Meczem na własnym parkiecie (niedziela, 25 stycznia br., g. 15) z MKS-em Kalisz szczypiorniści SRS Czuwaju Przemyśl rozpoczną II rundę rozgrywek w I lidze. – Naszym celem na koniec zmagań jest miejsce w górnej połówce tabeli – deklaruje prezes klubu Kazimierz Wiśniowski.
Przerwa w rozgrywkach trwała bardzo długo, bo od 13 grudnia ub. r., czyli dokładnie 43 dni. Dla niektórych to szmat czasu, zupełne wybicie się z rytmu meczowego i niezmiernie ciekawe jest, kto po wznowieniu ruszy z przysłowiowego kopyta, a kto szukać będzie regularności. Przemyscy szczypiorniści pod okiem trenerów Przemysława Korobczaka i Piotra Kroczka przygotowywali się do rywalizacji bardzo solidnie. Po okresie świąteczno-noworocznego roztrenowania, cykliczne zajęcia rozpoczęli 5 stycznia br.
Mimo składanych pewnych deklaracji o chęciach wzmocnienia zespołu, na chęciach się skończyło. Więcej: zespół do II rundy przystąpi w okrojonym składzie, bo choć kołowy David Skręt nie był podstawowym zawodnikiem, to każda para rąk na pokładzie w wypadku przemyskiej ekipy liczy się podwójnie. David, który w ostatnich kolejkach I rundy leczył kontuzję, przeniósł się do rywala SRS Czuwaju – MTS-u Chrzanów. – Do drugiej rundy przystąpimy w takim składzie, jak kończyliśmy pierwszą rundę. Co prawda chcieliśmy kogoś pozyskać, zwłaszcza na rozegranie, ale o zawodnika, który spełniałby nasze wymagania, bardzo trudno. Na rynku panuje lekki marazm, a to nie sprzyja jakimś konkretnym transferom – uważa prezes SRS Czuwaju Kazimierz Wiśniowski.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze