Dwa przetargi na dzierżawę targowiska przy ul. Wilsona nie przyniosły rezultatu. Nadal pozostają tam również dotychczasowi kupcy, którzy drżą o swoją przyszłość. Przekazanie placu w ręce miasta skomplikował stan epidemii koronawirusa.
W listopadzie 2019 r. rada miejska – na wniosek prezydenta – podjęła uchwałę o zakończeniu działalności tego bazaru. Powodem było coraz mniejsze zainteresowanie handlujących i spadające zyski dla samorządu. Teren został wydzierżawiony prywatnemu przedsiębiorcy. Umowa został podpisana na okres 3 miesięcy. W praktyce handel nadal się tam odbywał, ponieważ dzierżawca podnajmował stanowiska dla innych handlujących.
Po zakończeniu okresu dzierżawy, czyli po[paywall] 31 marca, targowisko miało zostać wydzierżawione w drodze przetargu nieograniczonego. Do tej pory przeprowadzono dwa postępowania przetargowe. W obu przypadkach cena wywoławcza wynosiła 14 tysięcy złotych. Żaden nie przyniósł rezultatu. – Do pierwszego przetargu przystąpiła tylko jedna osoba. Był nią obecny dzierżawca terenu. Jednak mimo wniesienia niezbędnego do przystąpienia do procedury przetargowej wadium, osoba wpłacająca ostatecznie nie wzięła udziału w przetargu. Drugi przetarg, został rozstrzygnięty wynikiem negatywnym z uwagi na brak wpłaty wadium przetargowego – informuje Agata Czereba, rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego w Przemyślu.
Zgodnie z pierwotnym zapisem umowy, teren powinien zostać do tej pory oddany w ręce miasta. Nie stało się tak i jak słyszymy od obu stron – powodem nie jest zła wola. Sytuację dodatkowo skomplikował stan epidemii. W marcu część handlujących z Ukrainy zamknęła swoje lokale i wyjechała do kraju. Zamknięte granice nie pozwalają im wrócić i zabrać pozostawionego towaru. Z kolei ci, którzy zostali, nadal chcą w tym miejscu handlować. Zaznaczają, że wbrew potocznej nazwie, nie jest to tylko ukraiński bazar, ponieważ pracują tu także rodowici przemyślanie.
Z prośbą o pomoc kupcy zwrócili się do radnego Macieja Kamińskiego, a ten z kolei zaapelował do prezydenta o „życzliwe podejście” do sprawy. – Ufam, że zostanie to rozwiązane tak, jak przystało na współpracę miasta z przedsiębiorcami i obie strony będą zadowolone – powiedział na sesji.
– W konsekwencji ogłoszonego stanu epidemii koronawirusa SARS-CoV-2 oraz związanych z nim obostrzeń, w tym wypadku chodziło o zakaz tworzenia skupisk ludności, procedura zdania dawnego targowiska miastu, musiała być przesunięta – wyjaśnia w rozmowie z naszym tygodnikiem A. Czereba. – Ze względu na te niezależne od stron okoliczności, opłata za bezumowne korzystanie z obiektu nie była naliczana. W tej chwili analizujemy prawnie całą sytuację, biorąc pod uwagę stan epidemii, zamknięcie granic oraz fakt, że w konsekwencji tego zamknięcia spora część najemców i dzierżawców, zgodnie z informacją podaną przez posiadacza terenu, nie może opróżnić zajmowanych magazynów – mówi.
Mimo wszystko, za jakiś czas plac będzie musiał zostać opróżniony, chyba że kolejny przetarg wygra obecny dzierżawca. Co z handlującymi tam osobami? – Zachęcamy wszystkie osoby, handlujące na placu przy ulicy Wilsona o zgłaszanie się i składanie wniosków do PGK, którego szefostwo pomoże w znalezieniu nowego miejsca do handlu – zapewnia rzecznik urzędu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Rada ustaliła stawki za handel na wydzielonym pasie chodniku, a czy wie co w każdym lokalu, jaki interes sie prowadzi?
To tutaj świat się zatrzymał co najmniej 60 lat temu.Klasyczna zabudowa slumsów w innych krajach nawet ościennych już dawno zlikwidowana i zapomniana a na ich miejsce powstało coś nowego.Miejsce atrakcyjne pod nową inwestycję przydatną dla miasta.Ale przy zmęczeniu intelektualnym decydentów należy o tym zapomnieć i dalej trwać w marazmie
Jacy kupcy, przecież odkąd wyjechali Ukraińcy głównie handlujące wódką i papierosami baby nie widać tam w tym trudnym do opisania syfie niemal żadnych handlarzy zwanych ładniej i bardziej inteligentnie kupcami. Wogóle po co to dziadostwo utrzymywać, był to idealny teren pod myjnie samochowe i stacje diagnostyczne, jednak Choma przy wydatnej pomocy ówczesnej konserwatorki zabytków wolał przehandlować za 1 milion zł pobliski Plac Sw. FLORIANA który był orzeznaczony do odpoczynku i rekreacji. Ale jaki dla nich był problem zmiany przeznaczenia tego małego parku z rekreacyjnego pod myjnię i stację kontroli pojazdów, wzamian pozostawili na Wilsona syf, niby ruski bazar z którym teraz nie wiedzą, nie mają zielonego pojęcia co dalej z tym dziadowskim fantem zrobić. Czyli dalsze, kolejne kukułcze jajo pozostawione przez wybitnego poorzedniego samorządowca. A obecny "władyka" podobnie jak poprzedni mer naiwnie wierzy że spadnie niebawem z nieba inwestor i zagospodaruje ten obszar XXI dziadostwa i nędzy, wysupła kilka milionów i oczywiście rozwiąże im problem. Nic z tego mości gospodarzu Bakunie, samo rozpisywanie kolejnych przetargów jest fikcją, naiwną wiarą w sukces i powodzenie, nic z tego, Przemyśl upadł i się nie podniesie, tu nie wyłoży dużych pieniędzy nikt, nawet przysłowiowy pies z kulawą nogą. Nadmienię że rekreacyjny Plac Sw. Floriana sprzedano dopiero w IV przeetargu i to nie bez problemu, pozbyto się za marny 1 milion, by jedynie sprzedać, po prostu pozbyć się problemu utrzymywania i porządkowania małego skwerku. I nic nie pomoże drodzy bakunowcy, żadne kolejne przetargi, żadne artykuły w Życiu, żadne gorzkie żale, żaden hejnał na trwogę z Wieży Zegarowej. Bo jacy wyborcy taka "wadza", jaki pan taki kram.
To nie bazar, to slumsy. Przemyśl marnieje w oczach. Pełno pustych lokali do wynajęcia. Piękne, ale przez lata źle zarządzane miasto. Dlatego Rzeszów nam odjechał...
Hm Rzeszów odjechał. Chłopie odjechał i to daleko np. Jarosław a ty piszesz o Rzeszowie przecież to galaktyka. I nie tylko puste lokale , Przemyśl jest totalna ruiną , wystarczy pochodzić i chcieć widzieć. Tyle uzupełnienia.
W Przemyślu polityka jest taka by oddać miasto Ukraińcom a teren na vilsona jest już z pewnością zaklepany na market. Taka lokalizacja, przecież to jasne.
Odhechałeś totalnie? Jakie myjnie? Jakie stacje diagnostyczne? Ani tam ani na placu Floriana ani na żadnym innym skrawku ziemi w centrum miasta nie powinno być takich obiektów... zadnych pomywalni i hangarów ze smarem... takie rzeczy otwiera się na przedmieściach.
Niestety,nasze miasto upadło i nie tylko nasze. Kraj nasz też należy uważać za upadły.
Nie będę polemizować Lechem oby nie Kaczyńskim czy Wałęsą. Bardziej o wieke bardziej znam swoją tzw parafię bo mieszkam obok obecnych bazarów od ponad 60 lat i doskonale wiem co piszę. To my śmy przez ponad 3 lata walczyli o ten skrawek zieleni z chomową administracją i z nim samym niestety była to walka z wiatrakami, zwyciężyła jak napisałem wcześniej mamona. I nie musisz mnie pouczać gdzie należy budować myjnie czy inne budynki służące motoryzacji, napisałem jedynie że z braku tzw laku zagospodarowanie tego paskudnego bazaru było by lepsze niż zniszczenie w centrum ostatniego w Przemyślu kawałka zielonego i zadrzewionego małego parku gdzie wielu ludzi szczególnie enerytów odpoczywało na ławeczkach szczególnie w upalne dnie. A jeśli ktoś odleciał to tylko ty.
Nie chodzimy tam gdy wieje bo blacha głowę zetnie!
Parking zrobić- teren deficytowy w mieście.
To popieram, jako przemyski obserwator widzę tam parking. Jednak zapytam, kto wyłoży ok 1 mln na adaptację tego syfu na parking. Przecież ta mieścina i bidna i nie solidna, a więc marne szanse ma ten oarking. Ale pomysł godny nagrody Nobla.
BORYS- piszę w sprawie bazaru przy Wilsona,otusz ma tam powstać zabudowa mieszkalna 2 bloki .
Proponuję sprzedać A nowemu właścicielowi nie udać pozwolenia na prowadzenie działalności. Biznes po Przemyślu ????
Wiem że bazar w takim stanie długo się nie utrzyma, ale szkoda tylko że od prawie 20 lat był nieumiejętnie zarządzany. Zarzadzała nami spółka hala , bez administracji bazaru nie splacili by długu z hali sportowej, lodowiska i basenu, następna była spółka pgk której opasła administracja byla z góry skazana na niepowodzenie. Podam tylko KILKA przykladow , 6 parkingowych gdzie dziennie na placu było do 50 aut, dwie kierowniczka do picia kawy i kierownik do opłat, oraz sprzątaczka do sprzątania po paniach kierowniczkach. U prywaciarza przez 3 miesiące na tych stanowiskach pracowała jedna osoba z niepełnosprawnością, i posprzątała bazar jak nigdy, a proszę mi uwierzyć na bazarze jestem od początku jego powstania, z 60 dzierżawców zostało może 10 liczących się. Miasto przygraniczne , a nawet nie ma porządnego bazaru, w kasie miasta pusto zamknąć miejsca pracy samozatrudnionym wypłacić świadczenia socjalne A kasa miejską jeszcze bardziej się uszczupli, pozdrawiam już teraz naprawdę wkurzony najemca.
Dziękuję, nareszcie ktoś na tym forum nie pisze od rzeczy.Wyrazy współczucia.Z tego co wiem, najemcom, którzy już się wyprowadzili kapało na głowę przy jednoczesnym podwyższaniu czynszu.Jaki pomysł widzicie na to miejsce? Czy jest szansa na sensownego gospodarza tego terenu?Powodzenia!
A ja słyszałem że ten teren oglądał inwestor który chciał zbudować tam HOTEL . Nie znam szczegółów , czy się spłoszył czy jednak coś z tego będzie .
Do jeżyk, teraz taka moda jest, że dorosły facet mature zdaje z dziećmi w szkolnej ławce i to nie zawsze się uda. Ale mam mam od 20 lat i nie tylko maturę.
Budynki mieszkalne czyli na sprzedaż dla kogo ? Pracy nie ma biznesy znikają kto będzie kupował te mieszkania?
a kto kupił na goszczyńskiego, leszczyńskiego, rosłońskiego czy bielskiego? arabscy szejkowie???
Obserwator. Jednak odleciales... Znasz swoja parafie ale nie znasz swiata. parkingi, myjnie, warsztaty z braku i to jeszcze z braku laku. Strateg z ciebie na miare wschodnich zakaukazkich aglomeracji... Takich rzeczy juz sie nie buduje w centrach zachodnich miast... stad ta bida Przemyska. Myslenie z poprzedniej epoki.
It's great to be here with everyone, I have a lot of knowledge from what you share, to say thanks, the information and knowledge here helps me a lot. paper io 2
Ale czy konserwator zabytków się zgodzi na jakiekolwiek zmiany. Wszak tam widać że wszystko leciwe mocno a teren jest pod ochroną konserwatorską. Także miasto by z pewnością coś tam wybudowało ale wicie rozumicie no nic nie mogą.
Rada ustaliła stawki za handel na wydzielonym pasie chodniku, a czy wie co w każdym lokalu, jaki interes sie prowadzi?
jaki czynsz??
To tutaj świat się zatrzymał co najmniej 60 lat temu.Klasyczna zabudowa slumsów w innych krajach nawet ościennych już dawno zlikwidowana i zapomniana a na ich miejsce powstało coś nowego.Miejsce atrakcyjne pod nową inwestycję przydatną dla miasta.Ale przy zmęczeniu intelektualnym decydentów należy o tym zapomnieć i dalej trwać w marazmie