Arcyważne zwycięstwo w kontekście walki o utrzymanie się w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce odnieśli tenisiści stołowi Kolpinga FRAC Jarosław. Za trzy punkty pokonali w Toruniu tamtejszą Energę-Manekin.
16. kolejka spotkań rozłożona była na trzy dni (20 – 22 marca br.). Podopieczni Kamila Dziukiewicza wybrali się do grodu Kopernika. Po niespodziewanym triumfie z wicemistrzem Polski Dartom Bogorią Grodzisk Mazowiecki, po cichu liczyli na kolejne zwycięstwo, ale było to ogromnie trudne zadanie. Energa-Manekin, choć zajmuje ostatnie miejsce w tabeli (co jest jeszcze większą niespodzianką in minus od postawy zespołu z Jarosławia w kampanii 2016 – 2017) to nasz reprezentant w Lidze Mistrzów, z gwiazdami w składzie. Czech Pavel Sirucek czy japoński Brazylijczyk Cazuo Matsumoto są w stanie wygrać z każdym w tej lidze. Od razu narzuca się podobne stwierdzenie jeśli chodzi o liderów Kolpinga FRAC, czyli Czecha Dmitrija Prokopcova czy Brazylijczyka Gustavo Tsuboi. Problem w tym, że do tej pory wszyscy grali znacznie poniżej swoich możliwości i umiejętności.
Wygląda na to, że szybciej z dołka wydźwignęli się jarosławianie. W mieście pierników zaprezentowali się znakomicie jako zespół. Dwa spotkania stały na wspaniałym poziomie i oba zakończyły się triumfem gości. Wynik otworzył Dmitrij Prokopcov, który pokonał swojego rodaka Pavla Sirucka. Potem do stołu podeszli dwaj Brazylijczycy C. Matsumoto i G. Tsuboi. Cóż to był za bój! „Jarosławski” Brazylijczyk przegrywał 2:1, ale kapitalnie rozegrane dwie kolejne partie dały mu zwycięstwo i prowadzenie Kolpingowi FRAC 2:0. Przysłowiową kropkę nad i postawił także coraz lepiej spisujący się wreszcie Jakub Kosowski, który w trzech setach ograł Tomasza Kotowskiego.
Dzięki wygranej w Toruniu Kolping FRAC powiększył przewagę w ligowej tabeli nad zespołem Energi-Manekina do trzech punktów. Jarosławianie mają na swoim koncie 17 punktów i zajmują 10. miejsce. W piątek, 24 marca br., spotkają się u siebie z kolejnym bezpośrednim rywalem w walce o utrzymanie się w tenisowej superlidze, czyli Poltareksem Pogonią Lębork. Pewna wygrana za trzy punkty znacznie oddali widmo spadku.
Energa-Manekin Toruń – Kolping FRAC Jarosław 0:3
0:1: Pavel Sirucek – Dmitrij Prokopcov 2:3 (11:9, 11:13, 6:11, 11:3, 1:11)
0:2: Cazuo Matsumoto – Gustavo Tsuboi 2:3 (11:6, 2:11, 11:9, 6:11, 6:11)
0:3: Tomasz Kotowski – Jakub Kosowski 0:3 (8:11, 14:16, 8:11)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Co to za sport jeszcze z chinnczykami