Ciężka przerwa zimowa czeka oba zespoły z naszego regionu. Oba najprawdopodobniej spędzą ją w strefie bezpośredniego (lub tuż przed) zagrożenia relegacją z tej klasy rozgrywkowej.
Beniaminek z Lubaczowa po wysokiej porażce u siebie z Sandecją Nowy Sącz nie dał rady się zrehabilitować w Kielcach, gdzie na stadionie przy ulicy Szczepaniaka uległ jak najbardziej zasłużenie rezerwom ekstraklasowej Korony. Gospodarze byli lepszym zespołem, a nie mogący znaleźć rytmu i wreszcie optymalnego personalnego zestawienia lubaczowianie mogli cieszyć się jedynie z honorowego trafienia, którego autorem był Mateusz Jezierski. Dla strzelającego jak na zawołanie w poprzednim, IV-ligowym sezonie, napastnika, był to dziewiczy gol dla Pogoni-Sokoła w III-ligowych realiach. To tylko pokazuje jak wielka różnica jest między IV ligą podkarpacką z III ligą. Czwarte zwycięstwo w sezonie odniósł KS Wiązownica. Rzutem na taśmę pokonał wyżej notowane Podlasie, zdobywając dwie bramki w końcówce spotkania. To sprawiło, że od lubaczowian dzieli wiązowniczan ledwie trzy punkty. Ale to wciąż mało, aby spać spokojnie. Ekipa Szymona Szydełki jest tak nieregularna, że konia z rzędem temu, kto odważy się zaryzykować stwierdzenie, iż w kolejnym pojedynku (w Krakowie z Wisłą II) będą w stanie pójść za ciosem.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze