Przewodniczący Rady Miejskiej w Przemyślu Maciej Kamiński (Prawo i Sprawiedliwość) oraz jej wiceprzewodniczący Janusz Zapotocki (Nasz Przemyśl) zostali odwołani ze swoich funkcji. Ze starego składu prezydium ostał się jedynie Robert Bal (Regia Civitas) i on właśnie – głosami dotychczasowych opozycjonistów w radzie – został nowym jej szefem. To efekt nieoczekiwanie burzliwej sesji Rady Miejskiej w Przemyślu, która odbyła się 19 września br.
M. Kamiński przemyskiej radzie przewodniczył przez ponad 27 miesięcy. Podobnie jak jeden z jego zastępców – J. Zapotocki.
Niewiele (choć za kulisami pojawiały się głosy, że opozycja w radzie zbiera „szable” i w każdej chwili może zgłosić wniosek o odwołanie prezydium – przyp. aut.) wskazywało, aby podczas poniedziałkowej 91. sesji Rady Miejskiej w Przemyślu, może dojść do kolejnej już rewolty. Punktów było co prawda sporo, ale lwia część z nich dotyczyła podjęcia uchwał w sprawie przystąpienia do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego w kilku obszarach miasta.
Miało to związek z istniejącym od jakiegoś czasu Parkiem Kulturowym Stare Miasto.
Nim radny niezależny, aczkolwiek nieformalnie stojący na czele Klubu Radnych Wspólnie dla Przemyśla Marcin Kowalski, złożył wniosek o przerwę, radni przeforsowali uchwałę o zaciągnięciu przez miasto ponad 24-milionowego kredytu[paywall].
Po przerwie M. Kowalski przedstawił trzy projekty uchwał. Pierwszy – odwołujący z funkcji wiceprzewodniczącego RM w Przemyślu J. Zapotockiego, drugi – odwołujący z funkcji przewodniczącego RM w Przemyślu M. Kamińskiego i trzeci – powołujący na to stanowisko dotychczasowego drugiego wiceprzewodniczącego R. Bala. Na sali obrad było wówczas 20 radnych.
Brakowało: Grażyny Stojak, Tomasza Schabowskiego i Tomasza Kulawika.
Aby doszło do drugiego już w tej kadencji przewrotu w radzie, potrzebnych było 12 głosów. I właśnie tylu radnych zagłosowało „za” odwołaniem M. Kamińskiego i J. Zapotockiego, i tyluż za powołaniem R. Bala na nowego szefa prezydium.
Wśród nich byli: Robert Bal (choć do tzw. dobrego smaku należy, iż nie uczestniczy się w głosowaniu kiedy sprawa bezpośrednio dotyczy głosującego – przyp. aut.), Bartłomiej Barczak, Małgorzata Gazdowicz (Regia Civitas), Ewa Sawicka, Wojciech Błachowicz, Paweł Zastrowski (Platforma Obywatelska), Monika Jaworska, Marcin Kowalski (niezależny), Tomasz Leszczyński, Mirosław Majkowski, Andrzej Zapałowski (Wspólnie dla Przemyśla).
Języczkiem u wagi był Dariusz Lasek, radny niezależny. Był 12. radnym potrzebnym do uzyskania przez wnioskodawców bezwzględnej większości.
Przeciwni projektowi byli: Andrzej Berestecki, Maciej Kamiński, Daniel Dryniak, Wojciech Rzeszutko (PiS), Bogumiła Nowak, Janusz Zapotocki (Nasz Przemyśl), Monika Kamińska i Jerzy Krużel (radni niezależni).
Wynik głosowań trzykrotnie był identyczny – 12:8. To oznaczało, że nowym przewodniczącym Rady Miejskiej w Przemyślu został Robert Bal, a M. Kamiński i J. Zapotocki zasiądą w fotelach szeregowych radnych.
To już druga rewolucja w przemyskiej radzie w trwającej kadencji. Do pierwszej doszło 5 czerwca 2020 r., kiedy 12 radnych odwołało przewodniczącą Ewę Sawicką (Koalicja Obywatelska) i wiceprzewodniczącego Andrzeja Zapałowskiego (Wspólnie dla Przemyśla).
Wówczas wniosek o to złożył radny J. Zapotocki. Wśród sygnatariuszy tego dokumentu oraz decyzji o powołaniu na stanowisko przewodniczącego RM w Przemyślu Macieja Kamińskiego była czwórka radnych Regii Civitas: Robert Bal, Bartłomiej Barczak, Małgorzata Gazdowicz i Dariusz Lasek.
Wśród nich byli również radni: Prawa i Sprawiedliwości, wówczas jeszcze Sojuszu Lewicy Demokratycznej i radna niezależna. 11 radnych z Koalicji Obywatelskiej i Wspólnie dla Przemyśla (dawne Kukiz`15) było przeciw.
W połowie czerwca 2020 r. radni Regii Civitas zaznaczyli, że kluby SLD, PiS i Regia chciały zmian w prezydium rady, ponieważ nie podobał im się styl prowadzenia sesji przez dotychczasową przewodniczącą.
– Zachowanie radnych koalicji rządzącej podczas sesji, skłoniły nas do dalszych ruchów i również doprowadziliśmy do zmiany przewodniczących komisji. Chodzi o polityczne wystąpienia niektórych z nich, okrzyki, śmiechy, obrażanie nas i wyśmiewanie poza kamerami. Takie zachowanie niegodne miejsca oraz piastowania zaszczytnej roli radnego wolnego królewskiego miasta Przemyśla. Potępiamy ten sposób obradowania. Takie są prawa demokracji i samorządności. Jeśli ktoś traci większość i nie umie się z tym pogodzić, to znaczy, że nie dorósł i nie powinien pełnić mandatu radnego – powiedział wówczas obecnie Robert Bal.
Podczas poniedziałkowej (19 września br.) powołanych zostało także aż trzech wiceprzewodniczących, co w mieście takiej wielkości jak Przemyśl, jest ewenementem. Wiceprzewodniczącymi rady zostali: Dariusz Lasek, Paweł Zastrowski i Marcin Kowalski.
Wynagrodzenie za bycie wiceprzewodniczącym przemyskiej rady (wypłacane w formie ryczałtu) wynosi dokładnie 2 tys. 525 zł 23 gr. Tyle taka osoba dostaje „na rękę”.
Łącznie więc owa trójka „kosztować” będzie podatników 7 tys. 575 zł 69 gr.
Przewodniczący przemyskiej rady zgarnia natomiast 2 tys. 705 zł 61 gr. Co miesiąc prezydium Rady Miejskiej w Przemyślu otrzyma wynagrodzenie w łącznej kwocie 10 tys. 281 zł 30 gr.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze