Reklama

Białe subaru w rowie. Sprawa umorzona

03/12/2023 16:19

Brak jednoznacznych i bezdyskusyjnych dowodów zmusił Prokuraturę Okręgową w Przemyślu do umorzenia głośnej sprawy sędziego Sądu Rejonowego w Lubaczowie, który wjechał swoim subaru do przydrożnego rowu w Starych Oleszycach i oddalił się z miejsca zdarzenia.

autor: KiB

Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 29 maja br., około godziny 19. Dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Lubaczowie otrzymał informację, że w przydrożnym rowie w Starych Oleszycach znajduje się... białe subaru. Wewnątrz nie było nikogo, co musiało zostać zinterpretowane w ten sposób, że kierujący uciekł lub oddalił się od pojazdu.

Pojazd w rowie zastali lubaczowscy policjanci, którzy przybyli na miejsce zdarzenia. Informacja szybko się rozprzestrzeniła. Jak podał jeden z portali informacyjnych, właścicielem białego subaru był sędzia Sądu Rejonowego w Lubaczowie Artur B., szef (od 2018 r.) przemyskiego oddziału Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”.

Reklama

Policji zajęło dwa dni, aby tę wieść potwierdzić. Wszczęte zostało postępowanie, a zebrane materiały początkowo trafiły do Prokuratury Rejonowej w Lubaczowie.


Nazajutrz, 30 maja br., szefowa tej instytucji prokurator Agnieszka Nieckarz-Proszek powiedziała m.in.[paywall], że

„bezsporne jest, że doszło do kolizji drogowej, co jest wykroczeniem. Ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika też, że kierowca mógł spowodować zdarzenie w stanie nietrzeźwości i to mogło być powodem porzucenia auta. Policjanci prowadzili działania zakrojone na szeroką skalę, by dotrzeć do właściciela samochodu. Jak na razie, to się nie udało”.

Reklama

Kolejnego dnia sprawa trafiła do Prokuratury Okręgowej w Przemyślu.

– Postępowanie jest prowadzone w sprawie prowadzenia w dniu 29 maja w Oleszycach samochodu osobowego w stanie nietrzeźwości. Jest zgromadzony materiał, wciąż trwają czynności. Jest ustalana kwestia, kto prowadził ten pojazd. Wiadomo już, że właścicielem jest sędzia Sądu Rejonowego w Lubaczowie. Postępowanie zmierza w kierunku potwierdzenia, czy właściciel był jednocześnie kierującym

– powiedziała wówczas zastępca szefa Prokuratury Okręgowej w Przemyślu prokurator Beata Starzecka.

Reklama

Pytanie, czy właściciel był jednocześnie kierującym i czy był pod wpływem alkoholu, było nadrzędne. Długo analizowane. W jednym z materiałów, jaki ukazał się na ten temat na naszych łamach, poinformowaliśmy, że według nieoficjalnych doniesień prokuratura miała mieć dowody na to, że sprawca kolizji w chwili zdarzenia mógł być pijany, dlatego porzucił samochód.

A jak podał wspomniany już jeden z portali informacyjnych, kierowca wpadł do rowu, bo wcześniej prawdopodobnie wyprzedzał na podwójnej ciągłej.

Reklama

Sprawa umorzona

Wygląda na to, że dowody, które miała mieć w posiadaniu prokuratura, były za mało wiarygodne. Kilka dni temu z powodu braku dowodów, że kierujący białym subaru sędzia z Sądu Rejonowego w Lubaczowie był pod wpływem alkoholu, przemyska prokuratura umorzyła śledztwo.

„W trakcie śledztwa sędzia potwierdził, że prowadził wówczas samochód, ale zaprzeczył, by pił alkohol przed, jak i po zdarzeniu. Mówił, że w przeddzień zdarzenia zażywał leki nasenne, a kolejnego dnia – leki przeciwbólowe. Pamiętał, że wysiadł i upewnił się, że w zdarzeniu nie uczestniczył żaden inny uczestnik ruchu, że nikt nie ucierpiał i oddalił się, aby uniknąć nagonki medialnej”

Reklama

– powiedziała zastępca prokuratora okręgowego w Przemyślu B. Starzecka.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama