Podczas wspólnej sesji Rady Powiatu Bieszczadzkiego, Rady Powiatu Przemyskiego i Rady Gminy Bircza (25 maja br.) jej uczestnicy jednogłośnie przyjęli petycję do ministra obrony narodowej Mariusza Błaszczaka w sprawie powrotu na tablicę pamiątkową Grobu Nieznanego Żołnierza w Warszawie napisu „Bircza 1945 – 1946”.
O tej sprawie głośno zrobiło się na początku 2018 r. 8 listopada 2017 r. doszło do wymiany tablic na Grobie Nieznanego Żołnierza w stolicy. To przedsięwzięcie wzbudziło wielkie kontrowersje.
Na nowych zabrakło miejsca na upamiętnienie Birczy, która jako jedna z 21 wyrytych wcześniej miejscowości w latach 1945 – 1946 trzykrotnie obroniła się przed atakiem oddziałów UPA. Za decyzją o usunięciu m.in. nazwy tej miejscowości z tablicy stał ówczesny minister obrony narodowej Antoni Macierewicz.
W jej uzasadnieniu można było znaleźć[paywall] zdanie: „Decyzja o jej usunięciu podyktowana była koniecznością wyboru spośród 200 miejscowości o podobnym charakterze, podobnych wartościach historycznych”.
Kilka dni później władze gminy Bircza wystosowały oświadczenie, w którym wyraziły oburzenie tym niegodziwym, haniebnym i skandalicznym czynem.
„(...) Dziś, po 99 latach od odzyskania niepodległości, chylimy czoła przed wszystkimi bohaterami tamtych wydarzeń, w tym przed walczącymi w obronie Birczy w latach 1945 – 1946 (...)” – napisały w dokumencie.
Jak to zwykle bywa, po pewnym czasie cała sprawa przycichła. Nazwa „Bircza 1945 – 1946” nie wróciła na tablicę pamiątkową. Ale ani władze tej miejscowości, ani przede wszystkim jej mieszkańcy nie zapomnieli.
Sporządzoną petycję w tej sprawie podczas sesji wspólnej 25 maja br. przedstawił przewodniczący Rady Powiatu Przemyskiego Wojciech Bobowski. Przypominał także o apelach i protestach, jakie wówczas rozlały się niemal po całej Polsce. Niestety, nie spowodowały, że nazwa miejscowości wróciła na tablicę.
– Przypomniał o krzywdzących opiniach, jakie się wówczas posypały, jakoby Birczy bronili czekiści, a sama nazwa „Bircza 1945 – 1946” miałaby propagować system komunistyczny. Odczytał także stanowisko podpisane przez wiceprezesa IPN-u odnośnie planowanego wówczas w Elblągu ronda imienia „Obrońców Birczy”, w którym przeczytać można, iż nazwa ta nie propaguje żadnego systemu totalitarnego i nie stoi w sprzeczności z ustawą IPN o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy jednostek organizacyjnych, jednostek pomocniczych gminy, budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej oraz pomniki – powiedziała rzecznik prasowy Starostwa Powiatowego w Przemyślu Małgorzata Dachnowicz.
Wójt gminy Bircza Grzegorz Gągola zaapelował do zebranych, aby poparli petycję do Mariusza Błaszczaka, szefa MON w tej sprawie. W czasie dyskusji głos zabrali m.in. społecznicy: Agata Lalik, Mariusz Drel, Andrzej Wrotniak czy Stanisław Szarzyński.
W opracowanej petycji przeczytać można m.in.:
„(…) Podkreślamy, iż na przestrzeni lat gmina Bircza i jej mieszkańcy byli wielokrotnie tragicznie doświadczani przez historię. Miejscowość Bircza w latach 1945 – 1946 trzykrotnie obroniła się przed UPA. Natomiast w roku 1939 na Wzgórzu Chomińskie stoczyła jedną z największych bitew kampanii wrześniowej pomiędzy 24 Dywizją Piechoty a niemiecką 2 Dywizją Strzelców Górskich, również tego samego dnia w miejscowości Borownica rozbito 17 Pułk Piechoty i bohaterską śmierć poniósł dowódca płk Beniamin Kotarba. Następne lata również były dla Birczy tragiczne. W latach 1941 – 1943 na okolicznych wzgórzach wymordowano około tysiąca Żydów. Koniec wojny nie przyniósł mieszkańcom Birczy spokoju, gdyż właśnie wtedy rozpoczął się najcięższy okres walki z UPA. W wyniku tragicznych wydarzeń z kwietnia 1945 roku wymordowano 67 mieszkańców gminy Bircza w miejscowości Borownica. Mieszkańcy Birczy zostali dzielnie obronieni przez żołnierzy, milicjantów – w wielu przypadkach byłych żołnierzy AK oraz przedstawicieli pomocniczych organizacji (...)”.
Przez wiele lat mieszkańcy gminy Bircza oczekiwali upamiętnienia walczących w obronie Birczy z OUN – UPA w latach 1945 – 1946. Ku ich wielkiej radości napis „Bircza 1945 – 1946” został umieszczony na tablicy pamiątkowej Grobu Nieznanego Żołnierza w Warszawie.
Jednak przed uroczystym odsłonięciem tablicy 11 listopada 2017 r. niespodziewanie i potajemnie go usunięto.
„ (...) Uważamy, że duma i honor mieszkańców gminy Bircza w obecnej sytuacji zostały w sposób karygodny naruszone, a usunięcie napisu „Bircza 1945 – 1946” z tablicy pamiątkowej Grobu Nieznanego Żołnierza w Warszawie jest szczególnie upokarzające, zarówno dla walczących o Birczę, jak również dla obecnych mieszkańców. Mimo wielu ciężkich doświadczeń mieszkańcy gminy Bircza to ludzie twardzi i honorowi, a przed wszystkim dumni ze swojej przeszłości, dumni ze swojej miejscowości i ze swoich przodków” – podsumowali twórcy petycji.
Dokument trafił już do ministra obrony narodowej Mariusza Błaszczaka. Birczanie czekają na odpowiedź.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Tak działa PiS w obronie prawdy historycznej..Wymazali obronę Birczy przed atakiem upa z honorowego miejscaWSTYD!
To jest właśnie partyjna polityka historyczna, a nie historia. Obłuda wobec ludności z Birczy i okolic jest znamienna.Dla partii istnieją mieszkańcy tylko przed wyborami. To co zrobił antoni smoleński to czyste ku...two i obraza dla poległych w walce z bandami upa. amen.
Nie wszystko w Birczy w tamtym okresie było cacy.Nikt nie wspomina czym właściwie trudniła się znaczna część mieszkańców w czasie wojny jak też po wojnie a to chwały nie przynosi z ludzkiego punktu widzenia. O tym cisza. Wybiórcza pamięćMoże i dobrze ,że kolejna kontrowersyjna "legenda" a w najlepszym przypadku pół prawda miała by widnieć na tablicy przy Grobie Nieznanego Żołnierza.To miejsce jest święte a nie tablica propagandowa.
Tadziu podobnie jak w czasie wojny wszędzie nie było cacy. Broniąc swoją rodzinę i miejsce przed unicestwieniem, ludzie robili wszystko aby zachować ZYCIE, Kwestia odwetu za mordy jest zawsze sprawą kontrowersyjną i z punktu ludzi doświadczonych tą traumą jest trudna i ciężka.
Kto dąży do rozbioru Polski, przy samej granicy w gm Fredropol ,dano 18 parafiom grekokatolickim nieruchomości, parafiom z Gorlic, Lublina/za zgodą starosty przemyskiego,/z Ustrzyk, Monasterza itd,oddano dużo cennego lasu ,który wycieli grekokatolicy,Kiedy wreszcie nastąpi rozliczenie Kurii Grekokatolickiej ,która za tym stoi,
Antoni z Tworek nie takie numery wycinał. Znalazł już ... 27 przyczyn katastrofy smoleńskiej, rozwalił armię (ponad 2000 wyższych oficerów - w tym mających papiery z NATO - poszło w odstawkę, najsilniejsza w Europie dywizja pancerna została sparaliżowana relokacją 1/3 jej stanu itd.), "załatwił" dostawę 50 śmigłowców i budowę zatrudniającej 3000 osób ich nowej fabryki pod Łodzią, ujawnił nazwiska polskich agentów i ich zagranicznych współpracowników, przeniósł stocznię Marynarki Wojennej z Gdyni do ... Radomia, zakupił nic nie warte pistolety maszynowe dla WOT itd.itd. Sprawa Birczy to pikuś dla takiego szpeca, jak Antonio. Nikt nic mu nie zrobi, bo tuż po katastrofie smoleńskiej zwiał ze Smoleńska do Polski i z Kancelarii Prezydenta wywiózł 2 ciężarówki tajnych papierów - kwitów na wielu ludzi, w tym na samego towarzysza Jarosława Rajmundowicza.
Ja bym raczej ubolewał nad rozdawnictwem wielu tysięcy hektarów przedstawicielom jedynie słusznej wiary, aby mieli miliony "judaszowych srebrników" z Brukseli na zakup luksusowych aut, budowę własnych pałaców, wystawny żywot w kraju i na zagraniczne balangi. To bractwo zgarnia 99 % dóbr, jakimi obdarza ich IV RP i tu jest pies pogrzebany.
Niestety mniejszość nie zgodziła się na wpis o Birczy a także władze Ukrainy .
Dworku Fredry nie odnowili do dziś , który w 89 jeszcze był w dobrym stanie .
Za srebrniki Polaków sprzedają, pseudo patrioci, nazywający się Polakami,
Jaka tam mniejszość, co ich to obchodzi. Chodzi o to że zginęli milicjanci...z tych formacji , które równocześnie zwalczały UPA i niepodległościowe podziemie. Z jednej strony bohaterowie a z drugiej sowieccy pomagierzy.
Do Ap Jacy bohaterzy ????OUN UPA to bohaterzy ???????
O matko, człowieku czytaj ze zrozumieniem. O milicjantów chodzi.
W obronę Birczy byli zaangażowani mieszkańcy nie tylko milicjanci każdy kto mógł to się bronił i posiadał broń..Obrona była bardzo heroiczna bo ludzie wyobrażali sobie co się z nimi stanie jeśli się poddadzą upowcom..
Ta wypowiedź jest kompletnie poza tematem. Chodzi o to że milicjanci czy żołnierze Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego zwalczali banderowców, ale równocześnie strzelali do Polaków walczących o wolną , demokratyczna Polskę. Więc pytanie brzmi czy byli to bohaterowie czy sowieckie pacholki?
Do apKup sobie kiełbasę sciśnij i powąchaj..Wszystkie twoje problemy znikną!
Do ap----Wilhelm Świątkowski, wujo Jarosława Rajmundowicza, w 1940 r. "studiował" w Szkole Prawa NKWD w Charkowie (nie da się wykluczyć, że "zajęcia praktyczne" miał z polskimi oficerami, zamordowanymi w tym mieście). W 1945 r. został Naczelnym Prokuratorem Wojskowym w Polsce i taśmowo podpisywał wyroki śmierci, kary wieloletniego więzienia lub łagru w Kraju Rad dla polskich działaczy podziemia i im podobnych "nieprawomyślnych". To za jego kadencji aresztowano i doprowadzono do śmierci m.in. rotmistrza Pileckiego i przemyślanina mjr Mieczysława Słabego. Po wykonaniu "zadanie" powrócił ten gieroj do ZSRR. Bohater to, czy sowiecki pachołek?
No i...? Jaki to ma związek z tragiczna historia Birczy?
Ap No i...? Jaki to ma związek z tragiczna historia Birczy?-------Wbrew pozorom ma. Dzięki takim bydlakom jak wujo JK, prości ludzie - żołnierze i funkcjonariusze MO z przymusowego poboru (wybór w tamtych latach był jeden: albo służysz, albo idziesz pod ścianę) musieli wykonywać także zbrodnicze rozkazy. Nie od dziś wiadomo, że NKWD robiła wszystko, aby skłócić Polaków i Ukraińców , i mieć potem pretekst m.in. do oderwania do Polski terytorium ok. 170 tys. km2. Były całe oddziały enkawudzistów w mundurach UPA i WP, które m.in. pacyfikowały, paliły bądź rabowały całe wioski, co z kolei prowadziło do akcji odwetowych etc.etc. Inicjatorzy takich akcji, w tym wujo Zbawiciela, wyjechali do Kraju Rad, a ich wykonawcy (nieliczni jeszcze żyją) cierpią do dziś. Podobnie jest po drugiej stronie "barykady". Czy nie czas otworzyć oczy i podejść do przeszłości z uwzględnieniem realiów tamtych lat?
Co ty z jakimś wujkiem ...Poplątanie z pomieszaniem. A we Armii Czerwonej czy w Wermachcie porzadnych ludzi nie było. Pewno byli, tylko siła zostali zmuszeni do służby. Tylko co z tego wynika? Mamy z uwagi na nich nie mówić o ich zbrodniach? Z uwagi na to, że ktoś siła wylądował w milicji czy KBW, mamy udawać, że nie wiemy po co te formacje stworzono?
Tak działa PiS w obronie prawdy historycznej..Wymazali obronę Birczy przed atakiem upa z honorowego miejscaWSTYD!
To jest właśnie partyjna polityka historyczna, a nie historia. Obłuda wobec ludności z Birczy i okolic jest znamienna.Dla partii istnieją mieszkańcy tylko przed wyborami. To co zrobił antoni smoleński to czyste ku...two i obraza dla poległych w walce z bandami upa. amen.
Nie wszystko w Birczy w tamtym okresie było cacy.Nikt nie wspomina czym właściwie trudniła się znaczna część mieszkańców w czasie wojny jak też po wojnie a to chwały nie przynosi z ludzkiego punktu widzenia. O tym cisza. Wybiórcza pamięćMoże i dobrze ,że kolejna kontrowersyjna "legenda" a w najlepszym przypadku pół prawda miała by widnieć na tablicy przy Grobie Nieznanego Żołnierza.To miejsce jest święte a nie tablica propagandowa.