Reklama

Bezskuteczne poszukiwania kobiety zauważonej w nurcie Sanu

23/11/2016 18:00

Płynącą z nurtem rzeki kobietę zauważył nastolatek przechodzący przez most na Sanie w Jarosławiu we wtorek, 15 listopada, około g. 15. Natychmiast zaalarmował straż pożarną. Rozpoczęto poszukiwania. Niestety, mimo szeroko zakrojonej akcji nie udało się jej odnaleźć.

We wtorkowych poszukiwaniach uczestniczyli strażacy i policjanci. Pierwsi sprawdzali rzekę, korzystając z łodzi i pontonu. Funkcjonariusze policji przeczesywali brzegi Sanu.  Po zapadnięciu zmroku działania przerwano, by wznowić je w środę[paywall].

– W akcji brali udział policjanci z Jarosławia i z Oddziału Prewencji Policji w Rzeszowie, a także strażacy z jednostek Państwowej Straży Pożarnej w Jarosławiu i płetwonurkowie z Przemyśla. We wtorek uczestniczyło w niej ponad 30 policjantów i 10 strażaków – informuje podkom. Marta Gałuszka, oficer prasowy KPP w Jarosławiu. W środę w poszukiwaniach uczestniczyło około 40 funkcjonariuszy policji oraz strażacy. Patrolowali San od mostu w Jarosławiu w dół, aż do granicy powiatu. Na zaginioną nie natrafili. Ze względu na wysoki poziom wody, niespokojny nurt Sanu i małą widoczność spowodowaną zanieczyszczoną wodą płetwonurkowie nie mogli zejść pod jej powierzchnię.

– Zmasowane poszukiwania już nie będą prowadzone, ale akcja trwa dalej. Patrole sprawdzają brzegi Sanu. Poinformowano też jednostki zlokalizowane wzdłuż dolnego biegu Sanu. Przesłuchujemy świadków  – informuje oficer prasowy.

Możliwe, że kobieta, którą zauważył pieszy, jest 64-letnią mieszkanką Lubaczowa. Informację o jej zaginięciu przekazano policji około godz. 14 we wtorek. Nie wróciła ze spaceru do szpitala, w którym przebywała na leczeniu.

Reklama

Na podstawie informacji uzyskanych od chłopca, który zauważył płynącą z prądem rzeki kobietę, policjanci ustalili jej rysopis: wzrost 158 cm, waga 65 kg, włosy krótkie w kolorze kasztanowym. Zaginiona ubrana była w ciemny płaszcz (długość do kolan), ciemne spodnie, nosiła beret w kolorze ciemnego różu i brązowe buty do kostek.

San jest nieprzewidywalną rzeką, a w czasie wysokiego stanu wody tym bardziej niebezpieczną. Poszukiwania wymagają zaangażowania dużej liczby ludzi i użycia sprzętu pływającego, a mimo to często kończą się niepowodzeniem. Mieszkańca Jarosławia, który zaginął 3 marca tego roku, poszukiwano aż do 5 listopada. Jego ciało znaleziono w Wiśle w okolicy Zawichostu.


fot.Roman Kijanka
Strażacy patrolowali rzekę łodziami.


erka
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości