Reklama

Bilans otwarcia, czyli gorzka ocena poprzedniej ekipy rządzącej

24/06/2015 10:30

Burmistrz Jarosławia Waldemar Paluch przedstawił w końcu bilans otwarcia. Zapowiadane od ponad pół roku podsumowanie mimo zapewnień, że nie jest formą oceny poprzedników, taki wniosek nasuwa. Wynika z niego, że w mieście jest źle pod niemal każdym względem, a poprawy można się spodziewać najwcześniej pod koniec kadencji.

Bilans otwarcia to według burmistrza określenie punktu początkowego oraz wskazanie zamiarów na najbliższe lata. Jego autorem jest burmistrz. Został przedstawiony w skróconej wersji w poniedziałek, 15 czerwca. W lipcu zostanie opublikowany w miejskim biuletynie, a pełna analiza stanu miasta w formie książkowej ujrzy światło dzienne w październiku br.

 

Przejedli

Miasto funkcjonowało dzięki dochodom wspieranym sprzedażą majątku i kolejnym kredytom. Budżet jakoś domykali, ale zrobili niewiele, by rozwijać Jarosław. Pieniądze zjadała rozbuchana administracja i konieczność dopłacania do szkół, których nikt nie myślał reformować. Miasto się starzało i biedniało. Świadczy o tym ciągły wzrost świadczeń socjalnych. Dzisiaj jest w sytuacji podbramkowej, a nadzieja na poprawę jest znikoma. Przynajmniej w najbliższych latach. W jednym tylko[paywall] Jarosław nadgonił, wyprzedzając Warszawę, Poznań czy Wrocław. Sklepów, marketów i galerii handlowych ma tyle, że z powodzeniem wystarczyłoby na co najmniej dwa takiej wielkości miasta. Tak wynika z podsumowania przedstawionego przez jarosławskich burmistrzów. 

W dochodach przeliczanych na mieszkańca Jarosław jest w ogonie rankingu. Nie lepiej jest w inwestycjach. Jeśli chodzi o rozwój infrastruktury miejskiej, miasto jest w pierwszej trzydziestce, licząc od końca. Pozyskanie unijnych dotacji wygląda jeszcze skromniej. Gdy Lesko zdobyło 1820 zł na każdego mieszkańca z budżetu wspólnoty, Jarosław pozyskał tylko 129. Włodarze Jarosławia nie próżnowali, jeśli chodzi zadłużanie miasta. By wyjść na czysto, trzeba spłacić ponad 54 mln zł. Jest to rozplanowane do 2014 r. Kolejny problem ukazany w bilansie to wpływy ze sprzedaży miejskiego mienia. Przez ostatnie dziewięć lat miasto pozbyło się majątku wartego ponad 38 mln zł i powoli zaczyna go brakować do dalszych sprzedaży. W oświacie jest źle i było to wielokrotnie analizowane.  Miasto się starzeje. Wzrasta natomiast zapotrzebowanie na świadczenia społeczne oraz wydatki na nie przekazywane. Nie wszędzie Jarosław ma tak złe notowania. Jest w krajowej czołówce, jeśli chodzi o powierzchnię handlową przeliczaną na mieszkańca i dorównuje w niej unijnej średniej. Gdy Polska według unijnych standardów ma 0,8 metra kwadratowego takiej powierzchni, w Jarosławiu jest jej 1,8 metra, choć powinno być 0,5.      

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    olo - niezalogowany 2015-06-24 11:09:15

    a kolping to ile poszło

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Swojak - niezalogowany 2015-06-24 17:28:41

    No to żeś Andrzejku prze...bał Miasto! Startuj na Posła to Ci podziękujemy:)))

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    baba jaga - niezalogowany 2015-06-24 19:40:24

    Taki "bilans" mógł wymyślić tylko J. Dąbrowski. Dziwnym trafem najlepsze lata to 2002 - 2005.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości