Reklama

Co pożarło psa?

23/03/2020 18:36

Gdyby taki przypadek zdarzył się w syberyjskiej tajdze albo w brazylijskim buszu, można byłoby uznać, że to normalne, ale w Przemyślu?

Właściciele posesji położonej przy ulicy Okrężnej zgłosili do straży miejskiej, że w nocy „coś” zagryzło i prawie w całości pożarło ich psa. Następnego dnia strażnicy z przedstawicielami powiatowej inspekcji weterynaryjnej[paywall] pojechali na miejsce.

Ulica Okrężna okala (stąd nazwa) kolonię domów luźno porozrzucanych tuż za Wiarem, po lewej stronie Lwowskiej. Właściwie to tu kończy się miasto i zaczynają pola oraz zakrzaczone nieużytki.

– Pies nazywał się Gufi. Wzięliśmy go ze schroniska – opowiada kobieta. – Miał już prawie szesnaście lat. Trzymaliśmy go na łańcuchu w sadzie, bo posesja jest nieogrodzona i sarny obgryzały jabłonki. Tamtej nocy niczego nie słyszeliśmy, choć zwykle Gufi ujadał, kiedy ktoś kręcił się w pobliżu albo kiedy sarny podchodziły. W domu mamy jeszcze trzy młode pieski, które też zaczynały szczekać, kiedy słyszały, że Gufi szczeka, ale wtedy zupełnie nie reagowały. Rano brat zobaczył, że przy budzie nie ma psa. Zaczęliśmy szukać i zobaczyliśmy ślady krwi prowadzące od budy aż na skraj sadu. Tam znaleźliśmy głowę psa, jakieś strzępy ciała i jedną nogę. To pewnie wilki były, bo co innego zagryzłoby i pożarło psa, który przecież nie był taki mały – kończy kobieta i prowadzi do sadu, żeby pokazać pustą budę i miejsce, gdzie znaleźli resztki Gufiego.

Jej brat wyciągnął z piwnicy worek ze szczątkami psa, żeby lekarka weterynarii mogła je zobaczyć. Gospodarze zostali pouczeni, że muszą oddać szczątki do utylizacji i właściwie interwencja na tym się zakończyła. Pozostało pytanie, co zagryzło i pożarło Gufiego. Raczej nie były to psy, które w marcu całymi watahami włóczą się po polach, gdyż pewnie słychać byłoby odgłosy walki, szczekanie czy warczenie.

Bardziej wyglądało to na robotę wilków. Tylko czy wilki zapędzają się aż tak blisko miasta? Nadleśniczy Przemysław Włodek, którego zapytaliśmy o ten przypadek, też był skłonny przypuszczać, że zrobiły to wilki, które, polując, zapędziły się za sarnami aż do sadu. Przyzwyczailiśmy się już, że w obrębie miasta pojawiają się lisy, dziki, a nawet niedźwiedź. Czyżby nadeszła pora na wilki?


JS
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    zn - niezalogowany 2020-03-23 19:19:31

    lupus

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    cccc - niezalogowany 2020-03-23 19:22:26

    na okreznej był burdelllll w ktorym j....li    d ......i    p......ci   c......cy   s   ....cy  g.....ni   w........sko i cwele

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Ja - niezalogowany 2020-03-23 20:07:03

    Pewnie dziennikarz Solski 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama