Reklama

Co się dzieje na Psich Górkach?

27/07/2020 16:39

Na terenie znanego wszystkim mieszkańcom gminy Narol lasu trwają obecnie prace budowlane – wycięto kilka drzew, wyznaczono ścieżki, rozkopano powierzchnię. Jaki będzie nowy, udoskonalony wizerunek niewielkiego lasu?

Koszt projektuto około 600 tys. złotych, z czego ponad połowę ufundowała Rybacka Lokalna Grupa Działania Roztocze. Na terenie Psich Górek w ubiegłych latach odbywała się słynna impreza plenerowa, tzw. Wianki, czy inaczej Noc Kupały. Niewielki lasek świetnie nadaje się do urządzania imprez tego typu, a zimową porą wyboisty teren zapewnia rozrywkę amatorom saneczkarstwa. Na szczęście trwające prace nie odbiorą uroku kameralnemu lasowi. Poza amfiteatrem, przy którym prawdopodobnie zostaną wykorzystane dotychczasowe walory terenu, powstać ma jeszcze druga już w Narolu siłownia pod chmurką, plac zabaw i parking, wszystko jednak usytuowane będzie w bliskim sąsiedztwie lasu, nie narażając go na kolejne wycinki.

Powiew historii

Psie Górki w Lipsku k. Narola to miejsce już kultowe. Specyficzna nazwa używana przez miejscowych wywodzi się z legendy, jakoby w tym miejscu po stoczeniu bitwy wygłodniałe psy miały rozciągać ciała poległych na wszystkie strony. Potem miejscowi mieli usypać wielki kopiec który okrył ciała wrogów i pobratymców. O tej wielkiej bitwie jednak ciężko znaleźć choćby wzmiankę, lecz  pogłski o usytuowaniu w tym miejscu kurhanów mogą się potwierdzić. Przed rozpoczęciem prac konieczne było przebadanie terenu przez grupę archeologów, która ujawniła nieznane dotąd fakty. Na Psich Górkach usytuowany był drewniany gród otoczony fosą. przypominający wyspę.. Fosę osadnicy traktowali jako śmietnik. Archeolodzy znaleźli na bagnistym na terenie dawnego akwenu liczne gliniane naczynia oraz ich fragmenty. Gród został doszczętnie zniszczony w 1648 roku przy okazji zrównania z ziemią ówczesnego Florianowa. Przy tym najeździe Kozakówpowstała kolejna miejscowa legenda o nazwie dopływu Tanwi, rzeki Krwawicy. Podczas tamtejszych wydarzeń spłynęła ona krwią, czemu do dziś ma zawdzięczać swoją bursztynową barwę.

Reklama


Jest szansa na wykorzystanie naturalnej wyboistości terenu w celu zapewnienia większej liczby miejsc siedzących dla widowni.

Co zyskają narolanie

 Burmistrz Narola zapowiada imprezy o innym charakterze niż dotychczasowe. Własna, stała scena położona w klimatycznym i urokliwym miejscu na pewno dobrze posłuży lokalnym artystom, czy grupie teatralnej „Florianum”. Możliwe, że do łask wróci zaniechana tradycja hucznych Wianków. Niemalże zapomniane miejsce na mapie Narola dostanie drugie życie, które być może przejmie rolę parku miejskiego, gdzie wśród śpiewu ptaków będzie można aktywnie spędzić czas na plenerowej siłowni czy pozwolić dzieciom na szaleństwa na nowym placu zabaw.


Joanna Steblińska
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości