Reklama

Ciągle zaśmiecamy lasy. Wszystkim, czym się da

06/02/2016 17:00

Karton napoju 10 – 30 lat. Puszka po konserwie 40 – 80 lat. Jednorazowa torba foliowa 100 –120 lat, butelka szklana aż 1000 lat! Tyle czasu upłynie, zanim te popularne produkty ulegną rozkładowi. Dlatego ich miejsce jest na wysypisku śmieci, a nie w lesie.

– Monitorujemy sytuację i interweniujemy w razie ewentualnych zgłoszeń. Przypominam sobie sytuację z minionego roku, kiedy otrzymaliśmy zgłoszenie od mieszkańców, że przy drodze ktoś wyrzucił dwie wersalki, telewizor i sporo drobniejszych śmieci. Według naszej oceny była to osoba spoza naszej gminy, ktoś przejezdny. Przypomnę, że nasza gmina zapewnia nieograniczony odbiór śmieci właśnie takich, jak meble czy sprzęt AGD. Sytuacja poprawiła się po wejściu ustawy śmieciowej. Z roku na rok jest lepiej – mówi Iwona Łysiak z Urzędu Gminy Jawornik Polski, gdzie zajmuje się kwestiami dotyczącymi ochrony środowiska, gospodarki wodnej i gospodarki komunalnej.

 

Reklama

Gdy nie ma kto posprzątać

W Lasach Państwowych leśnicy na bieżąco monitorują sytuację i w miarę możliwości usuwają śmieci. Są też organizowane duże akcje sprzątania. – Dwa razy w roku, jesienią i wiosną, opłaceni robotnicy sprzątają las. Śmieci zebrane do worków są przekazywane zakładom gospodarki komunalnej. Na te akcje sprzątania nasze nadleśnictwo przeznacza rokrocznie 10 – 12 tysięcy złotych – mówi nadleśniczy Wójcik.

– Mało przyjemne niespodzianki odsłaniają się po stopnieniu śniegu. Dlatego wiosną uprzątniemy te miejsca, gdzie na naszym terenie pojawią się śmieci – zapewnia Iwona Łysiak z Urzędu Gminy w Jaworniku Polskim. Jednak są też takie, które można nazwać „ziemią niczyją”. Zdarzają się jakieś mniejsze skupiska drzew, krzaczyska, do których nikt się nie przyznaje, nikt nie dba o czystość. Ludzie widzą, że mogą tam bezkarnie wyrzucać, co tylko zechcą – przyznaje nieoficjalnie jeden z leśników.

– Nie możemy wchodzić na teren prywatny bez zgody właściciela. A są takie miejsca, gdzie właściciel od lat pracuje za granicą – usprawiedliwia się Iwona Łysiak. W ten sposób rodzą się jednak potencjalne „dzikie wysypiska śmieci”.


Seweryn Pieniążek
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Ozzman - niezalogowany 2016-02-06 18:34:13

    Myślę, iż przydałby się tu niejaki Likwidator, czyli eko - anarchistyczny anioł zagłady. Zainteresowanych odsyłam do komiksów Ryszarda Dąbrowskiego z cyklu - ''Likwidator''. Należy w tym miejscu głęboko ubolewać, że taka postać funkcjonuje jedynie w swiecie komisu, jaka szkoda...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości