Reklama

Chirurgia i laryngologia zamknięte. Pacjenci przenoszeni

01/02/2016 18:06

– To jest brak szacunku dla personelu i pacjentów – mówi Bogusława Stączek, której ojciec leczył się na oddziale chirurgii Szpitala Miejskiego w Przemyślu. Taką opinię podzielają również chorzy i personel. Wszystko przez decyzję o zawieszeniu oddziałów chirurgii i otolaryngologii.

Poniedziałek rano. Na oddziale chirurgii ogólnej Szpitala Miejskiego w Przemyślu sytuacja jest napięta. Trwa wypisywanie pacjentów. Jedni wrócą do domów, inni dostają skierowanie na oddział chirurgii do szpitala wojewódzkiego.
– Od kiedy zapadła decyzja o zamknięciu oddziału, jestem zaniepokojony co ze mną będzie. Do tej chwili nie wiem, czy zostanę przeniesiony na inny oddział w tym szpitalu czy na Monte Cassino – mówił nam w poniedziałek Czesław Szal, który w szpitalu przebywa od 10 dni.


fot.Paweł Bugira
Janusz Radlak już spakowany czeka na wypis. – Opieka jest tu bardzo dobra – zapewnia.

– Nie można czegoś takiego robić – tak skomentował nagłe wygaszenie oddziału inny pacjent Janusz Radlak. W poniedziałek znalazł się w grupie, która została wypisana do domu. – Opatrunki dam radę zrobić sobie w domu, będę leżał. Ale znam ten szpital, bo leczyłem się tu już trzy razy i mogę powiedzieć, że opieka jest wspaniała – opowiada.
Również pani Helena opuściła w poniedziałek szpital. – Miałam mieć operację, ale lekarze zdecydowali, że może uda się jej uniknąć i przepisali leki. W razie potrzeby mam się zgłosić na chirurgię do szpitala na Monte. Gdybym musiała, wolałabym być tutaj operowana, ale już nie będzie takiej możliwości – mówi kobieta.
Bogusława Stączek czekała w poniedziałek na odebranie z oddziału ojca. 87-letni mężczyzna przeszedł zabiegu, leży podłączony do aparatury monitorującej. – Jeśli były plany zamknięcia oddziału, nie trzeba było przyjmować nowych pacjentów. Z dnia na dzień się mówi, że ulega likwidacji i osoby chore muszą go opuścić. To jest brak szacunku dla pacjentów i personelu – uważa kobieta.

Spór o pośrednika

Nagłe wygaszenie oddziałów to efekt braku porozumienia lekarzy i dyrekcji szpitala. Do tej pory lekarze świadczyli dyżury na podstawie umów pomiędzy szpitalem a zewnętrznymi podmiotami. Jest to potrzebne, aby mogli dyżurować po godzinach etatowych. Oprócz tego mają podpisane umowy o pracę ze szpitalem. Takie rozwiązania są powszechne i obowiązują w całej Polsce. Pośrednik za tę usługę otrzymuje oczywiście prowizję.
31 stycznia minął termin obowiązywania umów z jednym z takich podmiotów – NZOZ Medcor. Pracownicy szpitala twierdzą, że zostali przyparci do muru. Zarząd województwa podjął decyzję, że lekarze muszą podpisać umowy z SPZOZ OLK Rzeszów.

Zmiany z dnia na dzień

W czwartek, 28 stycznia, odbyło się spotkanie dyrekcji z personelem. – Pielęgniarki dowiedziały się, że oddział, w którym są zatrudnione z dnia na dzień ma zostać wygaszony, a one będą przenoszone gdzie indziej. To jest bardzo trudna sytuacja dla pracowników, która przenosi się na pacjentów – mówi Beata Rutka, przewodnicząca Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w szpitalu miejskim. Zmiany dotkną ponad 30 osób. – Na dzień dzisiejszy mamy obietnicę, że personel będzie miał ofertę pracy, ale nadal jest niepewność – mówi pielęgniarka oddziałowa chirurgii Elżbieta Kapusta.

Reklama

– Wszyscy mówią na poziomie decydentów, a pacjenta, który przyszedł do konkretnego szpitala, wyrzuca się, bo ze strony dyrekcji nie ma woli na rozmowy. Nikt nie rozmawiał z ordynatorami, nikt nie pytał w jakim stanie są pacjenci – mówi A. Żmijewska.

 Dyrektor: nie miałem wyjścia

– Po pierwszym spotkaniu z delegacją lekarzy miałem wrażenie, że wyszli przekonani do naszej koncepcji. Dwa dni później usłyszeliśmy, że zgromadzenie wszystkich lekarzy, którzy mają umowy z Medcorem, nie zgodziło się na to. Doszło do kolejnych dwóch spotkań, ale one nie były konstruktywne. Lekarze mówili „nie, bo nie” – przedstawia przebieg negocjacji dyrektor szpitala wojewódzkiego i zarazem p.o. dyrektora szpitala miejskiego Piotr Ciompa.

Reklama

W OLK lekarze mieli otrzymać takie same warunki, jak dotychczas w Medcorze. – Uważam, że zespół negocjacyjny nie informował lekarzy rzetelnie – twierdzi.

Dyrektor nie ukrywa, że wobec braku porozumienia postawił personel pod ścianą. – Chwilę wcześniej to oni mnie postawili w takiej sytuacji. Moja stanowcza postawa była reakcją na ich stanowczą postawę. Odrzucenie oferty OLK Rzeszów jest dla mnie zupełnie niezrozumiałe – tłumaczy.

Według P. Ciompy pośrednictwo akurat tego ZOZ-u sprawia, że publiczne pieniądze pozostają w obiegu publicznej służby zdrowia. OLK ma również świadczyć usługi dla wszystkich podmiotów leczniczych zarządzanych przez urząd marszałkowski, np. tworzyć grupę zakupową.

Zamknięcie oddziałów nieuniknione

Brak porozumienia w sprawie aneksów do umów tak naprawdę tylko przyśpieszył proces wygaszania oddziałów chirurgii i otolaryngologii w szpitalu miejskim. Doszłoby do tego jeszcze w tym roku, ponieważ blok operacyjny nie spełnia wymogów ministerialnych i wkrótce nie będzie mógł być już użytkowany. Budowa nowego to minimum 15 mln zł. Z tego względu w przyszłości na ul. Słowackiego nie będzie też ortopedii. Mają się natomiast pojawić nowe oddziały: endokrynologia i psychogeriatria.
Jak zapewnia dyrekcja szpitala oraz zarząd województwa podkarpackiego, oddział chirurgiczny szpitala wojewódzkiego nie jest obecnie w pełni wykorzystywany i dysponuje odpowiednim sprzętem oraz pomieszczeniami, aby zapewnić opiekę wszystkim pacjentom.
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    dd - niezalogowany 2016-02-01 18:35:37

    Niestety na Monte nie spodziewajcie sie "dobrej"opieki,tam pacjeny dla pielegniarek jest "kula"u nogi

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    qw - niezalogowany 2016-02-01 18:56:23

    tam szybciej Cie wykoncza niż poprawia stan zdrowia

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    pacjent - niezalogowany 2016-02-01 19:02:43

    A skąd tu tacy znawcy personelu szpitalnego się znaleźli?! Nie ma co się dziwić jak na jedną pielęgniarkę czy też położną czasami przypada kilkunastu pacjentów.... zajmijcie się może czymś bardziej pożytecznym niż wypisywanie takich bzdur.... 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości