Kolejne zaognienie antagonizmów pomiędzy starostą Tadeuszem Chrzanem a burmistrzem Waldemarem Paluchem. Tym razem kością niezgody jest ulica Żeromskiego. Obaj włodarze twierdzą, że trzeba ją wyremontować, obaj oglądają się na siebie w kwestii sfinansowania prac. Cierpią mieszkańcy, bo zarówno ulica, jak i chodnik są w stanie katastrofalnym.
Choć niepozorna, ul. Żeromskiego to ważna arteria miasta. Tą osiedlową drogą codziennie jeżdżą dziesiątki, a nawet setki samochodów, bo rodzice dowożą nią swoje pociechy do przedszkola oraz dwóch szkół podstawowych. Jezdnia jest tu pełna dziur. O kontuzję nietrudno także na krzywym, pełnym ubytków chodniku. W zasadzie wszyscy wiedzą, że Żeromskiego wymaga remontu już teraz, ale w sprawie realizacji przedsięwzięcia dogadać się nie mogą[paywall] .Zarzucał też starostwu, że nie skorzystało z przygotowanego 5 lat wcześniej projektu budowlanego. Jednocześnie podkreślał, że miasto gotowe jest partycypować w kosztach remontu. Wiele uwagi poświecił też burmistrz pismu, które otrzymał od starosty, a w którym ten zwraca się z propozycją, by miasto przejęło Żeromskiego. W. Paluch, jak nietrudno się domyślić, pomysłem nie był zachwycony i wykorzystał go do politycznego kontrataku. – Pan starosta te 50 kilometrów dróg powiatowych leżących na terenie miasta chętnie przekaże, bo ich stan jest fatalny – grzmiał, akcentując, że za drogami musiałyby pójść odpowiednio wysokie środki na ich utrzymanie. – Chciałbym prosić pana starostę i zarząd powiatu jarosławskiego o to, aby w tym roku ta ulica znalazła się w budżecie powiatu. Z odpowiednim wnioskiem wystąpiliśmy do starosty na początku roku. W naszym budżecie jest kwota 1,4 miliona złotych, natomiast w budżecie powiatu jarosławskiego na remont dróg powiatowych na terenie miasta do dziś nie znalazła się ani złotówka – konkludował burmistrz.
fot.Bartłomiej Pacek
Na Żeromskiego ubytki są i na jezdni i na chodniku.
– Odstąpiłem od jego realizacji z kilku względów. Między innymi dlatego, że projekt ten zakładał wycięcie wszystkich drzew na ulicy. Trochę zbrakło rozsądku w tym projektowaniu – ripostował starosta. Wśród powodów zarzucenia projektu wymieniał też różnice w wizji organizacji ruchu na tym terenie. – Pan burmistrz nie podejmuje żadnego racjonalnego rozwiązania, więc w tym roku przystępujemy do remontu tej drogi czy to z panem burmistrzem, czy bez niego – zadeklarował starosta. T. Chrzan odniósł się również do zarzutów W. Palucha o brak współpracy w zakresie remontownia innych dróg powiatowych leżących w obrębie miasta. Przede wszystkim wykazywał, że w poprzednich latach, wbrew dżentelmeńskim umowom, miasto nie zawsze dokładało się po połowie do inwestycji. – Mam pismo, w którym strona miejska typuje 13 ulic, których remont chciałaby wesprzeć finansowo. Oczywiście lista powstała bez żadnej konsultacji z nami, a na te 13 ulic zarezerwowano 1,4 miliona, podczas gdy wartość kosztorysowa ich napraw to 8 milionów. Nie ma rozmowy o konkretach. Miasto chce remontu 13 ulic, stać je na 5, więc powinniśmy usiąść i porozmawiać, które trzeba zrobić w pierwszej kolejności. Ja takiej woli współpracy nie widzę – podsumowywał starosta.
Jak widać, przepychanka trwa, a każda ze stron ma swoje argumenty. W dyskusji nietrudno doszukać się podtekstów natury politycznej. W tle jednak jest fatalny stan drogi i mieszkańcy, którzy w centrum niemałego przecież miasta poruszają się po wertepach. Ich nadzieja na poprawę sytuacji zawiera się w powiedzeniu, że gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta. Kto wie, może rzeczywiście na konfrontacji dwóch największych jarosławskich sił samorządowych swoje wywalczą, a deklaracje W. Palucha i T. Chrzana uda się przekuć w czyn. Trudno pozbyć się jednak wątpliwości, bo od kilku lat na kłótni o Żeromskiego nie skorzystał nikt.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Kto wybrał tego Palucha ? przecież to jest komedia a nie burmistrz
Komedio to byl andrej siedziacy 2 kandencie z zalozonymi łapami mający wszystko w poważaniu
Kiedy skończy się remont bocznej uliczki ul. Pełkińskiej w m. Jarosław - obok sklepu spożywczego PSS SpołemRemont trwa od jesieni zeszłego rokuta część ulicy Pełkińskiej należy chyba do um Jarosławtam wystają studzienki deszczowe i można uszkodzić sobie koło samochodu
Kto wybrał tego Palucha ? przecież to jest komedia a nie burmistrz
Komedio to byl andrej siedziacy 2 kandencie z zalozonymi łapami mający wszystko w poważaniu
Kiedy skończy się remont bocznej uliczki ul. Pełkińskiej w m. Jarosław - obok sklepu spożywczego PSS SpołemRemont trwa od jesieni zeszłego rokuta część ulicy Pełkińskiej należy chyba do um Jarosławtam wystają studzienki deszczowe i można uszkodzić sobie koło samochodu