Ciało pochodzącej z Jarosławia 30-letniej Joanny T. znaleziono w wynajmowanym przez nią mieszkaniu w londyńskiej dzielnicy Croydon w środę, 23 marca wieczorem. Kobieta miała wiele ran kłutych. Tego samego dnia zatrzymano trzydziestoparoletniego mężczyznę podejrzanego o morderstwo.
Według informacji z polskojęzycznych gazet wychodzących w Anglii sąsiedzi przez otwarte drzwi mieszkania zauważyli kałużę krwi na podłodze. Wezwali pogotowie do poranionej kobiety. Niestety lekarz orzekł zgon. Bezpośrednią przyczyną śmierci okazały się rany klatki piersiowej. Krew była nie tylko w mieszkaniu. Widoczna była również na[paywall] ogrodzeniu posesji. Dwie godziny po tym policja zatrzymała Polaka z raną kłutą ramienia.
Siedział nieopodal na chodniku. Trafił do pobliskiego szpitala, a po opatrzeniu do aresztu, jest podejrzany o dokonanie morderstwa. Był prawdopodobnie życiowym partnerem zabitej.Do brutalnego morderstwa doszło w środę, 23 marca przed 21.O tym, że ofiarą była Polka, londyńska policja informowała dopiero w piątek. Wiadomo, że Joanna T. mieszkała w Wielkiej Brytanii od 6 lat. Ostatnio była menedżerem w londyńskiej restauracji. Okoliczności śmierci wyjaśniają brytyjscy policjanci. O pomoc w wyjaśnieniu przyczyn tragedii apelują też znajomi zamordowanej.
– Niewiele więcej wiemy, niż podano w komunikatach. Może kontaktowała się z kimś bliżej. Szczególnie ostatnio. Bardzo nam zależy na tych informacjach. Mogą pomóc w ustaleniu okoliczności – mówi znajomy ofiary. Najprawdopodobniej dzień przed tragedią Joanna T. rozmawiała z przyjaciółką z pracy, prosząc ją o pomoc w znalezieniu miejsca w innej części Londynu. Możliwe, że zamordowana chciała rozstać się ze swym partnerem. Z relacji sąsiadów wynika, że prowadzili spokojny tryb życia. Do wyjaśnienia pozostaje, co zdarzyło się w przedświąteczną środę. Znajomi ofiary liczą, że mogła zwierzyć się komuś i spodziewają, że ta osoba się odezwie i pomoże w ustaleniu okoliczności tragedii.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze