O panice, panice zbiorowej, lęku przed koronawirusem rozmawiamy z psycholog z Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Przemyślu Joanną Markin.
Czym jest panika?
– Słowo panika pochodzi od nazwy greckiego bożka Pana, którego krzyk miał wprowadzać ludzi w nagły, bezpodstawny i zaraźliwy strach. Te określenia: nagły, bezpodstawny i zaraźliwy są kluczowe dla zrozumienia zjawiska paniki w wydaniu indywidualnym i grupowym. Zacznijmy od pojedynczego człowieka. Nie jeden raz słyszeliśmy, że ktoś miał atak paniki. Co to jest? To jedno z najczęstszych zaburzeń emocjonalnych dotykających około 9 procent społeczeństwa. Przejawia się poprzez występowanie patologicznie natężonego, niepohamowanego lęku, powodującego dysfunkcję zachowania, myślenia, emocji i zdrowia fizycznego. Człowiek przeżywa straszny lęk, który utrudnia mu oddychanie i inne funkcje życiowe, ale nie wiadomo z jakiego powodu. Osoby cierpiące na tę przypadłość relacjonują, iż doświadczenie jest tak silne, że nie da się go z niczym porównać.
Czym jest panika zbiorowa?
– W sensie społecznym „panika” to jest lęk, który pojawia się nagle, w odpowiedzi na bodziec budzący poczucie zagrożenia życia lub zdrowia: na przykład koronawirus, pożar, atak terrorystyczny etc. Kontekst tłumu jest szczególną okolicznością wzmacniającą[paywall] ten lęk i zaraźliwość reakcji, gdyż mamy tu do czynienia z konformizmem społecznym. Konformizm – czyli odruchowe uleganie tendencji tłumu: wszyscy biegną do wyjścia, to ja też, wszyscy kupują cukier, to ja też (choć nie słodzę). Często sama panika, jako zachowanie reaktywne, bywa bardziej szkodliwa lub zagrażająca niż sam powód paniki. Dlaczego? Bo ludzie w panice tracą możliwość racjonalnej oceny sytuacji, działają instynktownie, atawistycznie (uruchamia się ta część mózgu odpowiadająca za przetrwanie, a nie za myślenie), ujawniają się zachowania agresywne, bezwzględne, chaotyczne. Dlatego to złożone zjawisko jest niezwykle niebezpieczne i bardzo trudne do opanowania. Nasze reakcje w tłumie są o wiele gwałtowniejsze. Jeśli się przestraszymy, w dużym zgromadzeniu nasz strach zamienia się w panikę. W 2017 r. w Turynie we Włoszech doszło do ataku paniki w strefie kibica podczas Ligii Mistrzów. Dwóch mężczyzn wywołało fałszywy alarm bombowy – odpalili petardę, bo chcieli się popisać. W rezultacie wybuchła wśród kibiców panika, rzucili się do ucieczki, tratowali się, ranili o barierki. 1500 osób zostało rannych!
Jak sobie radzić z paniką?
– W sytuacji paniki tracimy kontrolę. To nie my rządzimy sobą. Podstawową sprawą jest skupienie się na rzeczach, na które mamy wpływ i które możemy kontrolować:
· Pozyskujmy informację: panika karmi się między innymi brakiem informacji. Pozyskujmy rzetelną wiedzę z wiarygodnych i zaufanych źródeł, od osób będących autorytetami: lekarzy, epidemiologów. W dobie internetu niestety mamy alternatywne źródła informacji, nie zawsze racjonalne i mądre. Tu musimy wykazać się zdrowym rozsądkiem i przytomnością umysłu, powinniśmy krytycznie podchodzić do plotek i doniesień z niesprawdzonych źródeł.
· Bądźmy zdyscyplinowani: stosujmy zalecane przez Głównego Inspektora Sanitarnego, zasady postępowania dotyczące higieny, mycia rąk, wyrzucania chusteczek, unikania miejsc publicznych, niezrzeszania się etc.
· Bądźmy pokorni wobec faktów: słuchajmy osób kompetentnych i odpowiedzialnych, nie wszyscy jesteśmy specjalistami od epidemii czy medycyny, a bardzo chętnie się wypowiadamy.
· Bądźmy racjonalni: często w takich trudnych sytuacjach ludzie rozwijają myślenie magiczne, przywołują fantastyczne teorie spiskowe, zwiększają ekscytację. To zrozumiałe, gdyż na złożone i trudne sytuacje szukamy prostych (czasami prostackich) wyjaśnień.
· Nie popadajmy w etnocentryzm: nie każdy obcokrajowiec jest nosicielem wirusa.
Czy w związku z koronawirusem mamy realne powody do paniki, czy raczej sami ją nakręcamy?
– Historia naszej paniki jest stara jak świat i z łatwością ulegamy jej co jakiś czas. Był ptasia grypa, grypa A/H1N1, Marek Kotański chciał stworzyć ośrodek dla narkomanów i zderzył się z paniką lokalnej społeczności, baliśmy się HIV, a ostatnio pojawiła się lekka panika na temat LGBT i „ideologii” GENDER – choć nie rozumiemy, o co chodzi, ale się boimy! Mamy realne powody do obawiania się nowego wirusa i powinniśmy podejmować wszelkie profilaktyczne i lecznicze działania. Racjonalnie i rzeczowo. Z poczuciem sprawczości. Takie podejście bardziej nas wzmocni. Do paniki zdecydowanie nie namawiam, bo ten stan mocno nas osłabi.
Rzuciliśmy się do sklepów po żywność, leki, środki czystości. Czy to objaw paniki czy zapobiegliwości?
– Myślę, że jedno i drugie. Zapobiegliwość jest przejawem racjonalnego myślenia. Panika nie.
Nagle doświadczyliśmy kruchości naszego świata, cywilizacji. Nasz ciepły światek wydawał się niezniszczalny. Konsumpcja zagłuszyła nasz instynkt przetrwania i rozsądek. Aż tu nagle koronawirus. Czy ta nieszczęsna epidemia coś nam powie o nas samych? Czegoś nas nauczy? Na przykład już zgłaszają się wolontariusze, chcą pomagać starszym i samotnym w robieniu zakupów i do opieki. Nie boją się.
– Dynamika rozwoju koronawirusa jest bardzo poważna. Popatrz, w trakcie tworzenia tego artykułu kolejne dziesiątki osób w samej Polsce zostały zarażone. Co nam to mówi? Że jesteśmy kruchym gatunkiem, który nie ma monopolu na życie i na nieśmiertelność. Że nasze poczucie omnipotencji rozsypało się w proch. Mówi nam to, że jesteśmy istotami przepełnionymi strachem (z racjonalnych powodów) oraz wielkim lękiem (z nieracjonalnych powodów). Dziś lęk jest bardzo istotnym czynnikiem kształtującym nasze życie. Upadło jakże złudne przekonanie, że jesteśmy samowystarczalni. Nie jesteśmy. Potrzebujemy siebie, wzajemnej pomocy i życzliwości, odpowiedzialności i solidarności. Zaleca się izolację. Tak trzeba. Pomimo to nie pozwólmy, aby ludzie pozostawali samotni: przepełnieni lękiem i beznadzieją. Komunikujmy się w bezpieczny sposób poprzez komunikatory, pomóżmy w możliwie bezpieczny sposób. Czas kryzysu to czas próby dla naszej moralności, solidarności, dyscypliny i rozsądku. To czas próby naszego człowieczeństwa. Wolontariusze, o których wspominasz, są przykładem, że nie jest tak źle z naszym człowieczeństwem. To napawa optymizmem.
Dziękuję za rozmowę
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Sympatyk PiS kandydatem na prezydentahttps://www.youtube.com/watch?v=Dfo1ASGBG64
UWAGA !!! WAŻNY KOMUNIKAT !!!Eksperci z PAN wystosowali listę zaleceń na epidemię COVID - 19Nie pal, nie pij, myj ręce, bądź wege.ZOSTANWEGE.PL
CHCESZ WZMOCNIĆ ODPORNOŚĆ W CZASIE KORONAWIRUSA? NIE JEDZ MIĘSA - GREEN-NEWS.PLYOUTUBE.COM - PRZESTAŃCIE CELEBROWAĆ I ZJADAĆ ZWŁOKI ! APEL RYSZARDA PIOTRA
Bedąc 'wege' przechodzi się na potrawy roślinne spożywane szczególnie przez bydło.A właśnie bydło przyczynia się do emisji gazów cieplarnianych odpowiedzialnych za zmiany klimatu.Każdy 'wege' to chodzące niekontrolowane pierdzenie tak w dzień jak też w nocy.No i oczywiście ten zapach też do szlachetnych nie należy.To 'wege' przyczynia sie też do rujnacji środowiska i to w znaczym stopniu kto wie czy nie większy jak jedna krowa na pastwisku.
Sympatyk PiS kandydatem na prezydentahttps://www.youtube.com/watch?v=Dfo1ASGBG64
UWAGA !!! WAŻNY KOMUNIKAT !!!Eksperci z PAN wystosowali listę zaleceń na epidemię COVID - 19Nie pal, nie pij, myj ręce, bądź wege.ZOSTANWEGE.PL
CHCESZ WZMOCNIĆ ODPORNOŚĆ W CZASIE KORONAWIRUSA? NIE JEDZ MIĘSA - GREEN-NEWS.PLYOUTUBE.COM - PRZESTAŃCIE CELEBROWAĆ I ZJADAĆ ZWŁOKI ! APEL RYSZARDA PIOTRA