Rzeszów liderem, jeśli chodzi o ubiegłoroczne wydatki na inwestycje. Przemyśl przeznaczył na ten cel najmniej ze wszystkich miast na prawach powiatu w województwie podkarpackim.
Urząd Statystyczny w Rzeszowie wziął pod lupę ubiegłoroczne budżety wszystkich czterech miastach na prawach powiatu: Rzeszowa, Przemyśla, Tarnobrzega i Krosna. Okazuje się, że w pierwszych trzech były one wyższe niż rok wcześniej. Jedynie Krosno w porównaniu z 2016 r. dysponowało skromniejszymi dochodami.
Z zestawienia wynika, że w ubiegłym roku dochody budżetów w przeliczeniu na jednego mieszkańca wyniosły: w Rzeszowie – 6146 zł, w Krośnie – 6123 zł, w Przemyślu – 5854 zł, a w Tarnobrzegu – 5316 zł. Jeśli chodzi o wydatki, w 2017 były one wyższe we wszystkich wymienionych 4 miastach na prawach powiatu. Liderem, jeśli chodzi o inwestycje, okazał się Rzeszów, a najmniej wydał na nie z budżetu Przemyśl.
Jeśli chodzi o dochody ogólne budżetu Przemyśla, w 2017 roku stanowiły one kwotę 362,8 mln zł. Z kolei w budżecie stolicy Podkarpacia – Rzeszowa – wyniosły one aż 1162,2 mln zł. Ubiegłoroczny dochód budżetu Krosna zamknął się w kwocie 284,6 mln zł, a Tarnobrzega wyniósł zaledwie 252,7 mln zł.
Ile wydali?
Wydatki z budżetu Przemyśla w 2017 r. osiągnęły kwotę 357,8 mln zł i były o blisko 5 mln zł mniejsze od dochodów. Na inwestycje władze nadsańskiego grodu przeznaczyły zaledwie 18,6 mln zł – najmniej ze wszystkich miast na prawach powiatu w województwie podkarpackim. Wydatki z budżetu Rzeszowa w ub.r. zamknęły się natomiast kwotą 1198,4 mln zł, o nieco ponad 36 mln zł przekraczając dochody. Na inwestycje stolica Podkarpacia przeznaczyła w 2017 r. 229,3 mln zł. Krosno w ub.r. wydało z miejskiego budżetu 304 mln zł (wydatki o nieco ponad 19 mln zł przewyższyły dochody). Na inwestycje władze miasta szkła wyasygnowały 49,2 mln zł. Wydatki z budżetu Tarnobrzega w 2017 roku wyniosły 256,8 mln zł (były o ponad 4 mln zł wyższe od dochodów). Z tej sumy na inwestycje miasto przeznaczyło 27,8 mln zł.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.BRAWO PANICZU CHOMA! BRAWO! 16 LAT I JEDNA WIELKA NĘDZA W TEJ WIELKIEJ WSI!
Nie jest tak źle.Miasto buduje perfekcyjne życie i świetlaną przyszłość nie dla mieszkańców ale dla kleru i całej jego otoczki.A mieszkańcy zadowolą się odpadkami i z tego też będą zadowoleni i uszczęśliwieni.Ale szczęście wybrańców jest naszym szczęściem.Nie wiem tylko jak długo.Mądrzy już dawno wyjechali teraz czas na pracowitych.
A po co się wysilać , po co inwestycje , po cholerę stwarzać sobie problemy jak inni np. 78 letni Prezydent Rzeszowa pan Tadeusz Ferenc którego można porównać jedynie z królem Kazimierzem Wielkim. No cóż pisze to z bólem bo zależy mnie na moim pięknym jedynie niestety ze względu na położenie mieście , jeszcze mieście. A co z przemyskim królem Chomą odnowicielem , odnowa którą nieustannie od 16 lat obiecywał zbałamuconemu przemyskiemu i naiwnemu do granic naiwności wręcz głupoty suwerenowi. Jako przemyski obserwator dokładnie widziałem ogromną różnicę pomiędzy dwoma prezydentami z tym jeden faktyczny drugi raczej pozorant i figurant , lej woda , fantasta , to najdelikatniej. Pierwszy - staruszek jeżdący po ministerstwach , szukający wszędzie pieniędzy na rozwój swojego Rzeszowa , kumający się z każdym kto daje pieniądze na rozwój i inwestycje , drugi zadufany w sobie , w wieku syna Ferenca sprawiający wrażenie ważnej wszechwiedzącej persony rozpoczyna urzędowanie od zmiany samochodu służbowego na nowe Volvo , prywatnie zaś zmianę swojej siedziby z Bielskiego na spokojną , cichą niemal parkową uliczkę Reja ( obok Domku Ogrodnika) , zaś kolesie podnieśli pensję o stosowna kwotę , po udawanej samo obniżce . Tadeusz Ferenc , cotygodniowe objazdy miasta , karanie urzędników zaniedbujących swoje obowiązki , przemyski krezus objeżdżał rowerem jako cyklista niby inwestycje kilka razy udając zainteresowanie np. etapem budowy drogi zwanej obwodnicą czy jedynej budowanej wiaty w stresie zwanej co zabawne ekonomiczną i to jak określał inwestycją wielomilionową (to są jaja). Pan Ferenc , comiesięczne spotkania z mieszkańcami kolejnych rzeszowskich osiedli , wysłuchiwanie problemów , realizacja propozycji , przemyski dobry pan raczej spotkania przed kolejnymi wyborami czyli raz na kilka lat , zaś raczej unikanie suwerena , udawanie wsłuchiwania się w problemy mieszkańców , picowanie że coś będzie , jakieś plany rozwoju (picu , picu) , podlizywanie się do Wielkiego Marszałka Koronnego i Największego Obywatela Przemyśla Marka Tadeusza Kuchcińskiego , a nuż coś załatwi , może kasę , może inwestora i co panie prezydencie szkoda było tej podniosłej ceremonii w dniu 3 Maja Roku Pańskiego 2018 , pytam gdzie inwestycje , gdzie deszcz pieniędzy z Warszawy , co zrobił dla naszej mieściny ten Kuchciński za wyjątkiem jakieś dziwacznej szkoły KAS czy ogłaszanie pakietu rozwoju dla małych i srednich miast , pytam co ma z tego , z tej fikcji Przemyśl. Chodząc po nazej mieścinie widzę coraz więcej opustoszałych lokali dawniej mieszkań , ba wiele całych opustoszałych domów czy kamienic często użytecznoścu publicznej jak np. Kamienica M. Tomaszewskiej prz pl. Konstytucji , piękny Dom Robotniczy czyli dawniej Kino Bałtyk a w końcu popadająca w ruinę WSAIZ która bez slowa sprzeciwu przemyskiej "wadzy" wyniosła sie 3 lata temu do Rzeszowa , Dawna Synagoga i Biblioteka na ul. Słowackiego , ruiny Dawnych Koszar i WW. Pomona przy Rokitnianskiej , ruina ogromnego budynku internatatu przy Tatarskiej , ruiny Synagogi przy Gruwnaldziej , paskudny budynek przy Ratuszowej przeznaczony od picu na cos zwannym inkubatorem przdsiębiorczosci , jaka w Przemyślu przedsiębiorczość panie Choma ?, Przemyśl a rozwój i przedsiębiorczość , to jakieś dyrdymaly , kolejny blef i strata pieniędzy na remont tej ruiny. Pytam co z teym corocznie od początku deficytowym stokiem narciarskim , proszę o bilans straz i zysków , co z tym bunkrem na stoku ponoć jedyny błąd pana Chomy co sam przyznaje ( przyp. ok. 2, 5 mln zł straty czy zysku), co z zespołem basenów za ok. 50 mln. zł , ile wydano na opracowanie dokumentacji? ( kto za to odpowieda) , co ze strategią rozwoju Przemyśla na lata 2016- 2023 ( ile wydano z publicznych pieniędzy na opracowanie tej wielostronowej dokumentacji firmie z Poznania , i co z tego wynika , na razie nic , 0.Pytam gdzie w mieścinie młodzi , jak wynika z wywiadu udzielonego dla red. Życie Podkarpackie prezesa MPWK R. Lewandowskiego wyjechało ok. 10 tysięcy ludzi , głównie mlodych . Chodząc po Przemyślu widzę od lat skansen , ruinę i to prawdziwą a nie blef Pisu i Szydło. Stare obdarte z rynku kamienice , krzywe i obesrane chodniki , wszechobecny brud , wstrętne bazary na Sportowej czy Wilsona i królestwo dziadostwa , brudu , smrodu , jeden wielki syf i malaria określany jako RYNEK ZIELONY, naprawdę to ma być zielony rynek , myślę że coś takiego podobnego do cygańskich czy murzyńskich slamsów , ba remont ma być rozlozony na 3 lata , a więc wielkie dzięki dobry panie który już dawno nie niebędzie wodzem Królewskiego , Wonego Miasta Przemyśl jak nieustannie określa. No cóż można i tak czcić krasnala szwejka dodawać pieski , koniki , huzarów czy innych sołdatów , wygłupiać się nieustannym świętowaniem jak dnie ulic , zamku , fajki , miodu , jarmarków galicyjskich , kapel podwórkowych , wincjadami i durnymi manewrami szwejkowskimi , zakończeniem lata i innymi bzdurnymi imprezami dodając wielkie zawody w siatkówkę nad Sanem jako wydarzenie roku gdyż pozostałą część boiska te swieca pustkami , wybudowane za dużą kasę z naszych podatków . Ale co wymagać od "wadzy" która czci krasnala w centrum zabytkowego rynku, zaś głowę ponoć Marszałka Józefa Piłsudskiego od wielu lat zepchnięto w ślepą , paskudną uliczkę Wodna od picu udając że obecnie trwa remont tej nieudanej figury niby Piłsudzksiego. No cóż można i tak , podobnie jak przemyski sport , przecież to za rządów Chomy zlikwidowano sekcję koszykówki w Polonii , jak piłka nożna jakieś 4 i 5 ligi , czy nie wstyd że na boiski Polonii nadal użytkowan jest konstrukcja zwana trybuną zwieziona z Mielca niemal sprzed 40 laty , w tym czasie w Mielcu wybudowano już 2 piękne stadiony , a w Prezmyślu , szkoda czasu na pisanie szkoda słów. Pytam gdzie hala sportowa (nie duża sala), prawdziwe lodowsko , profesjonalny basen , nawet jeden otwarty. Ale to marzenia scietej głowy. szkoda marzyć . le jaki pan taki kram , jacy wyborcy-suweren taki prezydent i te beznadziejne rady , wiecznie bezradne , No cóż , już za późno na gorzkie żale , mleko przez 16 lat się wylewało i wylało , pisze go gorzko i z ubolewaniem bo mi wstyd za moja mieścine już zadupie , głównie za sprawców tego upadku miasta. I nie darmo znajomi przemyscy radni mówią że jak wracają z Rzeszowa do Przemyśla mają wrażenie że są w innej rzeczywistości , tego nie da się porównać. Na koniec tych pisanych w największym skrócie spostrzeżeń ( które zresztą pisalem od lat jako "przem." czy "przemyski obserwator", tylko nikt nie brał tego poważnie) przytoczę slowa wielkiego i wiecznego radnego E. Strzałkowskiego wygloszone na jednej z sesji rady-bezrady " Rzeszów - metropolia , Przemyśl -wioska. " Swiete slowa panie Eugeniuszu tylko obserwując pana dzialaność zawsze głosował pan niestety za przemyską wioską , za stan obecny, za ruinę tą prawdziwą miasta pozostawianego z ok. 200 mln. długiem. Jeśli gdziekolwiek nadmiernie przesadzam to przyjmę każdą uwagę czy sprostowanie na które z przyjemnością odpowiem , zresztą udowodnię swoje wywody, zgodnie z prawda obiektywną . Gorzej jednak gdy moje uwagi i spostrżenia okażą się prawdziwe , oby nie. Myślę że razem z panem Wielkim Radnym Strzałkowskim pozdrowimy prezydenta Tadeusza Ferenca (wygra wybory w 100% ) życząc dalszych sukcesów w 5 kadencji , szkoda że nie mogę tego uczynić niestety w stosunku do przemyskiej "wadzy" , jaka szkoda.
Nasza wadza i radni bezradni inwestują jedynie we własne STOŁKI ... WSTYD !!
Chciał bym zorganizować Chomie pożegnanie typu pomidory i jajka kto za ? i podziękować ch.... za wszystkie zmarnowane inwestycje i lata jego obecności
Jak zwykle i to od dawna CELNIE! Dobrego!
BRAWO PANICZU CHOMA! BRAWO! 16 LAT I JEDNA WIELKA NĘDZA W TEJ WIELKIEJ WSI!
Nie jest tak źle.Miasto buduje perfekcyjne życie i świetlaną przyszłość nie dla mieszkańców ale dla kleru i całej jego otoczki.A mieszkańcy zadowolą się odpadkami i z tego też będą zadowoleni i uszczęśliwieni.Ale szczęście wybrańców jest naszym szczęściem.Nie wiem tylko jak długo.Mądrzy już dawno wyjechali teraz czas na pracowitych.
A po co się wysilać , po co inwestycje , po cholerę stwarzać sobie problemy jak inni np. 78 letni Prezydent Rzeszowa pan Tadeusz Ferenc którego można porównać jedynie z królem Kazimierzem Wielkim. No cóż pisze to z bólem bo zależy mnie na moim pięknym jedynie niestety ze względu na położenie mieście , jeszcze mieście. A co z przemyskim królem Chomą odnowicielem , odnowa którą nieustannie od 16 lat obiecywał zbałamuconemu przemyskiemu i naiwnemu do granic naiwności wręcz głupoty suwerenowi. Jako przemyski obserwator dokładnie widziałem ogromną różnicę pomiędzy dwoma prezydentami z tym jeden faktyczny drugi raczej pozorant i figurant , lej woda , fantasta , to najdelikatniej. Pierwszy - staruszek jeżdący po ministerstwach , szukający wszędzie pieniędzy na rozwój swojego Rzeszowa , kumający się z każdym kto daje pieniądze na rozwój i inwestycje , drugi zadufany w sobie , w wieku syna Ferenca sprawiający wrażenie ważnej wszechwiedzącej persony rozpoczyna urzędowanie od zmiany samochodu służbowego na nowe Volvo , prywatnie zaś zmianę swojej siedziby z Bielskiego na spokojną , cichą niemal parkową uliczkę Reja ( obok Domku Ogrodnika) , zaś kolesie podnieśli pensję o stosowna kwotę , po udawanej samo obniżce . Tadeusz Ferenc , cotygodniowe objazdy miasta , karanie urzędników zaniedbujących swoje obowiązki , przemyski krezus objeżdżał rowerem jako cyklista niby inwestycje kilka razy udając zainteresowanie np. etapem budowy drogi zwanej obwodnicą czy jedynej budowanej wiaty w stresie zwanej co zabawne ekonomiczną i to jak określał inwestycją wielomilionową (to są jaja). Pan Ferenc , comiesięczne spotkania z mieszkańcami kolejnych rzeszowskich osiedli , wysłuchiwanie problemów , realizacja propozycji , przemyski dobry pan raczej spotkania przed kolejnymi wyborami czyli raz na kilka lat , zaś raczej unikanie suwerena , udawanie wsłuchiwania się w problemy mieszkańców , picowanie że coś będzie , jakieś plany rozwoju (picu , picu) , podlizywanie się do Wielkiego Marszałka Koronnego i Największego Obywatela Przemyśla Marka Tadeusza Kuchcińskiego , a nuż coś załatwi , może kasę , może inwestora i co panie prezydencie szkoda było tej podniosłej ceremonii w dniu 3 Maja Roku Pańskiego 2018 , pytam gdzie inwestycje , gdzie deszcz pieniędzy z Warszawy , co zrobił dla naszej mieściny ten Kuchciński za wyjątkiem jakieś dziwacznej szkoły KAS czy ogłaszanie pakietu rozwoju dla małych i srednich miast , pytam co ma z tego , z tej fikcji Przemyśl. Chodząc po nazej mieścinie widzę coraz więcej opustoszałych lokali dawniej mieszkań , ba wiele całych opustoszałych domów czy kamienic często użytecznoścu publicznej jak np. Kamienica M. Tomaszewskiej prz pl. Konstytucji , piękny Dom Robotniczy czyli dawniej Kino Bałtyk a w końcu popadająca w ruinę WSAIZ która bez slowa sprzeciwu przemyskiej "wadzy" wyniosła sie 3 lata temu do Rzeszowa , Dawna Synagoga i Biblioteka na ul. Słowackiego , ruiny Dawnych Koszar i WW. Pomona przy Rokitnianskiej , ruina ogromnego budynku internatatu przy Tatarskiej , ruiny Synagogi przy Gruwnaldziej , paskudny budynek przy Ratuszowej przeznaczony od picu na cos zwannym inkubatorem przdsiębiorczosci , jaka w Przemyślu przedsiębiorczość panie Choma ?, Przemyśl a rozwój i przedsiębiorczość , to jakieś dyrdymaly , kolejny blef i strata pieniędzy na remont tej ruiny. Pytam co z teym corocznie od początku deficytowym stokiem narciarskim , proszę o bilans straz i zysków , co z tym bunkrem na stoku ponoć jedyny błąd pana Chomy co sam przyznaje ( przyp. ok. 2, 5 mln zł straty czy zysku), co z zespołem basenów za ok. 50 mln. zł , ile wydano na opracowanie dokumentacji? ( kto za to odpowieda) , co ze strategią rozwoju Przemyśla na lata 2016- 2023 ( ile wydano z publicznych pieniędzy na opracowanie tej wielostronowej dokumentacji firmie z Poznania , i co z tego wynika , na razie nic , 0.Pytam gdzie w mieścinie młodzi , jak wynika z wywiadu udzielonego dla red. Życie Podkarpackie prezesa MPWK R. Lewandowskiego wyjechało ok. 10 tysięcy ludzi , głównie mlodych . Chodząc po Przemyślu widzę od lat skansen , ruinę i to prawdziwą a nie blef Pisu i Szydło. Stare obdarte z rynku kamienice , krzywe i obesrane chodniki , wszechobecny brud , wstrętne bazary na Sportowej czy Wilsona i królestwo dziadostwa , brudu , smrodu , jeden wielki syf i malaria określany jako RYNEK ZIELONY, naprawdę to ma być zielony rynek , myślę że coś takiego podobnego do cygańskich czy murzyńskich slamsów , ba remont ma być rozlozony na 3 lata , a więc wielkie dzięki dobry panie który już dawno nie niebędzie wodzem Królewskiego , Wonego Miasta Przemyśl jak nieustannie określa. No cóż można i tak czcić krasnala szwejka dodawać pieski , koniki , huzarów czy innych sołdatów , wygłupiać się nieustannym świętowaniem jak dnie ulic , zamku , fajki , miodu , jarmarków galicyjskich , kapel podwórkowych , wincjadami i durnymi manewrami szwejkowskimi , zakończeniem lata i innymi bzdurnymi imprezami dodając wielkie zawody w siatkówkę nad Sanem jako wydarzenie roku gdyż pozostałą część boiska te swieca pustkami , wybudowane za dużą kasę z naszych podatków . Ale co wymagać od "wadzy" która czci krasnala w centrum zabytkowego rynku, zaś głowę ponoć Marszałka Józefa Piłsudskiego od wielu lat zepchnięto w ślepą , paskudną uliczkę Wodna od picu udając że obecnie trwa remont tej nieudanej figury niby Piłsudzksiego. No cóż można i tak , podobnie jak przemyski sport , przecież to za rządów Chomy zlikwidowano sekcję koszykówki w Polonii , jak piłka nożna jakieś 4 i 5 ligi , czy nie wstyd że na boiski Polonii nadal użytkowan jest konstrukcja zwana trybuną zwieziona z Mielca niemal sprzed 40 laty , w tym czasie w Mielcu wybudowano już 2 piękne stadiony , a w Prezmyślu , szkoda czasu na pisanie szkoda słów. Pytam gdzie hala sportowa (nie duża sala), prawdziwe lodowsko , profesjonalny basen , nawet jeden otwarty. Ale to marzenia scietej głowy. szkoda marzyć . le jaki pan taki kram , jacy wyborcy-suweren taki prezydent i te beznadziejne rady , wiecznie bezradne , No cóż , już za późno na gorzkie żale , mleko przez 16 lat się wylewało i wylało , pisze go gorzko i z ubolewaniem bo mi wstyd za moja mieścine już zadupie , głównie za sprawców tego upadku miasta. I nie darmo znajomi przemyscy radni mówią że jak wracają z Rzeszowa do Przemyśla mają wrażenie że są w innej rzeczywistości , tego nie da się porównać. Na koniec tych pisanych w największym skrócie spostrzeżeń ( które zresztą pisalem od lat jako "przem." czy "przemyski obserwator", tylko nikt nie brał tego poważnie) przytoczę slowa wielkiego i wiecznego radnego E. Strzałkowskiego wygloszone na jednej z sesji rady-bezrady " Rzeszów - metropolia , Przemyśl -wioska. " Swiete slowa panie Eugeniuszu tylko obserwując pana dzialaność zawsze głosował pan niestety za przemyską wioską , za stan obecny, za ruinę tą prawdziwą miasta pozostawianego z ok. 200 mln. długiem. Jeśli gdziekolwiek nadmiernie przesadzam to przyjmę każdą uwagę czy sprostowanie na które z przyjemnością odpowiem , zresztą udowodnię swoje wywody, zgodnie z prawda obiektywną . Gorzej jednak gdy moje uwagi i spostrżenia okażą się prawdziwe , oby nie. Myślę że razem z panem Wielkim Radnym Strzałkowskim pozdrowimy prezydenta Tadeusza Ferenca (wygra wybory w 100% ) życząc dalszych sukcesów w 5 kadencji , szkoda że nie mogę tego uczynić niestety w stosunku do przemyskiej "wadzy" , jaka szkoda.