8-letni Bartek Tymoczko od urodzenia choruje na mukowiscydozę. Choroba nie pozwala mu na normalne kontakty z innymi dziećmi. Stąd pomysł na akcję „Kartka dla Bartka”.
,Od urodzenia u Bartka pojawiał się mocny kaszel, silna wydzielina i wymioty. – Lekarze uspokajali mnie, że dzieci ulewają, ale to nie było zwykłe ulewanie po posiłku. Co rusz pojawiało się przeziębienie, katar, zapalenie gardła – opowiada Lucyna Tymoczko, mama Bartka.
Lekarze na początku nie potrafili rozpoznać, co dolega chłopcu. Dopiero w Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie postawiono właściwą diagnozę. Bartek miał wtedy 2,5 miesiąca. To, że choroba została rozpoznana tak szybko, sprawia, że chłopiec ciągle jest w dość dobrej kondycji. Bartek cały czas jest pod opieką rzeszowskich specjalistów.
– Na ile możemy, powstrzymujemy tę chorobę – mówią rodzice chłopca. Potrzebne są codzienne drenaże, inhalacje, cała masa leków i systematyczne badania kontrolne. Każda infekcja może się przerodzić w poważne zapalenie płuc, a to znacznie osłabia cały organizm.
Choroba wiąże się również z tym, że Bartek ma dużo więcej ograniczeń niż zdrowe dziecko. Praktycznie jest więźniem własnego domu – na zewnątrz wychodzi tylko wtedy, gdy pogoda jest naprawdę dobra.
Lubi kontakt z innymi dziećmi, ale z powodu choroby jest on ograniczony. Gdy Bartek jest przeziębiony, wszelkie wizyty są wykluczone. Podobnie, gdy choćby najdrobniejsza infekcja pojawia się u osoby, która chce go odwiedzić. Przez rok Bartek chodził do szkoły, ale częściej go w niej nie było, niż był. Teraz ma indywidualny tok nauczania. Jego pasją jest przyroda i dzikie zwierzęta. Książek i encyklopedii na ten temat ma mnóstwo, ale cieszy się z każdej nowej. Skupiony przegląda je godzinami.
Na pomysł akcji „Kartka dla Bartka” wpadła znajoma rodziny Alina Bachurska. – Chodzi o to, żeby dzieci pisały listy, robiły kartki, robiły laurki. Bartek ma ograniczony kontakt z innymi dziećmi, ale dzięki takim kartkom będzie miał przynajmniej namiastkę tego – wyjaśnia.
Chodzi o tradycyjne kartki – nie o SMS-y, czy e-maile, bądź wiadomości na Facebooku. Do akcji może się włączyć każdy. Kartki mogą przygotowywać nawet całe klasy.
Można je wysyłać na adres: Bartłomiej Tymoczko, Olszynka 92, 37-717 Kaszyce.
Walka o zdrowie Bartka wiąże się z kosztownym leczeniem. Wsparcie finansowe można kierować na konto Polskiego Towarzystwa Walki z Mukowiscydozą: 49 1020 3466 0000 9302 0002 3473, wpisując w tytule wpłaty: Bartłomiej Tymoczko.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze