W Kańczudze władze miasta ustaliły nową wysokość opłaty za pobyt dziecka w żłobku. Z 250 zł, które do niedawna płacili rodzice korzystający z usług tej instytucji, stawka wzrosła do 500 zł. Jak nietrudno się domyślić, podwyżka nie przypadła do gustu mieszkańcom gminy. Część z nich domaga się obniżenia opłat i w tutejszym Urzędzie Miasta i Gminy złożyła petycję.
Zmiana opłaty za pobyt dziecka w Miejsko-Gminnym Żłobku w Kańczudze wprowadzona została uchwałą rady miejskiej z dnia 24 czerwca. W myśl nowych przepisów miesięczny koszt pobytu dziecka w żłobku przez 10 godzin dziennie wynosi 500 zł.
Jeśli dziecko miałoby spędzać tam więcej czasu, rodzice muszą dopłacić po[paywall] 30 zł za każdą rozpoczętą godzinę pobytu. Dodatkowo stawka za wyżywienie wynosi 10 zł dziennie. Rodzice dzieci uczęszczających do żłobka, czemu nie sposób się dziwić, nie przyjęli tej zmiany z entuzjazmem.
17 września br. do tutejszego urzędu wpłynęła petycja, w której mieszkańcy domagają się obniżenia stawki. Jak wyjaśniają autorzy podpisanego przez 19 osób dokumentu, rodzice nie zostali uprzedzeni o konieczności wprowadzenia podwyżki.
Argumentują też, podając przykłady z regionu i z kraju, że opłata za żłobek może być niższa. W odległym Sosnowcu – jak twierdzą autorzy petycji –opłata za żłobek wynosi ledwie 140 zł, a już w całkiem bliskim Jaworniku Polskim czy Jarosławiu ustalona jest na 150 zł.
\
Ponadto w piśmie wskazują, że w wielu samorządach dzieci rodzin wielodzietnych obejmowane są ulgą, a także wyliczają narzędzia przygotowane przez rząd umożliwiające obniżenie opłat. W oparciu o te argumenty domagają się przywrócenia poprzedniej stawki.
O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy kańczucki magistrat.
– Opłata za pobyt dziecka w żłobku nie była zmieniana od 2011 roku. Wynosiła 250 zł, jednakże wzrastające koszty utrzymania obiektu, energii, gazu, wynagrodzeń pracowników obsługi, koszty zakupu żywności, środków chemicznych, a także materiałów edukacyjnych wzrosły w ostatnim czasie drastycznie, co wszyscy zauważamy. W 2019 roku z budżetu miasta i gminy dopłacaliśmy do utrzymania dziecka w żłobku kwotę ok. 476 zł, zaś w roku 2020 była to już kwota ponad 744 zł i koszty ciągle rosną – tak konieczność podwyżki tłumaczyła sekretarz miasta i gminy Teresa Argasińska. Przedstawicielka UMiG o sposobie rozpatrzenia petycji mówić oczywiście nie może, zastrzega jednak, że istnieje szansa na obniżenie kosztów posyłania dziecka do żłobka.
– W obrocie prawnym znajduje się projekt ustawy o Rodzinnym Kapitale Opiekuńczym, który będzie przewidywał wsparcie finansowe dla rodziców dzieci, które uczęszczają do żłobka – przypomina.
T. Argasińka odniosła się też do tego, jak obecna stawka ma się do opłat za żłobek pobieranych w gminach regionu.
– Należy zauważyć, że samorządy na terenie zarówno naszego powiatu, jak i województwa w ostatnim czasie również dokonywały aktualizacji opłat za pobyt dziecka w żłobku i bardzo często są to właśnie opłaty na poziomie ustalonym na terenie naszej gminy, czyli wynoszące 500 złotych – przekonuje.
Sprawdziliśmy. I dochodzimy do wniosku, że prawda leży gdzieś po środku.
Rzeczywiście np. w mieście Jarosław stawka za pobyt dziecka w żłobku wynosi 150 zł, ale nie była akutalizowana od 2011 r. i nie można wykluczyć, że prędzej czy później się zmieni. W uchwałach dotyczących stawek opłat za żłobek, podejmowanych w tym roku, na terenie województwa podkarpackiego tak niskich opłat już nie ma.
Są za to niewiele wyższe. Właśnie taką, 200 zł miesięcznie, przyjęto w czerwcu w gminie Przeworsk dla żłobka w Gorliczynie, w Kosinie opłata taka wynosi 300 zł, w Lesku 360 zł, a w gminie Gać 400 zł. W Sanoku stawkę powiązana została w oparciu o najniższą krajową pensję i stanowi 12 procent tej kwoty.
Są też gminy, gdzie opłaty za żłobek są bardzo zbliżone do tej w Kańczudze. W pobliskiej Tryńczy rodzice za żłobek płacą 500 zł, podobnie jest w Łańcucie. Są też stawki zdecydowane wyższe. W Wielopolu Skrzyńskim opłata za żłobek wynosi 650 zł, 700 zł w Kraczkowej, a w Markowej 720 zł. Rozstrzał jest więc ogromny.
Dla porządku poprosiliśmy o wyjaśnienie jeszcze jednej kwestii. W petycji pojawia się bowiem ustęp informujący, że rodzice z Kańczugi i okolic płacili za pobyt swoich dzieci w żłobku także w czasie najcięższych obostrzeń pandemicznych, a więc wtedy, gdy placówka była zamknięta.
– Jest to informacja nieprawdziwa, ponieważ rodzice dzieci, które nie uczęszczały do żłobka ze względu na ograniczenia w jego funkcjonowaniu, opłaty stałej oraz opłaty za wyżywienie nie ponosili. Oczywiście opłatę taką ponosili rodzice dzieci, które w trakcie obostrzeń miały prawo uczęszczać do żłobka i uczęszczały do niego, a były to dzieci pracowników medycznych i służb porządkowych – przekonuje T. Argasińska.
– W pozostałych przypadkach, jeżeli żłobek nie funkcjonował z powodu ograniczeń pandemicznych, a co za tym idzie dzieci nie przebywały w nim, rodzicie nie ponosili żadnych opłat. Szkoda, że takie informacje są rozpowszechniane bez wcześniejszego sprawdzenia – podsumowuje.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze