Reklama

Chce 150 tys. zł zadośćuczynienia za fatalne warunki w więzieniu

21/06/2015 13:00

Mateusz ma za sobą bogatą przeszłość. Ma 31 lat. 10 spędził w więzieniu. Siedział za różne sprawy w wielu zakładach karnych. Ostatnie dwa lata spędził w Wołowie. Tam spotkał się z dramatycznymi warunkami i żąda za nie odszkodowania. Połowę chce przeznaczyć na cel charytatywny.

– Nie chcę się wzbogacić, żądam tylko sprawiedliwości – mówi. Wniosek o zadośćuczynienie złożył do Sądu Okręgowego we Wrocławiu. Zrobił to jeszcze w listopadzie 2012 r. W piątek, 12 czerwca, relacjonował swoje więzienne przeżycia przed Sądem Rejonowym w Jarosławiu. Najpewniej było to ostatnie przesłuchanie. Teraz wrocławski sąd zdecyduje, czy byłemu więźniowi należy się odszkodowanie. 

Mówił o trudnościach z umyciem się. Zwracał uwagę, że opieka medyczna polegała na podawaniu polopiryny i rutinoscorbinu. Antybiotyki dostawali tylko ci, którzy trafili do szpitala. Z jego opowieści wynika, że dwa lata kary spędził w warunkach niewiele odbiegających od czasów średniowiecza. – Przebywałem wcześniej w innych zakładach i nigdy nie spotkałem się z tak aroganckim zachowaniem ze strony strażników. Oni wprost nas prowokowali. Pisałem skargi do dyrekcji. Próbowałem zmienić nasze położenie. Nic to nie dało. Mam bardzo złe wspomnienia. Jestem psychicznie zdruzgotany. Uważam, że nie tym polega resocjalizacja i pomoc skazanym, którzy powinni wracać do normalnego życia – mówi. Mateusz żąda 150 tys. zł. Połowę z tej sumy chce przeznaczyć na pomoc ludziom, którym trudno odnaleźć się w dzisiejszym świecie. Również tym, którzy wyszli na wolność i trafili w pustkę. – Do teraz nie mogę się pozbyć traumatycznych przeżyć z celi w Wołowie. Ciągle wracają – mówi.

Reklama

16 podobnych spraw

W naszym regionie w ciągu ostatnich dziesięciu lat było 16 podobnych spraw. 14 już rozstrzygnięto. Sąd uznał, że odszkodowanie osadzonym się nie należy. Dwie są w trakcie. Mateusz wie, że zasłużył na kary, które odbył. Popełniał z reguły drobne przestępstwa i za nie pokutował. Uważa jednak, że pobyt w zakładzie karnym ma inny cel. To kara, ale też przynajmniej podjęcie próby resocjalizacji, staranie się, by więzień mógł wrócić do normalnego życia. Czegoś takiego w Wołowie nie doświadczył.

Teraz oczekuje, że sąd weźmie jego stronę. 


Bogusława Pajda
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    ll - niezalogowany 2015-06-22 09:38:22

    Mam wrażenie, że Życie współczuje  temu przestępcy i popiera jego żądania.  Po co o tym pisać. Warunki miał taki na jakie sobie zapracował, myslę, że nawet lepsze niz niektórzy uczciwie  żyjący, ale biedni ludzie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    222 - niezalogowany 2015-06-23 23:10:57

    WIĘZIENIE TO NIE HOTEL 5 GWIAZDKOWY!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Janusz - niezalogowany 2015-06-24 09:50:18

    Rozwiązanie jest proste - należy omijać takie miejsca a nie pchać się do nich na siłę. Teraz temu przestępcy wystawiłbym rachunek za pobyt w więzieniu, pobyt przez 10 lat to mniej więcej 3650 dni x 20 zł = 73 000 zł. 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości