Kiedy w rozmowach towarzyskich pojawia się temat Przemyśla, jako miasta turystycznego, często pada hasło „Twierdza Przemyśl”, która ponoć jest główną atrakcją turystyczną. Czy naprawdę nią jest i czy się ją wykorzystuje? Opinie są podzielone.
Malkontenci twierdzą, że na zarośniętych fortach nic się nie dzieje. Jednak, gdy ich zapytać, kiedy ostatni raz byli na którymś z nich, trudno im sobie przypomnieć i pewnie nie wiedzą, jak wyglądają po rewitalizacji. Tymczasem dzieje się tam i to coraz więcej.
W ubiegłą sobotę Grupa Rekonstrukcji Historycznych „Artyleria” z Przemyśla i Arboretum w Bolestraszycach zorganizowały II Rajd Grup Rekonstrukcji Historycznych po Twierdzy Przemyśl. Oprócz rekonstruktorów, którzy przyjechali z różnych stron Polski, w rajdzie wzięła udział spora grupa mieszkańców Przemyśla. O dziesiątej w kościółku znajdującym się na terenie arboretum zaroiło się od mundurów armii, które w czasie pierwszej wojny walczyły tutaj ze sobą[paywall]. Odmówiono ekumeniczną modlitwę za poległych i rozpoczął się rajd. Kolejnym punktem była prelekcja dra Lucjana Faca. Historyk wojskowości, mówiąc o genezie powstania Twierdzy Przemyśl, podkreślił, że walki o nią w czasie pierwszej wojny światowej nie były jedynymi, jakie na przestrzeni dziejów rozegrały się na tym terenie i znajomość historii pomoże zrozumieć te wydarzenia. Ziemie przemyskie z racji swego położenia często bywały teatrem krwawych zmagań, a miasto było wielokrotnie oblegane. Od średniowiecza nie było tu spokoju. Pod miasto zapędzali się Tatarzy, Turcy, Kozacy, Siedmiogrodzianie, Wołosi, Węgrzy i Szwedzi. Po wykładzie uczestnicy rajdu, wyposażeni w wiedzę historyczną, przeszli na teren fortu XIII „San Rideau” (Osłona Sanu). Ruiny trzykondygnacyjnego fortu pancernego, który ogniem sześciu armat kal. 150 mm umieszczonych w wieżach pancernych zapewniał osłonę pobliskiej linii kolejowej łączącej Przemyśl z Krakowem, a zasięgiem swoich dział zapewniał też skuteczną kontrolę nad rzecznymi brodami, począwszy od Hurka aż po Walawę, robią wrażenie.
fot.Jacek Szwic
Podczas, gdy rekonstruktorzy markowali walkę, córka jednego z nich, przebrana za sanitariuszkę, odpoczywała na betonowym bloku.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze