– Jako mieszkaniec Przemyśla nie mogę się nadziwić, dlaczego służby od utrzymania porządku w mieście nie reagują na takie sytuacje, jak te zaobserwowane przeze mnie w okolicach Grunwaldzkiej. Na skrzyżowaniu tej ulicy z Dolińskiego musiało prawdopodobnie dojść do jakiejś stłuczki. I to dawno temu, gdyż od paru miesięcy (!) leży na chodniku drobne szkło. Leży i czeka, aż w końcu ktoś je uprzątnie. Podobna sytuacja ma miejsce nieco dalej, przy wjeździe w Bieszczadzką. Tam też musiało coś mocno huknąć, ponieważ został jedynie kikut latarni. I również szkło, które chrupie pod nogami. W obu sytuacjach taki stan rzeczy trwa od kilku miesięcy i nikt z tym nic nie robi
– komentuje Czytelnik.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.To taki " przemyski standard" za prezydentury W. Bakuna. Około tygodnia temu na ulicy Przemysława kierowca ściął latarnie i ta spadła na chodnik. Oczywiście była Policja i inne służby. Nastepnego dnia zauważyłem , że latarnie usunięto z chodnika, natomiast pozostałe śmieci jak stłuczone szkło, plastiki i inne śmieci pozostawiono na chodniku. Zadzwoniłem do Straży Miejskiej i juz następnego dnia wszystko było posprzątane. Ale czy tak to ma wyglądać? Gdzie sa służby miejskie odpowiedzialne za porządek? Za co płacimy wysokie podatki? za utrzymywanie armii urzędasów, która może w połowie jest przydatna? Proszę wejść do dowolnego pokoju w urzędzie Miejskim i zobaczycie, że termostaty przy grzejnikach ustawione sa na "5" czyli chca mieć w pomieszczeniu temperature powyżej 25 st C. Oczywiście za nasze pieniądze. W domu to pewnie maksymalnie ustawiają na " 3" . To tylko drobna uwaga, ale jak rzutuje negatywnie na pracę urzędników przemyskich.
To taki " przemyski standard" za prezydentury W. Bakuna. Około tygodnia temu na ulicy Przemysława kierowca ściął latarnie i ta spadła na chodnik. Oczywiście była Policja i inne służby. Nastepnego dnia zauważyłem , że latarnie usunięto z chodnika, natomiast pozostałe śmieci jak stłuczone szkło, plastiki i inne śmieci pozostawiono na chodniku. Zadzwoniłem do Straży Miejskiej i juz następnego dnia wszystko było posprzątane. Ale czy tak to ma wyglądać? Gdzie sa służby miejskie odpowiedzialne za porządek? Za co płacimy wysokie podatki? za utrzymywanie armii urzędasów, która może w połowie jest przydatna? Proszę wejść do dowolnego pokoju w urzędzie Miejskim i zobaczycie, że termostaty przy grzejnikach ustawione sa na "5" czyli chca mieć w pomieszczeniu temperature powyżej 25 st C. Oczywiście za nasze pieniądze. W domu to pewnie maksymalnie ustawiają na " 3" . To tylko drobna uwaga, ale jak rzutuje negatywnie na pracę urzędników przemyskich.