Reklama

Bracia, którym należy się pamięć

20/03/2016 15:06

Społeczność Studziana wiele lat czekała na dzień, w którym pamięć o dwóch pochodzących z ich miejscowości niezłomnych żołnierzach zostanie odpowiednio uczczona. 13 marca w bazylice pw. Ducha Świętego w Przeworsku została odsłonięta tablica upamiętniająca Tadeusza i Edwarda Cieślów. O dwóch bohaterach Polskiego Państwa Podziemnego pamiętają mieszkańcy, a wśród nich przyjaciel i uczestnik tamtych wydarzeń Edward Pieczonka.

Tadeusz był starszym z braci, urodził się w 1919 r. W czasie wojny zaangażował się w działalność konspiracyjną. W marcu 1940 r. został aresztowany przez ukraińskich strażników na granicy węgierskiej. Osadzony początkowo w więzieniu w Sanoku, przewieziony do Tarnowa, później trafił do Auschwitz. Brał udział w konspiracji obozowej i organizował ucieczki więźniów. Następnie został przeniesiony do Leitmetitz w Sudetach, skąd zbiegł w 1944 roku. Brał udział w likwidacji szefa UBP w Przeworsku Józefa Leona Paprockiego. Od 1945 r. podjął się bardzo niebezpiecznego zadania, przeprowadzania przez granicę osób zagrożonych aresztowaniem przez UB, w tym rodzin oficerów i żołnierzy Armii Krajowej.

– Pierwszy przerzut to było około 50 osób. Kiedy[paywall] przyjechaliśmy na granicę polsko-czechosłowacką, nie mogliśmy nic mówić, bo mieliśmy podrobione litewskie dokumenty – opowiada Edward Pieczonka, który wraz z innymi żołnierzami wyjechał w 1945 r. z Polski i dotarł do amerykańskiego obozu Murnau w Niemczech. Jako kurier Tadeusz siedmiokrotnie wracał do kraju przez zieloną granicę. W 1949 r. został zatrzymany i osadzony w więzieniu. Skazano go na śmierć. 

Reklama


fot.Barbara Chmura
Tadeusz Gołdasz, Teresa Kruk, dr Irena Kozimala, Edward Pieczonka, Władysława Rosół i sołtys Studziana Antoni Żyła opowiedzieli historię braci Cieślów.

W imię braterskiej miłości

Edward Cieśla w czasie wojny był dowódcą oddziału AK na terenie powiatu przemyskiego. To pod jego dowództwem walczył Edward Pieczonka. Po demobilizacji oddziałów „Warty” również dostał się do Murnau. W 1949 r. młodszy brat wraz z kilkoma osobami planował ucieczkę na zachód. Gdy się dowiedział, że Tadeusz trafił do warszawskiego więzienia, nie zawahał się, aby ruszyć do Polski z pomocą. Przyjaciel Edward Pieczonka również się nie zastanawiał. Przy pomocy innych zorganizowali pozyskanie pieniędzy na wydobycie Tadeusza. Przygotowano plan odbicia go z więzienia UB w Warszawie. Zakupiono samochód, którym zamierzano przewieźć brata z aresztu, ściągnięto doświadczonego kierowcę, wynajęto mieszkanie w Warszawie, gdzie miał być przechowywany. – Edek wiedział, w jakim sądzie będzie proces Tadka, znał drogę. Mieliśmy się tylko przedostać, wejść na salę, sterroryzować i odbić go w czasie rozprawy – opowiada Edward Pieczonka, który podobnie jak Cieślowie zachowywał zimną krew.

Reklama

Brat wraz z kolegą Antonim Żmurą przeprowadzili napad na kasjerkę, ponieważ potrzebowali pieniędzy na odbicie. Nie chcieli zrobić jej krzywdy, ta jednak zaczęła wzywać pomocy. Akcja się nie powiodła. Zostali złapani. Mimo że początkowo Edward nie przyznawał się, UB dowiedziało się o ich działalności od Węgra, Pawła Szerediego „Horthy”, który wszystkich wydał.

 

Skazani na śmierć

Edward trafił do więzienia w Opolu, również został skazany na śmierć. Tadeusza rozstrzelano 9 lipca 1952 r. Ciała nie wydano rodzinie, nie wskazano też miejsca pochówku. Obecnie trwają prace ekshumacyjne na warszawskich Powązkach, gdzie znajduje się prawdopodobnie jego grób. Edward zginął dokładnie miesiąc później, 9 sierpnia 1952 r. Jego zwłok również nie ujawniono. Jednak w 2006 r. zostały one odnalezione na cmentarzu w Opolu – Półwsi i po ekshumacji 6 września 2006 r. pochowane w rodzinnym grobowcu na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie. 

Reklama


fot.Barbara Chmura
Tablica znajduje się w bazylice pw. Ducha Świętego w Przeworsku. Z lewej strony dr Irena Kozimala i sołtys Studziana Antoni Żyła, z prawej strony siostrzenica Barbara Tabak-Chamiec i siostrzeniec Jan Tabak.

Pełni odwagi i zimnej krwi

Upamiętnienie

Edward Pieczonka jest wzruszony tym, że dożył dnia, kiedy pamięć o braciach została uczczona.

13 marca poświęcono i odsłonięto tablicę pamiątkową wmurowaną w ścianę bazyliki pw. Ducha Świętego w Przeworsku. W uroczystościach wzięli udział m.in. siostrzenica i siostrzeniec braci Cieślów – Barbara Tabak-Chamiec i Jan Tabak, żołnierze 21. Pułku Brygady Strzelców Podhalańskich oraz przedstawiciele władz. Delegacje złożyły kwiaty, został również odczytany Apel Poległych.

Reklama

O nadejście tego dnia sołtys Studziana Antoni Żyła starał się dwa lata. Wraz z ks. prałatem Tadeuszem Gramatyką, dr Ireną Kozimalą oraz Tadeuszem Gołdaszem stworzyli Komitet Organizacyjny. Jego członkowie przyznają, że powstanie pamiątkowej tablicy to inicjatywa społeczna, wyraz wielkiego szacunku dla pochodzących ze Studziana braci Tadeusza i Edwarda.


fot.Barbara Chmura
Wstęgę na tablicy pamiątkowej przecięli Edward Pieczonka oraz siostrzeniec braci Cieślów Jan Tabak.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama