Reklama

CZP, czyli coś więcej niż leczenie

Wojewódzki Podkarpacki Szpital Psychiatryczny im. prof. Eugeniusza Brzezickiego w Żurawicy pod okiem najpierw dyrektor Bożeny Ryczan, a obecnie pełniącego te obowiązki Pawła Kotuli, wdraża pilotażowy program pomocy w Centrum Zdrowia Psychicznego w Przemyślu.

Co może oznaczać określenie „coś więcej niż leczenie”?

– Budynek ten sam, ci sami ludzie, adres, ale wszystko funkcjonuje inaczej. Wraz z wprowadzeniem nowej struktury organizacyjnej w naszym centrum zdrowia psychicznego w połowie 2022 roku zmieniło się spojrzenie na pacjenta

– powiedziała kierownik CZP lek. Alina Buczyjan.

– Miejsce dawnej opieki w oddziałach zamkniętych zajmuje skoordynowana opieka nad pacjentem i jego rodziną w miejscu zamieszkania, współpraca z instytucjami i organizacjami lokalnymi. Do dotychczas istniejących jednostek, czyli: Poradni Zdrowia Psychicznego z Zespołem Leczenia Środowiskowego, Oddziałem Dziennym Psychiatrycznym, Oddziałem Psychiatrycznym Ogólnym z Izbą Przyjęć, dołączył Punkt Zgłoszeniowo-Koordynacyjny, który zapewnia pomoc doraźną, rozpoznanie potrzeb zdrowotnych pacjenta i zaplanowanie dalszych oddziaływań. Czynny jest przez cały dzień od godziny 8 do 18. w dni robocze. Nie obowiązują kolejki, skierowania. Można przyjść, skonsultować się, poradzić. Jeśli potrzebna jest dalsza interwencja, taką planujemy. Dodatkowo przy punkcie rozwijamy klub pacjenta, dla osób już korzystających z naszej pomocy, który ma na celu wielokierunkową działalność edukacyjną, prozdrowotną i społeczną. Nasz zespół pod przewodnictwem Pawła Kotuli od początku zaangażowanego w tę inicjatywę, zapewnia wielokierunkową opiekę dla mieszkańców Przemyśla i powiatu przemyskiego oraz ich rodzin

Reklama

– dodała.

Wyjść z gabinetu

Do stale powiększającego się zespołu lekarzy, psychologów, psychoterapeutów, pracowników socjalnych, terapeutów zajęciowych, pielęgniarek i innych dołączyły nowe zawody: terapeuty środowiskowego, w trakcie jest nabór asystentów zdrowienia, czyli osób, które po kryzysie psychicznym dołączą do naszego zespołu służąc wsparciem dla osób aktualnie potrzebujących pomocy. Za ekipą CZP akcje promocyjne, jak choćby Dzień Otwarty, wspólne Andrzejki, spotkania świąteczne czy noworoczne.

– U nas upowszechnia się proaktywność. To jest oczywiście trudniejsze niż zajmowanie się grupą stałych, dobrze znanych pacjentów. Tu ważne jest, żeby wyjść z gabinetu, zobaczyć, co się dzieje w środowisku, dlaczego jakiś pacjent trafia już trzeci czy czwarty raz do szpitala, co powoduje, że proces leczenia nie idzie albo jest niewystarczająco efektywny. Może trzeba coś zmienić, zaprosić na spotkanie rodzinę? To jest istotna innowacja systemu

Reklama

– dodała[paywall].

Byłe i obecne szefostwo żurawickiego szpitala. W środku Bożena Ryczan, obecnie starosta przemyski, z prawej p.o. dyrektora Paweł Kotula. Z lewej lekarz Hanna Miądowicz-Wojdylak. Fot. zbiory własne

Empatia personelu

– Praca w punkcie zgłoszeniowo-koordynacyjnym wymaga zaangażowania, cierpliwości oraz empatii ze strony personelu Centrum Zdrowia Psychicznego. Siłę do działania zapewnia nam profesjonalny i wykwalifikowany zespół terapeutyczny, składający się z lekarzy psychiatrów, psychoterapeutów, psychologów, terapeutów środowiskowych, jak i sekretarek medycznych. Wszystko koordynuje nasz dyrektor Paweł Kotula

Reklama

– powiedziała psycholog CZP Gabriela Piś.

– Kontakt z osobami zgłaszającymi się do nas wyzwala we mnie niezmiennie podziw nad siłami drzemiącymi w ludziach, którzy nieraz „ostatkiem sił” przychodzą, by uzyskać pomoc. Szukają wsparcia ze strony specjalistów – to wymaga mimo wszystko niesamowitej odwagi. Podczas pierwszej rozmowy pacjent szukający pomocy psychologicznej, często ma poczucie, że jego  życie zmieniło się w  równię pochyłą, którą zmierza na dno. Czuje się zrezygnowany, przytłoczony problemami, których nie jest w stanie unieść. Doświadcza wielu kryzysów,  związanych ze zdrowiem, relacjami, stratą, jak też sprawami finansowymi, z których nie widzi szans wyjścia. Wysłuchanie go w spokoju, poświęcony czas, uwaga, stwarza podstawę zaufania, konieczną, by wspólnie poszukać rozwiązań. Kompleksowe wsparcie całego zespołu specjalistów CZP ma tu szczególne znaczenie, gdyż dzięki temu pomoc obejmuje różne obszary życia pacjenta

Reklama

– dodała inna psycholog CZP w Przemyślu Teresa Fedyk-Kida.

Rewolucja w leczeniu psychiatrycznym

– Moim zdaniem wdrożenie w naszej placówce pionierskiego programu jakim jest Centrum Zdrowia Psychicznego wywołało rewolucję nie tylko w samym leczeniu, ale również w zmianie mentalności i nastawienia zarówno pracowników jak i pacjentów do leczenia psychiatrycznego. Nie działamy szablonowo, każdy pacjent traktowany jest indywidualnie, a pomoc udzielana jest kompleksowo. Osoby chorujące psychicznie często potrzebują podpowiedzi w sprawach dotyczących ich życia codziennego, które wymagają natychmiastowego działania, a zostały zaniedbane z powodu nasilenia choroby. Niestety, kryzys psychiczny potrafi sprawić, że zwykłe pismo urzędowe bywa dla pacjenta trudną i kłopotliwą sprawą, co rodzi napięcie, lęk a tym samym pogorszenie samopoczucia

Reklama

– wyjaśniła koordynator CZP w Przemyślu i pracownik socjalny Alicja Ożga.

Widzę zmiany także u siebie

– Psychiatrycznie leczę się już od wielu lat, z różnym skutkiem. Po dwóch pobytach w szpitalu w Żurawicy w moim życiu emocjonalnym i umysłowym dużo się nie zmieniało, ponieważ nie wiedziałem jak sobie radzić ze sobą samym. Psychika często płatała mi figle i bardzo źle się czułem miesiącami. W wyniku kryzysu psychicznego związanego choćby z trudnymi zdarzeniami w moim życiu, w sierpniu 2023 roku zostałem przyjęty po raz trzeci na oddział w szpitalu w Żurawicy

Reklama

– wyjawił Przemek, jeden z pacjentów CZP.

– Dużo się zaczęło zmieniać na lepsze, działy się rzeczy, których nie znałem i nie wiedziałem, że mogą mnie spotkać. Jestem bardzo wdzięczny pani doktor Hannie Miodowicz-Wojdylak za pomocną dłoń, bo zobaczyła we mnie człowieka i dodała siły i nadziei, że mogę wrócić do zdrowia. Postawiono mi nowe rozpoznanie i zmieniono leki, po których dużo lepiej zacząłem funkcjonować. Po wyjściu ze szpitala za namową lekarzy, przyjaciół i rodziny podjąłem się terapii na oddziale dziennym przy ulicy Focha w Przemyślu. Na początku dużo we mnie było goryczy i braku samoakceptacji. Mimo tego dobrego ziarna zasianego przez trzeci pobyt w Żurawicy, nadal miałem opory, czy sobie poradzę, oraz czy ta terapia dzienna może cokolwiek zmienić w moim życiu. Obecnie, po kilku tygodniach uczestniczenia w terapii, widzę pozytywne zmiany. Dużo rzadziej zdarzają mi się kryzysy emocjonalne, a jeśli się zdarzają, są na ludzie a przede wszystkim specjaliści, którym mogę o tym opowiedzieć i otrzymać wsparcie. Traktuję terapię bardzo serio i dużo daje mi pobyt tam. Uczę się akceptacji swojej choroby nie jako piętno, a jako coś, co może mnie czynić wyjątkowym. Chcę służyć pomocą innym osobom chorym, którzy mają niską samoocenę.  Myślę, że bardzo mała jest świadomość, że jest takie miejsce jak to, gdzie stawia się na współpracę. Na co dzień widzę rozwój u innych, widzę zmiany także u siebie. Jeżeli miałbym powiedzieć, że coś mi uratowało życie, to właśnie pobyt w tym miejscu

Reklama

– podsumował.

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 04/08/2024 19:13
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama