Reklama

Czas uwłaszczenia. Kto zdąży, może zaoszczędzić kilkadziesiąt tysięcy złotych

Przyszedł czas na likwidację użytkowania wieczystego gruntów, na których znajdują się osiedla czy domy mieszkalne. Inaczej mówiąc – uwłaszczenie. Właściciele mieszkań na działkach należących do samorządów albo Skarbu Państwa muszą pamiętać o jednym: do końca tego roku powinni dostać zaświadczenia o uwłaszczeniu. Obowiązek ich wystawienia spoczywa na prezydentach miast, burmistrzach albo wójtach (przy gruntach samorządowych), a w wypadku gruntów Skarbu Państwa najczęściej na starostach.

Zgodnie z ustawą 1 stycznia 2019 r. doszło do przekształcenia prawa użytkowania wieczystego „gruntów wykorzystywanych na cele mieszkaniowe” w prawo własności. Sprawa dotyczy tylko tych osób, które mają mieszkania lub domy zbudowane na gruncie oddanym w użytkowanie wieczyste[paywall]. W praktyce oznacza to, że właściciel mieszkania lub domu musiał co roku płacić podatek od nieruchomości i opłatę za użytkowanie wieczyste. W przypadku mieszkań spółdzielczych opłata za użytkowanie wieczyste była elementem opłat wnoszonych na konto spółdzielni.

Działki wykorzystywane na cele mieszkaniowe to takie, na których są budynki, a w których ponad połowa lokali to lokale mieszkalne. Czyli jeśli na działce stoi blok mieszkalny z 50 mieszkaniami i 49 lokalami użytkowymi, to użytkownicy wieczyści takiej parceli stali się z dniem 1 stycznia 2019 r. jej właścicielami.

Reklama

Ogromny zysk

Zniesienie wieczystego użytkowania sprawia, że miliony Polaków stoją przed szansą wykupienia za kilkaset złotych gruntów, na których stoją ich domy i mieszkania. Trzeba tylko poczekać na urzędowe zaświadczenie o uwłaszczeniu, a po jego otrzymaniu szybko skorzystać z maksymalnej bonifikaty, w niektórych miastach nawet 98-procentowej.

Na zaświadczenia czeka jeszcze w całej Polsce 900 tys. osób. Do 29 lutego 2020 r. lokatorzy powinni zapłacić albo dotychczasową wysoką coroczną opłatę za użytkowanie gruntu albo dużo mniej za 20 lat z góry, przy wykorzystaniu maksymalnej bonifikaty. Jednak o nią może wnioskować tylko ktoś, kto ma w ręku zaświadczenie o uwłaszczeniu.

Reklama

Zysk z tej operacji jest ogromny. Przykład przy 98-procentowej bonifikacie: gdyby mieszkaniec chciał płacić pełną stawkę przez 20 lat, w sumie wydałby 30 tys. zł. Wybierając opłatę z góry za cały ten okres, zaoszczędzi 29 tys. 400 złotych. A nawet więcej, bo właściciele gruntów mają prawo raz na trzy lata podnosić opłatę przekształceniową zgodnie z podawanym przez GUS wskaźnikiem zmian cen nieruchomości lub wskaźnikiem inflacji.


mars
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Tadeusz - niezalogowany 2019-12-08 13:18:27

    Kolejny "ciekawy" sposób wyrolowania biednych,których jedynym skarbem są mieszkania własnościowe zakupione za komuny.Myk polega na tym,zeby wykupić to trzeba znowu zapłacic tak notariuszom,sądom oraz najważniejszy to podatek.Kiedy już to zrobimy to w najbliższym czasie czeka nas kolejna niespodzianka PiS czyli podatek katastralny od nieruchomości płacony corocznie. takie małe oszustwo mocno bijące biednych myślących że cos mają własnego.Będą mieli własny i stały  i duży podatek,który zależny od wartości nieruchomości

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama