W siedzibie Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Rzeszowie odbyło się spotkanie poświęcone redukcji populacji bobra na terenie Podkarpacia. Omówiono główne założenia dotyczące projektu zarządzenia w sprawie redukcji liczebności bobra europejskiego oraz zasady współpracy w tym zakresie pomiędzy Polskim Związkiem Łowieckim i RDOŚ w Rzeszowie. W zarządzeniu zostaną wskazane dopuszczalne metody, miejsca oraz liczba osobników do pozyskania. Głównym celem akcji ma być ograniczenie szkód wyrządzanych przez ten gatunek.
Działanie jest odpowiedzią na liczne straty wyrządzane przez bobra w gospodarstwach rybackich i rolnych. Bobry koncentrują się głównie na terenach stawów hodowlanych oraz w okolicach niewielkich cieków wodnych, gdzie często niszczą infrastrukturę oraz powodują liczne straty w drzewostanie.
W samym tylko 2016 roku do 2 września na terenie województwa bobry dokonały łącznie 233 szkody na łączną kwotę[paywall] 171 tys. 781,42 zł. O tym, że skala zjawiska wzrasta, najlepiej świadczyć może zestawienie, według którego na przestrzeni 15 lat (2000 – 2015 r.) liczba dokonywanych szkód w rozrachunku rocznym wzrosła z 35 do 336 przypadków, a ich wartość z 20 tys. 504,50 zł w 2000 roku do 256 tys. 629,12 zł w roku ubiegłym.
Populacja bobra europejskiego na terenie Polski jeszcze kilkadziesiąt lat temu była bliska zeru. Intensywne działania reintrodukcyjne spowodowały stopniowy jej wzrost i rozszerzenie terytoriów przez nie zamieszkiwanych. Jeszcze w1994 roku prowadzono na terenie Parku Krajobrazowego Pogórza Przemyskiego akcje, w ramach których trafiło tu 15 osobników. Obecnie populację bobra na terenie całego Podkarpacia szacuje się na ok. 12 tysięcy osobników. Wraz z jej wzrostem coraz częstsze i coraz bardziej dotkliwe dla ludności stały się szkody wyrządzone przez ten gatunek.

fot.RDOŚ Rzeszów
Wraz ze wzrostem populacji coraz częstsze i coraz bardziej dotkliwe dla ludności stały się szkody wyrządzone przez ten gatunek. W 2015 roku wysokość naliczonych odszkodowań w naszym regionie z podziałem na powiaty przedstawiała się następująco: przemyski – 30 tys. 562,79 zł, przeworski – 5 tys. 517,11 zł, jarosławski – 11 tys. 202,39 zł i lubaczowski – 11 tys. 520,70 zł.
W 2015 roku wysokość naliczonych odszkodowań w naszym regionie z podziałem na powiaty przedstawiała się następująco: przemyski – 30 tys. 562,79 zł, przeworski – 5 tys. 517,11zł, jarosławski – 11 tys. 202,39 zł i lubaczowski – 11 tys. 520,70 zł.
Projekt zarządzenia zakłada odstrzał największej ilości osobników w powiatach: tarnobrzeskim (160 szt.), niżańskim (140 szt.), leżajskim (100 szt.) i stalowowolskim (100 szt.). We wschodniej części województwa liczby te mają być nieco mniejsze i tak odpowiednio: powiat przemyski (60 szt.), lubaczowski (60 szt.) i jarosławski (40 szt.).
Ramowe reguły postępowania przy ograniczaniu populacji bobra europejskiego zostały określone w porozumienia zawartym 19 lipca 2016 r. pomiędzy generalnym dyrektorem ochrony środowiska a przewodniczącym Zarządu Głównego Polskiego Związku Łowieckiego. W dokumencie tym zawarto wytyczne, które możliwią ograniczenie populacji bobra na terenach, gdzie wyrządza on duże straty gospodarcze oraz określono zasady współpracy pomiędzy Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska w Rzeszowie a terenowymi strukturami Polskiego Związku Łowieckiego.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Ciekaw jestem tylko, że taki wynaturzony, sqrviały szkodnik zwany człowiekiem, który czyni szkody w środowisku naturalnym na skalę miażdżącą, przy którym np. ten bóbr jest nędznym amatorem, nie kwalifikuje się na odstrzał za swoje sk...syństwa. Weźmy np. tych piso - karakanów na czele z tym skretyniałym, wynaturzonym szajbusem - nazwisko na Sz zdaje się ?!? - jak dewastują i niszczą przyrodę na skalę totalną, zwalającą z nóg.
"Skretyniałym, wynaturzonym szajbusem" - każdy ma prawo być.Przerażające jest natomiast to, że poza nim, o wiele bardziej skretyniałych szajbusów jest aż tylu, że uzyskuje poparcie i klaszczą mu za robione i wygadywane głupstwa.
do soad 94.40.75.19 - Schizofrenia paranoidalna to przykra dolegliwość umysłowa, której charakterystycznym objawem są urojenia prześladowcze. Chory nie odbiera otaczającego go świata takim, jakim on jest naprawdę, ale w sposób całkowicie błędny. Co najgorsze te wszystkie omamy i urojenia chory przeżywa, jako otaczającą go rzeczywistość.
Ciekaw jestem tylko, że taki wynaturzony, sqrviały szkodnik zwany człowiekiem, który czyni szkody w środowisku naturalnym na skalę miażdżącą, przy którym np. ten bóbr jest nędznym amatorem, nie kwalifikuje się na odstrzał za swoje sk...syństwa. Weźmy np. tych piso - karakanów na czele z tym skretyniałym, wynaturzonym szajbusem - nazwisko na Sz zdaje się ?!? - jak dewastują i niszczą przyrodę na skalę totalną, zwalającą z nóg.
"Skretyniałym, wynaturzonym szajbusem" - każdy ma prawo być.Przerażające jest natomiast to, że poza nim, o wiele bardziej skretyniałych szajbusów jest aż tylu, że uzyskuje poparcie i klaszczą mu za robione i wygadywane głupstwa.
do soad 94.40.75.19 - Schizofrenia paranoidalna to przykra dolegliwość umysłowa, której charakterystycznym objawem są urojenia prześladowcze. Chory nie odbiera otaczającego go świata takim, jakim on jest naprawdę, ale w sposób całkowicie błędny. Co najgorsze te wszystkie omamy i urojenia chory przeżywa, jako otaczającą go rzeczywistość.