Na budzący podejrzenia silnik z Audi A5 natrafili funkcjonariusze straży granicznej sprawdzający samochód dostawczy wyjeżdżający z Polski na przejściu w Medyce. Po sprawdzeniu okazało się, że pochodzi on ze skradzionego w Niemczech auta. Kierowcą, który chciał przewieźć kradzioną część zajęła się policja.
- W trakcie sprawdzeń numerów inedntyfikacyjnych potwierdziło się, że silnik pochodzi ze skradzionego na terytorium Niemiec samochodu. Ustalenie potwierdzono za pośrednictwem Polsko - Niemieckiego Centrum Współpracy Służb Granicznych, Policyjnych i Celnyh w Świecku. Szacunkowa wartość motoru to 15 tys. zł. Sprawę przekazano do dalszego prowadzenia policji - informuje Bieszczadzki Oddział Straży Granicznej.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze