Reklama

Burmistrz Dominik, wójtowie Jędruch, Jabłoński i Szeleszczuk na celowniku Watchdogs Polska. Będzie prokuratorskie śledztwo?

14/05/2020 19:09

Dwa tygodnie temu pisaliśmy, że gminy z pewną ostrożnością podchodzą do przekazania list wyborców Poczcie Polskiej, kwestionując podstawy prawne złożonego przez ten podmiot wniosku. Okazuje się, że włodarze gmin, którzy listy jednak przekazali, mogą mieć problemy. Warszawskie stowarzyszenie kieruje do prokuratur w całym kraju doniesienia o podejrzeniu popełnieniu przestępstwa w tej sprawie. Na celowniku znalazły się gminy: Narol, Tryńcza, Stary Dzików i Żurawica.

O tym, że kwestia przekazania spisów wyborczych Poczcie Polskiej jest skomplikowana, sygnalizowali nawet włodarze gmin politycznie związanych PiS. Stąd też większość jednostek samorządu terytorialnego wstrzymała się od przekazania baz danych zawierających wrażliwe informacje o ich mieszkańcach, argumentując to z jednej strony wadliwą formułą pisma skierowanego do ich urzędów, z drugiej wskazując wątpliwości, czy taka prośba znajduje[paywall] umocowanie w obowiązujących przepisach prawa. Wobec faktu, że w pierwotnym terminie wybory prezydenckie się nie odbyły, a na szczytach władzy ścierają się różne koncepcje nowego ich terminu, zdawało się, że problemy włodarzy gmin związane ze spisami wyborców się przeterminowały. Nic bardziej mylnego. Wiele wskazuje na to, że ci, którzy pospieszyli się ze spełnieniem wniosku Poczty Polskiej, będą się ze swojej decyzji musieli tłumaczyć.

Prawnicy twierdzą, że to bezprawie

Reklama

Sieć Obywatelska Watchdog Polska z siedzibą w Warszawie postanowiła wziąć pod lupę owe decyzje wójtów, burmistrzów i prezydentów miast o przekazaniu Poczcie Polskiej spisu wyborców. Punktem wyjścia dla ich działań jest artykuł 7. Konstytucji RP, mówiący o tym, że „organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa”. Ponadto Sieć Obywatelska dysponuje dwoma opiniami w sprawie przekazywania spisów wyborców Poczcie Polskiej SA celem przeprowadzenia wyborów korespondencyjnych. Jedną wykonał na zamówienie Fundacji im. Stefana Batorego Tomasz Zalasiński, drugą fundacja Krakowski Instytut Prawa Karnego. W tej pierwszej T. Zalasiński stwierdza, że na 24 kwietnia „w obowiązującym ustawodawstwie Poczta Polska nie jest upoważniona do zrealizowania jakichkolwiek zadań dotyczących organizacji wyborów prezydenckich” . W tej drugiej czytamy m.in., że „art. 99 ustawy antycovidowej nie może być również podstawą dla wydania polecenia przekazania Poczcie Polskiej pełnych spisów wyborców w celu przeprowadzenia wyborów prezydenckich, a także nie może być podstawą dla otrzymania takich danych”.

Sieć mówi sprawdzam

Stowarzyszenie w oparciu o te dokumenty rozpoczęło akcję pozyskiwania informacji o tym, które samorządy przekazały rejestr swoich wyborców. Na dzień 5 maja spłynęły do nich odpowiedzi z 30 procent gmin. W oparciu o te szczątkowe dane Sieć Obywatelska poinformowała, że spisy przekazało 8 proc. samorządów, 60 proc. tego nie zrobiło, zaś 32 procent udzieliło informacji niepełnych lub niejednoznacznych, z czego na naszym terenie w tej ostatniej grupie znalazły się m.in.: Przeworsk i Przemyśl, o których wiemy, że spisu nie przekazały.

Reklama

Składają donosy i są pewni swego

Kolejnym krokiem jest złożenie do prokuratury zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. W pierwszym rzucie owych zawiadomień znalazło się 12 gmin. Na tej liście samorządów z naszej części Podkarpacia brak. Jednak na aktualizowanej na bieżąco mapie, którą można znaleźć na stronie https://siecobywatelska.pl/, w granicach byłego województwa przemyskiego stowarzyszenie jako te, które przekazały Poczcie rejestry, oznaczyło cztery gminy: Żurawica, Tryńcza, Narol i Stary Dzików. W przypadku trzech ostatnich Stowarzyszenie Sieć Obywatelska skierowało do prokuratury zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Można mieć wątpliwości co do tego, czy rzeczywiście prokuratury uznają fakt przekazania za niezgodny z prawem i czy wobec osób podejmujących decyzje o przekazaniu spisów wyciągnięte zostaną jakieś konsekwencje. Pewne jest, że lokalne prokuratury będą się musiały do sprawy w jakiś sposób ustosunkować. Obaw o przebieg całego procesu nie podzielają natomiast przedstawiciele Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska. Na ich stronie czytamy bowiem: „powiecie, że prokuratury nie podejmą? To się okaże. Nad prokuratorami są sądy. Sprawy będą się ciągnąć latami, ale cel jest wyższy. Cały system ochrony praw musi zacząć bronić art. 7. Inaczej nie ma dla Polski demokratycznej przyszłości. Obywatele właśnie się o tym boleśnie przekonali”.


pac
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    EDI - niezalogowany 2020-05-14 20:07:56

    Pisiorskie kundelki  musiały lizać się do swojego karła to teraz ich ścigać

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Adek - niezalogowany 2020-05-15 07:15:46

    Kundelki walczą i gryzą bo im słupki lecą a PiS ,  demokrację i wybór narodu chcą zwalczyć ulicą i warchołstwem

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Tadeusz - niezalogowany 2020-05-15 08:45:09

    Takich padalców powinno wykluczać się z życia samorządowego towarzyskiego a nawet parafialnego.Pokazywać palcem nie tylko młodzieży.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości