Z inicjatywy radnego Macieja Kamińskiego (PiS), będącego także członkiem Rady Nadzorczej Przemyskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, odbyła się konferencja prasowa, dotycząca drastycznych wręcz podwyżek ciepła w lokalach administrowanych przez PSM.
Problem podwyżek poruszaliśmy już na naszych łamach w materiale „Ceny ciepła znowu w górę! Ile mieszkańcy jeszcze wytrzymają?” (nr 42, 18 października br.). Staraliśmy się w nim wytłumaczyć, że wpływu na same podwyżki zarówno zarząd PSM-u, jak i rada nadzorcza nie mają żadnego. Staraliśmy się, ale jak widać nieskutecznie...
W przestrzeni publicznej cały czas pojawiły się nieprawdziwe informacje, że winne podwyżek są dwie wspomniane instytucje. Jak wyjaśnialiśmy we wspomnianym materiale, winnymi takiego stanu rzeczy są ci, którzy pozwolili na monopol w mieście w[paywall] tym względzie spółce PGNiG Termika Energetyka Przemyśl i spółce miejskiej – MPEC.
Ci, którzy zdecydowali się na przekazanie w dzierżawę Ciepłowni Zasanie pierwszej spółce. To przez nich obecnie osobne stawki obowiązują za wytworzenie ciepła i za jego wysłanie do każdego z mieszkań. Monopolistą w tej pierwszej działalności na przemyskim rynku jest PGNiG Termika Energetyka Przemyśl sp. z o.o. W drugiej spółka miejska – MPEC.
Sprawę dość jasno wyjaśnił na naszych łamach prezes PSM Zbigniew Kurosz. Powiedział m.in.:
– Obwinianie nas czy rady nadzorczej, która absolutnie nie ma żadnej władzy akuratnie w tej kwestii, za tę sytuację, jest kompletną bzdurą. Rada nadzorcza nie ma prawa nawet zająć stanowiska w tej sprawie. Ceny ciepła ustalane i zatwierdzane są przez URE. Od tego nie można się odwołać. Wniosek o to zgłasza jednak konkretna instytucja. My mamy podpisaną umowę z miejską spółką, czyli MPEC-em.
ReklamaNikt nigdy nas nie pytał przed podziałem na producenta i dostawcę ciepła, czy jako największy odbiorca mamy jakieś inne możliwości rozwiązania problemu, aby było taniej dla mieszkańców. Są monopolistami. Mamy dwa wyjścia. Albo kupować ciepło, albo go nie kupować. Tego drugiego nie możemy przecież brać pod uwagę. Dostajemy fakturę od MPEC-u i musimy ją co miesiąc uregulować. Rozkładamy koszty mieszkańcom na cały rok. Jeśli byśmy nie podnieśli zaliczki i nie rozłożyli kosztów na kilka miesięcy, niektórzy nasi członkowie mieliby po kilka tysięcy złotych niedopłaty
– Dziwi mnie jedna sprawa, bo przypuszczam, że wiem, kto rozsiewa te bzdury. To najprawdopodobniej jeden z radnych i jeden z byłych członków rady nadzorczej. Przez sześć lat byli członkami owego gremium i doskonale wiedzą, jak to funkcjonuje. Doskonale wiedzą, jak wygląda sprawa kosztów zależnych od spółdzielni i kosztów niezależnych od spółdzielni. Kwestia mediów, czyli w tym wypadku ciepła, jest kosztem niezależnym. Nie mamy na to żadnego wpływu. To niepotrzebne rozsiewanie i szczucie jednych na drugich. Kompletnie tego nie rozumiem
Reklama
– dodał.
Konferencja prasowa prezydium Rady Nadzorczej, w której wzięli udział: Maciej Kamiński, Alicja Galiszkiewicz, Halina Kasjan czy Jan Duda, poświęcona była przede wszystkim zdementowaniu kłamstw dotyczących tego, że to Rada Nadzorcza PSM ustala ceny za ogrzewanie.
A także podjęciu kroków prawnych w stosunku do osób, które przekazują takie kłamliwe informację do wiadomości publicznej. Chodziło przede wszystkim o facebookowy profil Stowarzyszenia Osiedla Kmiecie.
– Wielokrotnie atakowano i wciąż się atakuje nas, jako radę nadzorczą, wskazując jako winnych wprowadzonych podwyżek. Otóż nie. Rada nadzorcza nie ma wpływu, nie ustala cen ciepła. Podobnie jak nie mamy wpływu na podwyżkę cen śmieci, prądu czy wody! Nie mamy takich kompetencji
Reklama
– zapewnił M. Kamiński.
– Kilka miesięcy temu zwróciliśmy się z pismami do prezydenta miasta Przemyśla, przewodniczącego Rady Miejskiej w Przemyślu, prezesa PGNiG Termika Energetyka Przemyśl, kilku posłów i prezesa MPEC-u, dotyczącymi właśnie podwyżek centralnego ogrzewania. Do tej pory otrzymaliśmy odpowiedź od tego ostatniego. Pana prezydenta Bakuna poprosiliśmy także o udostępnienie pewnych dokumentów. Na razie bez odzewu. Podejmiemy kroki prawne w stosunku do osób, które specjalnie, perfidnie nas oczerniają, mówiąc mieszkańcom, że to nasza wina
Reklama
– dodał.
– Winą za to, co się dzieje, należy obarczyć tych, którzy podjęli decyzję o przekazaniu ciepłowni na Zasaniu spółce PGNiG. Oddzielono od tego MPEC, który tylko wytworzone ciepło sprzedaje. Na ich wniosek Urząd Regulacji Energetyki aż pięć razy podnosił taryfę. I ktoś musi za to zapłacić. Kto? Mieszkańcy. Wszyscy. Ja także otrzymałem pismo z informacją o uiszczeniu kwoty około ośmiuset złotych. Poszedłem zapłacić, bo wiem, że to nie jest wina ani rady nadzorczej, której jestem członkiem, ani zarządu spółdzielni
Reklama
– powiedział J. Duda.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.jedno z pytań do przyszłych radnych (wybory w 2024 ) kto jest winien obecnej sytuacji i co można jeszcze sprzedać - puszczono już EMPEC i WYSYPISKO . Może teraz czas na San, sprzedać rzekę w granicach miasta a mosty oddać prywaciarzowi (jak wyżej wspomniane firmy) w dzierżawę i za przejście pobierać kasę. Miasto pozbywa się problemów z utrzymaniem , pieniądz spływa , Rada buduje pomniki , nadaje nazwy nowym placom, skwerkom ....... orkiestra gra - zabawa trwa . Do następnych wyborów !
jedno z pytań do przyszłych radnych (wybory w 2024 ) kto jest winien obecnej sytuacji i co można jeszcze sprzedać - puszczono już EMPEC i WYSYPISKO . Może teraz czas na San, sprzedać rzekę w granicach miasta a mosty oddać prywaciarzowi (jak wyżej wspomniane firmy) w dzierżawę i za przejście pobierać kasę. Miasto pozbywa się problemów z utrzymaniem , pieniądz spływa , Rada buduje pomniki , nadaje nazwy nowym placom, skwerkom ....... orkiestra gra - zabawa trwa . Do następnych wyborów !