W szwedzkim Helsinborgu odbyły się mistrzostwa świata juniorów i kadetów. W reprezentacji Polski wystąpiła wychowanka Parafialnego Klubu Sportowego Kolping Jarosław Anna Brzyska.
Start młodych Polek i Polaków był znakomity, bo w doborowej stawce przywieźli do domu srebrne medale drużynowe (juniorzy i kadecie; w finale obie drużyny przegrały z Chinami) i w grze podwójnej kadetek. Wśród medalistek jarosławianki tym razem nie było, ale już sam start w Szwecji jest kolejnym wielkim sukcesem A. Brzyskiej. Przypomnijmy tylko, że w zeszłorocznych mistrzostwach świata, które rozegrane zostały w słoweńskiej Novej Goricy, Anna w parze z Zuzanną Wielgos zostały brązowymi medalistkami w grze deblowej juniorek.
A. Brzyska wystąpiła w Helsinborgu we wszystkich możliwych konkurencjach. Do gry pojedynczej zakwalifikowała się dzięki rankingowi ITTF, w którym zajmowała przed turniejem 54. miejsce na świecie.
Zawody juniorskie rozpoczęły się od turnieju drużynowego, w którym wystąpiło 16 najlepszych ekip na świecie. Rywalkami reprezentacji Polski były młode Brazylijki. Niestety, mimo heroicznej walce Polski musiały uznać wyższość przeciwniczek, przegrywając w 1/8 finału 2:3. Anna rozegrała dwa spotkania. Najpierw, na rozpoczęcie pojedynku uległa Victorii Strassburger 2:3 (12:10, 5:11, 11:9, 5:11, 9:11), a potem, pokonując Giulię Takahashi 3:2 (13:11, 11:5, 11:13, 5:11, 11:8) doprowadziła do remisu 2:2. W ostatniej potyczce Katarzyna Rajkowska przegrała z wspomnianą V. Strassburger 2:3.
W grze podwójnej A. Brzyska wystąpiła w parze z Belgijką Lilou Massart. W 1/8 finału musiały uznać wyższość duetu Yoo Yerin/Park Gahyeon (Korea Płd.), późniejszych brązowych medalistek debla, przegrywając 0:3 (5:11, 1:11, 10:12). W grze mieszanej Anna zagrała z Miłoszem Redzimskim, 18. juniorem w rankingu ITTF na świecie. Pewnie można było liczyć na więcej od tej pary, ale taki jest sport. Polski mikst zakończył zmagania na 1/32 finału, gdzie przegrał z parą Andre Bertelsmeier/Mia Griesel (Niemcy) 0:3.
Wreszcie w grze pojedynczej pierwszą rywalką A. Brzyskiej była Francuzka Charlotte Lutz. Anna mierzyła się z nią wielokrotnie, częściej wychodząc w glorii triumfatorki. Tym razem było inaczej. Przegrała 2:4 (11:9, 8:11, 11:8, 6:11, 4:11, 3:11).
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze