Wygląda na to, że wśród rodziców uczniów Szkoły Podstawowej nr 5 przy ulicy Konarskiego w Przemyślu powstał spory rozłam co do dalszych losów ich pociech w tej placówce. Wygląda na to, że tyluż jest zwolenników, co przeciwników pozostawienia placówki z obecnym budynku.
Kilka miesięcy temu informowaliśmy, że część rodziców, ale także dyrekcja czy grono pedagogiczne są za tym, aby szkoła pozostała w dalszym ciągu w starym, acz niedawno – w miarę posiadanych środków – częściowo wyremontowanym budynku przy ul. Konarskiego. Chodziło zwłaszcza o przestronną salę sportową. Wskazywali na sentyment, piękną historię, wielu zacnych absolwentów itd[paywall]. Przekonywali, że przenosiny do położonego nieopodal budynku po byłym (choć do 2019 r. wciąż jeszcze funkcjonującym) Gimnazjum nr 3 nie jest konieczne i będzie z niekorzyścią dla dzieci.
26 stycznia br. otrzymaliśmy list od grupy rodziców uczniów SP 5, którzy mają zupełnie inne zdanie na ten temat. „(...) Nie możemy dalej tkwić w takim marazmie i nie protestować przeciwko jawnemu niszczeniu tego, co dobre w przemyskiej oświacie i akceptowaniu tego, co złe. Niedawno dotarła do nas informacja, że jednak nie ma nadziei na przeniesienie uczniów szkoły z budynku przy ulicy Konarskiego do budynku likwidowanego Gimnazjum nr 3 przy ulicy harcmistrz Izydory Kossowskiej. Ten budynek jest przestronny, jasny, w cichym miejscu, otoczony piękną zielenią, jest boisko przy szkole, sala gimnastyczna. Budynek przy Konarskiego jest ponury, ciemne, wąskie korytarze, panuje tam XIX wiek. Owszem w piątce jest także ładna sala gimnastyczna, ale można przecież byłoby ją wykorzystać. Jest wszak o przysłowiowy rzut beretem od budynku Gimnazjum nr 3. Wielu rodziców z rejonu zapisuje swoje dzieci do Szkoły Podstawowej nr 15 czy Szkoły Podstawowej nr 11, byle nie do piątki (...)” – piszą rodzice.
Uważają, że tylko przenosiny dzieci do znacznie lepszych warunków do nauki, będzie w stanie uratować szkołę, w której nabór jest coraz mniejszy. Dziwią się, że inni chcą, aby szkoła dalej istniała w budynku przy ul. Konarskiego. „(...) Słyszymy, że w budynku Gimnazjum numer 3 ma zostać ulokowany OHP, innym razem, że jakiś dom opieki, jeszcze innym razem, że szkoła gastronomiczna. Podobno władze mają to przyklepać w okresie feryjnym lub tuż po, żeby nie było zbyt dużego szumu. A to wówczas sprawi, że nasze dzieci przez następnych wiele lat uczyć się będą w bunkrze (...)” – podsumowali.
W tej sprawie jeszcze żadna decyzja nie zapadła, o czym poinformował sekretarz miasta Przemyśla Dariusz Łapa, odpowiedzialny za oświatę w mieście. – Sprawa nie jest jeszcze przesądzona. Piłka cały czas jest w grze. W budynku przy ulicy Kossowskiej nadal funkcjonuje gimnazjum. Tak będzie do przyszłego roku. Specjalna komisja, która została powołana przez pana prezydenta Roberta Chomę przygotowała dwie koncepcje na przyszłe zagospodarowanie budynku Gimnazjum nr 3. Pierwszą z nich było przeniesienie tam dwóch centrów kształcenia zawodowego i ustawicznego numer jeden i dwa, znajdujących się w dwóch różnych lokalizacjach. Drugą – przeniesienie do owego budynku Szkoły Podstawowej numer pięć – wyjaśnił D. Łapa. – Wiele wskazywało na to, że ta druga koncepcja jest całkiem niezła. Ale pojawił się opór ze strony szkoły, części rodziców czy niektórych przemyskich radnych. Nie chcemy niczego robić na siłę. Zbieramy argumenty, aby podjąć taką decyzję, z której wszyscy będą zadowoleni. Naprawdę jesteśmy otwarci na dialog. Dodam tylko, że niebawem z tego budynku do budynku obok magistratu przeniosą się dwa wydziały – edukacji i spraw społecznych – podsumował D. Łapa.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Молоді, що розвиваються і школи, необхідні.
Try to write it in polish. Maybe your oppinion is interesting, but readers don't know your language.
Bzdura i nieprawdziwe informacje!!! proszę zasięgnąć prawdziwej opinii i pozbierać opinie wśród WIĘKSZOŚCI rodziców i nauczycieli a nie tylko wśród wybranych kilku osób!!!!!!! Każdy kto odwiedził choć raz SP nr 5 wie, że budynek jest stary, nieodnowiony i nawet jego lokalizacja nie jest korzystna dla uczniów (jest blisko ulicy, zero miejsc parkingowych dla rodziców i zapewne dla nauczycieli też).
A ja zapytam od kiedy to rodzice decydują o istnieniu bądź nie państwowej szkoły? Od tego typu decyzji jest organ prowadzący (UM), organ nadzorujący (KO w Rzeszowie), Kadra Pedagogiczna i Dyrekcja placówki. Natomiast jedyną decyzję jaką może podjąć tzw. opiekun prawny, to ta, dotycząca tego czy posłać młodocianego podopiecznego do szkoły w swoim rejonie, czy też szukać szczęścia w innej placówce.
Ty, "rodzic", a która szkoła jest daleko ulicy? Dla twojej informacji, bo może nie zauważyłeś, SP1 ma jeszcze gorszą lokalizację i mieści się w budynkach po obu stronach ulicy. Co do miejsc parkingowych dla rodziców, to nie są im do niczego potrzebne. Żeby wysadzić dziecko przed szkołą nie trzeba parkingu, a o nauczycieli się nie martw, oni jakoś sobie radzą. Pokolenia uczniów ukończyły "piątkę" i jakoś nikogo szlag nie trafił.
Молоді, що розвиваються і школи, необхідні.
Try to write it in polish. Maybe your oppinion is interesting, but readers don't know your language.
Bzdura i nieprawdziwe informacje!!! proszę zasięgnąć prawdziwej opinii i pozbierać opinie wśród WIĘKSZOŚCI rodziców i nauczycieli a nie tylko wśród wybranych kilku osób!!!!!!! Każdy kto odwiedził choć raz SP nr 5 wie, że budynek jest stary, nieodnowiony i nawet jego lokalizacja nie jest korzystna dla uczniów (jest blisko ulicy, zero miejsc parkingowych dla rodziców i zapewne dla nauczycieli też).