Reklama

Bardzo uciążliwy lokator. To z jego okna wyrzucono małego kotka

24/09/2015 14:48

Minęło zaledwie dwa miesiące od czasu, kiedy Marek sprowadził się na ulicę Rokitniańską, a lokatorzy kamienicy już chcą się go pozbyć. Czym tak bardzo im się naraził?

„My, mieszkańcy kamienicy nr 7 z ulicy Rokitniańskiej w Przemyślu, prosimy o wyeksmitowanie pana Marka Z. z lokalu nr 12” - tak zaczyna się pismo skierowane do dyrekcji Administracji Domów Mieszkalnych. W dalszej części autorzy w dość stonowany sposób opisują, jakie uciążliwości wynikają z sąsiedztwa z Markiem Z. Na koniec dziewięć podpisów. W bezpośredniej rozmowie mieszkańcy są bardziej wylewni. - W lipcu dostał przydział na mieszkanie i się sprowadził - opowiadają. Zajął jeden pokoik na drugim piętrze i już kilka dni później[paywall] się zaczęło. Przychodzili do niego tacy różni, no po prostu element. Zaczęły się pijaństwa. Potem zamieszkało z nim małżeństwo, które przedtem mieszkało na Czarnieckiego, ale bezprawnie, bo nie są tu zameldowani. Nie było dnia, żeby nie odbywały się tam libacje. Ponieważ w tym mieszkaniu nie ma toalety, goście załatwiali potrzeby fizjologiczne gdzie popadnie, na schodach, pod strychem, w piwnicy. Często zdarza się, że pijani śpią na klatce. W nocy ci, którzy chcą się dostać do mieszkania Marka, nie używają domofonu, tylko stają na ulicy pod bramą i na całe gardło wrzeszczą „Jolka, Jolka”, bo ona tak ma na imię. Po prostu zrobiła się tam regularna melina i naprawdę nie idzie żyć w takim sąsiedztwie.

Biedny kotek

Rekordzista


Marek Z. jest doskonale znany policji i straży miejskiej. Tylko w tym roku strażnicy interweniowali w jego sprawie aż 47 razy. Zawsze jest to samo: spożywanie alkoholu w miejscu publicznym, zakłócanie porządku, wszczynanie awantur i tym podobne pijackie ekscesy. Do czasu, kiedy Marek nie zamieszkał na Rokitniańskiej, w rejestrach figurował jako bezdomny i nawet nie można było wysłać mu wezwania do zapłacenia mandatu. Ustawa o ochronie zwierząt wyrzucenie kotka przez okno traktuje jako przestępstwo, tylko komu je przypisać, skoro w mieszkaniu było kilka osób, w dodatku nietrzeźwych. Nie wiadomo, co będzie dalej. Dla mieszkańców kamienicy numer 7 najważniejsze jest to, by wreszcie odzyskać spokój i poczucie bezpieczeństwa.
JS
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    kaziak - niezalogowany 2015-09-24 15:49:33

    a tam obok jest chyba "prewentorium" , to tam gostka nie można zakwaterować ???

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    mk - niezalogowany 2015-09-24 17:49:41

    Nikt nie zna  przyczyn takiego postępowania , ale coś takiego kwalifikuje się  jako  czyn przestępczy . A gdyby to tak wyrzucono przez okno  tego lokatora  . To może zrozumiałby ,że to  jest  chamstwo , wręcz bydło .

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    pogromca meneli - niezalogowany 2015-09-24 23:27:29

    Czy w naszym pięknym Przemyślu to mieszka tylko sam pijak ,margines społeczny i inny element ?A szkoda że niedaleko jest policja i nic nie można z tym zrobić . Najlepiej niech tacy biorą zasiłki z MOPSu i jakieś renty pijackie i są nie do ruszenia . A wytępić ten element i będzie czysto , spokojnie i nie będziemy robić na bez użytków.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości