Na przemyskim stoku od kilku lat straszy budynek w tak zwanym stanie surowym. Mieszkańcy ochrzcili go betonowym bunkrem. Budynek jest, delikatnie mówiąc, marną wizytówką stoku. Zniesienie: z Kopcem Tatarskim, Krzyżem Zawierzenia, oryginalnymi ścieżkami spacerowymi, piękną panoramą miasta – to żelazny punkt w programie turystycznym.
Jednak przewodnicy turystyczni raczej nie zapędzają się w okolice stoku, by nie odpowiadać na meczące pytania o dziwny obiekt, jak również nieczynną poza sezonem kolejkę narciarską. Stan budowli z każdym miesiącem się pogarsza. O potencjalnych nabywców może być coraz trudniej. Na zwołanej w ubiegłym tygodniu konferencji prezydent Przemyśla Robert Choma z dumą obwieścił udany sezon narciarski. Przychody przekroczyły osiemset tysięcy złotych. W pierwszej chwili pomyślałem: to świetnie. Może zrobione pieniądze miasto zainwestuje w nieszczęsny bunkier. Niestety następne zdanie prezydenta sprowadziło mnie na ziemię. Podane na konferencji kwoty nie uwzględniały marcowych kosztów. – Jeżeli nawet sezon wyjdzie na zero, to będziemy bardzo zadowoleni – informował dalej prezydent.To pocieszające, ale rozwiązania budowlanego pata nie widać. Na konferencji prezydent i dyrektor Przemyskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji chcieli się pochwalić udaną zimą. Niewygodne pytanie dziennikarzy o betonowy bunkier i uwagi obecnych na konferencji narciarzy trochę zamierzenie popsuły. Ale prezydent trzymał asa w rękawie.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Turyści będą korzystać z kolejki narciarskiej, toru saneczkowego i zobaczą to "cudo".
sezon 800 tys. zł. a , uwzględniając koszty marcowe wyjdzie na zero? czyli co 800 tys. zł to koszta miesiąca? zrobienie bunkra który będzie przynosił dochody to około 300 tys. Tylko zamysł jest inny sprzedać za 1,5 mln zł. tracąc drugą połowę bo koszt dotychczas to chyba 3 mln, a docelowo 9 mln zł. czyli wartość około 36 domów jedno rodzinnych.
''Budynek jest, delikatnie mówiąc, marną wizytówką stoku''Niedelikatnie mówiąc, cały ten tzw. stok czy może raczej cała ta, NARTO-STRATA, jest wrzodem na zdrowym ciele Matki Natury !!!
Turyści będą korzystać z kolejki narciarskiej, toru saneczkowego i zobaczą to "cudo".
sezon 800 tys. zł. a , uwzględniając koszty marcowe wyjdzie na zero? czyli co 800 tys. zł to koszta miesiąca? zrobienie bunkra który będzie przynosił dochody to około 300 tys. Tylko zamysł jest inny sprzedać za 1,5 mln zł. tracąc drugą połowę bo koszt dotychczas to chyba 3 mln, a docelowo 9 mln zł. czyli wartość około 36 domów jedno rodzinnych.
''Budynek jest, delikatnie mówiąc, marną wizytówką stoku''Niedelikatnie mówiąc, cały ten tzw. stok czy może raczej cała ta, NARTO-STRATA, jest wrzodem na zdrowym ciele Matki Natury !!!