Reklama

Przemyskie wątki w „Raporcie Bodnara”

„Raport Bodnara” to częściowe wyniki audytu postępowań z okresu rządów Prawa i Sprawiedliwości z lat 2016 – 2023. Raport obejmuje 200 spośród 600 spraw, w stosunku do których wystąpiło podejrzenie politycznego wpływu na ich przebieg i podejmowane decyzje. Wśród nich jest ta, dotycząca lotów rządowymi samolotami ówczesnego marszałka Sejmu RP, przemyślanina Marka Kuchcińskiego. Wniosek w raporcie brzmi: „Postępowanie winno być podjęte na nowo i kontynuowane w kierunku art. 231 Kodeksu karnego”.

Wyniki audytu przedstawione zostały przez specjalny zespół śledczych w Prokuratorze Krajowej. Raport szczegółowo opisuje ok. 150 spraw, ogólnie pozostałe 50. Został przygotowany przez zespół 10 prokuratorów pod przewodnictwem prok. Katarzyny Kwiatkowskiej, dyrektor Departamentu Postępowania Przygotowawczego. Śledztwa do analizy wskazali członkom zespołu prokuratorzy regionalni, a także zgłaszały je organizacje pozarządowe i obywatele. Podzielono je na kilka grup, w tym: postępowania dotyczące mowy nienawiści, przedstawicieli większości rządzącej w latach 2016 – 2023, Trybunału Konstytucyjnego, dotacji dla organizacji, inicjowania postępowań karnych dla osiągnięcia celów politycznych, wykorzystywania prokuratur dla prywatnych celów, postępowania dotyczące przeciwników politycznych, służb specjalnych, obywateli występujących po stronie praworządności, z zawiadomień NIK oraz postępowania wszczynane celem represji wobec niezależnych sędziów i prokuratorów.

W raporcie wykazano uchybienia w 163 postępowaniach spośród 200 przeanalizowanych śledztw. W efekcie wystosowano 35 wniosków o odpowiedzialność karną lub służbową wobec prokuratorów, którym zarzucono nieprawidłowe działanie, wszczęto 14 postępowań karnych oraz cztery postępowania służbowe. W raporcie rzadko padają nazwiska prokuratorów, podpisujących się pod konkretnymi decyzjami, które teraz są kwestionowane.

Reklama

Jakie postępowania były analizowane?

Jak już wspomnieliśmy, sprawy zostały podzielone na kilka grup. Najbardziej znane i dyskutowane sprawy znajdują się w grupie pod nazwą „postępowania dotyczące przedstawicieli większości rządzącej w latach 2016 – 2023” Wśród nich jest również punkt, który brzmi: postępowanie dotyczące lotów Marszałków Sejmu RP i Senatu RP. Chodzi o słynne już loty byłego Marszałka Sejmu RP, przemyślanina Marka Kuchcińskiego.

Informacja o tym obiegła Polskę w sierpniu 2019 r. Z analizy dokumentów, do których dotarli dziennikarze ogólnopolskich mediów, a które zawierały wykaz zamówień lotów oraz zestawienie kosztów za godzinę lotu poszczególnych samolotów i helikopterów należących do wojska, wynikało, że od marca 2018 r. do maja 2019 r. M. Kuchciński wykorzystywał rządowy samolot Gulfstream G550, wojskowy samolot transportowy CASA, a także wojskowy śmigłowiec Sokół. W tym czasie gabinet ówczesnego Marszałka Sejmu RP zamówił 92 loty do Rzeszowa. Celem sześciu innych były inne lotniska na terenie Małopolski i Podkarpacia.

Reklama

Z wojskowej CASY M. Kuchciński korzystał 13 razy. Oznaczało to koszt ok. 217 tys. zł bez kosztów osobowych. Śmigłowiec Sokół trasę do Rzeszowa pokonywał 49 razy, co oznaczało łączny koszt sięgający ponad 1,2 mln zł. Najdroższe były loty rządowym  Gulfstreamem, z którego M. Kuchciński korzystał 36 razy. Oznaczało to łącznie ponad 2 mln zł. Kosztami dodatkowymi były tzw. puste przeloty. Jeżeli marszałek Sejmu nie wracał do Warszawy tego samego dnia, CASA wracała do bazy w Krakowie. Z kolei według informacji Radia ZET, w lotach marszałkowi M. Kuchcińskiemu towarzyszyli najbliżsi. Służba Ochrony Państwa nadawała tym lotom najwyższy status: HEAD[paywall].

Bez zarzutów

Wszystkie kursy finansowane były z pieniędzy publicznych. Niemal sto lotów kosztowało budżet państwa ponad 4 mln zł. Tyle razy M. Kuchciński podróżował na trasie Warszawa – Rzeszów od marca 2018 r. do maja 2019 r. Daty wylotów miały bardzo luźny związek z terminami imprez, na które miał się udawać marszałek: odpust w Kalwarii Pacławskiej, narady na temat kolei krzesełkowej czy ustanowienia Przemyśla pomnikiem historii. Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa złożyła osoba fizyczna. Efektem była utrata stanowiska marszałka przez M. Kuchcińskiego.

Reklama

W grudniu 2019 r. Wirtualna Polska poinformowała, że prokuratura nie wszczęła śledztwa w tej sprawie. Po 5 miesiącach od jej ujawnienia. Za to śledztwo prowadziło Centralne Biuro Antykorupcyjne. Śledztwo w sprawie ujawnienia informacji, dotyczących owych lotów. Byłemu marszałkowi nie postawiono żadnych zarzutów. Te postawione zostały natomiast osobie (wysoki rangą funkcjonariusz Służby Ochrony Państwa Tomasz Ch.), która poinformowała prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa przez M. Kuchcińskiego.

Co zawiera raport w tej sprawie?

Jak już wspomnieliśmy, jednym z punktów w „raporcie Bodnara” jest: postępowanie dotyczące lotów Marszałków Sejmu RP i Senatu RP.

Reklama

Sprawę o sygnaturze akt PO I Ds 158.2019 prowadziła Prokuratura Okręgowa w Warszawie. Dotyczyła „podejrzenia przekroczenia uprawnień przez ówczesnego Marszałka Sejmu RP poprzez nieuzasadnione wykorzystywanie specjalnego transportu lotniczego do prywatnych celów oraz przekroczenia uprawnień przez ówczesnego Marszałka Senatu RP, polegającego na organizowaniu lotów przy wykorzystywaniu cywilnego i wojskowego, specjalnego transportu lotniczego dla celów osobistych”.

Postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa w tej sprawie prokurator wydał 18 lutego 2020 r. po przyjęciu braku ustawowych znamion czynu zabronionego. „Wysłane do warszawskiej prokuratury przez kancelarie Sejmu i Senatu RP dokumenty potwierdzały jedynie: odbycie określonej liczby lotów przez obu marszałków, możliwość podróżowania najważniejszych osób w państwie w opisanej formule, a tym samym zgodność z obowiązującym prawem oraz warunki niezbędne do spełnienia, w tym, że instrukcja HEAD wymagała, aby zamawiane loty miały związek z wykonywaniem oficjalnych misji”.

Reklama
  • „(...) Nie podjęto jednak działań zmierzających do zbadania, czy w przypadku zamawianych lotów przez marszałków dopełniono wszelkich procedur. Nie ustalono też, czy loty z Warszawy do Rzeszowa i z powrotem miały związek z wykonywaną oficjalną misją, realizacją obowiązków służbowych, czy też funkcjonariusze publiczni wykorzystywali wojskowy i cywilny transport lotniczy do celów prywatnych”

– można przeczytać w raporcie.

Konkluzja brzmi następująco: Postępowanie winno być podjęte na nowo i kontynuowane w kierunku artykułu 231 paragraf 2 Kodeksu karnego (czyli nadużycie uprawnień przez funkcjonariusza publicznego).

Próbowaliśmy się skontaktować z posłem M. Kuchcińskim, chcąc poprosić o kilka zdań komentarza do zaistniałej sytuacji. Niestety, to się nie udało.

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 03/02/2025 09:28
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama