Miłośnicy dobrej książki są zaniepokojeni przedłużającą się przerwą w funkcjonowaniu filii nr 8 Przemyskiej Biblioteki Publicznej przy ul. św. Jana. Niektórzy spekulują, że – mająca wysoki poziom czytelnictwa – placówka zostanie zlikwidowana.
– W ostatnim czasie zgłosiło się do mnie wielu mieszkańców osiedla Salezjańskiego i okolicznych ulic z zapytaniem, gdzie zostanie przeniesiona filia przemyskiej biblioteki, mieszcząca się przy ulicy świętego Jana[paywall]. Mówili, że są bardzo przyzwyczajeni do tej lokalizacji i bardzo często korzystali z zasobów bibliotecznych. Chcieliby – jeśli rzeczywiście doszłoby do zmiany lokalizacji – by jej nowa siedziba znajdowała się w obrębie osiedla Salezjańskiego, gdzie jest wiele pustych lokali, które mogą zostać wykorzystane do prowadzenia tego typu działalności – powiedział radny Maciej Kamiński (PiS), składając równocześnie w Kancelarii Rady Miejskiej w Przemyślu interpelację w tej sprawie.
Filia nr 8 PBP mieści się w budynku przy ul. św. Jana 3 od 2006 r. Lokal był i jest użytkowany na mocy umowy najmu, zawartej z Administracją Inspektorii Krakowskiej, a wcześniej z Towarzystwem Salezjańskim. Domem Zakonnym w Przemyślu. Już w połowie sierpnia ub.r. wynajmujący poinformował dyrektora Przemyskiej Biblioteki Publicznej o planowanym remoncie dachu budynku, w którym mieści się filia. Remont miał trwać od 20 sierpnia do 31 października 2018 r. i w jego trakcie działalność filii musiała naturalnie zostać ograniczona. Administrator budynku ks. Bogdan Nowak zaproponował nowe pomieszczenia, przyległe do zajmowanych przez księgozbiory, jednak finalnie wycofał się z tej oferty.
– Mając na uwadze wysoki poziom czytelnictwa w tej filii oraz pogarszające się warunki lokalowe, od ponad roku podejmowane były próby znalezienia nowej siedziby. Między innymi w lokalu mieszczącym się na roku ulicy świętego Jana i Okrzei, w tak zwanej Willi Anna, w którym zaplanowane było rozszerzenie, uatrakcyjnienie oferty i zwiększenie powierzchni – tłumaczy prezydent Przemyśla Wojciech Bakun. – W ostatniej chwili potencjalny wynajmujący zrezygnował z oferty. Następnie pod uwagę został wzięty pomysł zaadaptowania na potrzeby filii lokalu przy ulicy Glazera 9, po Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Rzeszowie. Lokal był własnością Skarbu Państwa, więc władze miasta podjęły starania o jego kupno. Rozpatrujemy również możliwość wynajęcia lokalu przy ulicy Glazera 18, w pomieszczeniach użytkowanych wcześniej między innymi przez przedszkole. Dyrektor przemyskiej biblioteki jest już po wstępnych rozmowach z przedstawicielami Przemyskiej Spółdzielni Mieszkaniowej oraz wycenie kosztów zaadaptowania pomieszczeń. Lokal wymaga remontu, między innymi: położenia posadzki, wymiany okien, dostosowania go do potrzeb osób niepełnosprawnych ruchowo. Na razie filia numer osiem przemyskiej biblioteki mieści się w dotychczasowym lokalu, a wynajmujący nie wypowiedział umowy – podsumował W. Bakun.
Prezydent miasta zapewnił, że do likwidacji filii w tamtym rejonie nie dojdzie. Pojawiające się ograniczenia w funkcjonowaniu w obecnej siedzibie spowodowane były remontem. Jeśli umowa najmu zostanie wypowiedziana, filia zacznie funkcjonować w jednym z pomieszczeń w pobliskich budynkach, wymienionych przez W. Bakuna.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Także jestem zaniepokojona tym, że w tej kwestii nic się nie dzieje od ubiegłej kadencji Rady Miejskiej. najwyższy czas to zmienić, zwłaszcza że to właśnie w teraz , w zimie i podczas szarugi jesiennej, czytelnicy mają nos w książkach...
Tez sie martwię.Mysle,ze sie uda,bo takie miejsca trzeba dzis pielęgnować i o nie dbać.Nie wyobrażam sobie,zeby na naszym osiedlu nie bylo tej wlasnie biblioteki.Jest tu poprostu bezcenna.I juz z gory dziekuje.
Czy ta chwila przemieni się w wieczność??? Bo jakoś nic nie słychać w tej sprawie nowego...
Także jestem zaniepokojona tym, że w tej kwestii nic się nie dzieje od ubiegłej kadencji Rady Miejskiej. najwyższy czas to zmienić, zwłaszcza że to właśnie w teraz , w zimie i podczas szarugi jesiennej, czytelnicy mają nos w książkach...
Tez sie martwię.Mysle,ze sie uda,bo takie miejsca trzeba dzis pielęgnować i o nie dbać.Nie wyobrażam sobie,zeby na naszym osiedlu nie bylo tej wlasnie biblioteki.Jest tu poprostu bezcenna.I juz z gory dziekuje.
Czy ta chwila przemieni się w wieczność??? Bo jakoś nic nie słychać w tej sprawie nowego...