Włosy cienkie, oklapnięte, bez objętości – to problem, z którym zmaga się wiele kobiet. Jest widoczny zwłaszcza zimą, kiedy nakrycia głowy stają się nieodłącznym elementem naszej garderoby. Na szczęście nawet objętość cienkich i rzadkich włosów można zwiększyć do rozmiarów XL – wystarczy wprowadzić kilka zmian w ich pielęgnacji oraz zastosować parę prostych sztuczek.
Zwiększanie objętości fryzury poprzez umiejętne operowanie suszarką to trik znany już naszym mamom i babciom. Jeśli podczas suszenia skierujemy głowę w dół, włosy dodatkowo uniosą się u nasady – przed końcem suszenia dobrze jest użyć niewielkiej ilości produktu do stylizacji, który utrwali efekt. Większą objętość pomoże uzyskać również użycie suszarki z dyfuzorem, suszenie na okrągłej szczotce, wałkach i termolokach – im większa średnica akcesoriów, tym pasma będą bardziej uniesione. Zrezygnuj z prostownicy!
Wśród bogatej gamy kosmetyków do pielęgnacji i stylizacji włosów liczną grupę stanowią produkty z dodatkiem polimerów – substancji, które nie tylko unoszą włosy u nasady, ale także wizualnie zwiększają ich gęstość i grubość, nadają sprężystości i zdrowego blasku. Do wyboru mamy szampony i odżywki, pianki, lakiery czy spraye (np. z dodatkiem wody morskiej). Jeśli chcemy odświeżyć fryzurę bez dodatkowego obciążania włosa, skorzystajmy z suchego szamponu lub specjalnego pudru do włosów. Uważajmy natomiast na żele, woski, czy gumy – są one dosyć ciężkie, więc możemy uzyskać efekt odwrotny do oczekiwanego.

Efekt push-up na włosach uzyskasz, dzięki suszeniu ich na okrągłej szczotce – im większa jej średnica, tym bardziej włosy uniosą się u nasady.
Nie od dziś wiadomo, że to, jak prezentuje się nasza fryzura, w dużej mierze zależy od jej kształtu i koloru. Wrażenie większej objętości włosów z natury rzadkich, cienkich i delikatnych uzyskamy za sprawą odpowiedniego cięcia, natomiast złudzenie większej gęstości nada sprytna koloryzacja – specjaliści zalecają w takich przypadkach jaśniejsze refleksy, pasemka czy delikatny balejaż.
To nie twoja bajka? Postaw na naturalne, stonowane brązy – nie mogą być ani za ciemne, ani za jasne – duży kontrast pomiędzy kolorem włosów a skórą głowy nie tylko niepotrzebnie przyciąga uwagę, ale sprawia, że nawet najmniejszy prześwit jest bardziej widoczny. Poproś swojego fryzjera, aby podczas koloryzacji użył co najmniej dwóch zbliżonych odcieni – ciemniejszy nałożył na spodnie warstwy włosów, a jaśniejszy na zewnętrzne. Taka koloryzacja będzie wyglądać bardzo naturalnie i optycznie pogrubi włosy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Lokówkę zamówiłam w media expert na promocji, zobaczymy, to moja pierwsza przemiana ;)
jaką, może się pochwal, to może komuś ułatwisz decyzję kolezanko.