Okres wiosenno-letni sprawia, że na ulice wyjeżdża zdecydowanie większa liczba rowerzystów. Wśród nich są ci, którzy przepisów drogowych i zasad bezpieczeństwa przestrzegają w każdej sytuacji. Są jednak i tacy, którzy się do nich nie stosują przez swą ignorancję lub ze względu na brak wiedzy. Z propozycją do użytkowników jednośladów wychodzi Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa.
Kartę rowerową można uzyskać w wieku 10 lat. Obowiązek jej posiadania obejmuje rowerzystów do momentu osiągnięcia pełnoletności. Obecnie dokument nie jest już wymagany u osób, które ukończyły 18. rok życia. Jednak resort infrastruktury zastanawia się nad wprowadzeniem takiego obowiązku również dla dorosłych, ale tych, którzy nie posiadają prawa jazdy. Minister infrastruktury Andrzej Adamczyk zapewnia, że zmiana nie ma być wymierzona przeciwko rowerzystom, lecz wynikać z troski o ich bezpieczeństwo.Zdania w tej sprawie są podzielone. Pomysł popierają najczęściej kierowcy, według których wielu rowerzystów jeździ niczym święte krowy, nie przestrzegając przepisów. Natomiast cykliści w dużej mierze sprzeciwiają się propozycji ministerstwa, twierdząc, że za powodowanie niebezpieczeństw komunikacyjnych odpowiedzialni są piraci drogowi. O zasadność takiego rozwiązania zapytaliśmy prezesa Przeworskiego Koła Turystyki Rowerowej „Leliwa”, który sam jest i kierowcą, i zapalonym rowerzystą.– Pomysł Ministerstwa Infrastruktury może jednak spotkać się z dezaprobatą części społeczeństwa, jako pewnego rodzaju ograniczenie swobód obywatelskich. Szczególnie, gdy dotyczyć to będzie osób, które zgodnie z polskim prawem uważa się za dorosłe. Należy również się liczyć z lobby przemysłu rowerowego, a raczej podmiotów handlowych sprzedających rowery. W pewnej części może również być przeciwne takiej decyzji, ponieważ prawdopodobnie przełoży się to na mniejszą sprzedaż, bo podstawą do możliwości korzystania z roweru będzie dokument karty rowerowej. Część społeczeństwa obawiać się będzie, iż wymagania wobec osób dorosłych mogą być większe niż wobec aktualnie zdającej egzaminy młodzieży szkolnej – kontynuuje T. Nalepa.
– Osobiście zalecam ukończenie kursu i zdanie egzaminu na kartę rowerową osobom nieposiadającym prawa jazdy. Powyższe działanie wpłynie na poprawną jazdę rowerzystów, zwiększy świadomość społeczną w zakresie prawa o ruchu drogowym, pozwoli w przyszłości na kształtowanie prawidłowych nawyków, a wraz z praktycznym doświadczeniem potencjalni rowerzyści zaczną przewidywać sytuacje drogowe, nie zapominając o zasadzie ograniczonego zaufania – podsumowuje prezes PKTR „Leliwa” Tomasz Nalepa.
Nowe przepisy weszłyby w życie z 1,5- lub 2-letnim vacatio legis.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Obowiązkowa karta rowerowa byłaby niezgodna z ratyfikowaną przez Polskę Konwencją Wiedeńską o ruchu drogowym. Art. 3 ust. 5 Konwencji stanowi, iż:"Żadna z Umawiających się Stron nie może wymagać, aby kierujący rowerami lubmotorowerami w ruchu międzynarodowym mieli prawa jazdy." Proszę dziennikarzy gazety o zanotowanie sobie tego przepisu w notatniakch. Karta rowerowa dla dorosłych nie jest wymagana w żadnym europejskim kraju. W dodatku byłaby niezgodna z prawem międzynarodowym, więc pisanie o tym jest pozbawione sensu.
>>byłaby niezgodna z prawem międzynarodowym<<A co to za prawo - świstek papieru jakiś - MY tu w Polsce mamy swoje prawo pis.
Jasne, dodajmy jeszcze że "prawo" PISoBOLSZEWICKIE najbardziej mściwej sekty w tej części świata.POra na dobrą zmianę dla bicykli.
Nie widzę problemu w tym, że jakiś zapis jest "nielegalny".Skoro może to poprawić bezpieczeństwo i świadomość rowerzystów to dlaczego nie zmienić prawa tak by umożliwić przeprowadzenie reformy.Według mnie taka zmiana jest potrzebna. Niejednokrotnie spotykałem się w Przemyślu z sytuacją, w której rowerzyści nie przestrzegali znaków ustąpienia pierwszeństwa lub jechali środkiem prawego pasa. Wystarczy, że będzie to wolno jadąca babcia i na drodze tworzy się zator.Karta rowerowa nie jest tak trudna do zdobycia jak prawo jazdy. Można się o nią postarać na policji, w szkołach często organizowane są darmowe kursy.Nie bądźmy ignorantami, jeśli coś może poprawić sytuację to dlaczego mamy z tego nie skorzystać?
Uczmy dzieci, ale nie wymagajmy kart rowerowych od dorosłych! Tego nie ma nigdzie na świecie
Obowiązkowa karta rowerowa byłaby niezgodna z ratyfikowaną przez Polskę Konwencją Wiedeńską o ruchu drogowym. Art. 3 ust. 5 Konwencji stanowi, iż:"Żadna z Umawiających się Stron nie może wymagać, aby kierujący rowerami lubmotorowerami w ruchu międzynarodowym mieli prawa jazdy." Proszę dziennikarzy gazety o zanotowanie sobie tego przepisu w notatniakch. Karta rowerowa dla dorosłych nie jest wymagana w żadnym europejskim kraju. W dodatku byłaby niezgodna z prawem międzynarodowym, więc pisanie o tym jest pozbawione sensu.
>>byłaby niezgodna z prawem międzynarodowym<<A co to za prawo - świstek papieru jakiś - MY tu w Polsce mamy swoje prawo pis.
Jasne, dodajmy jeszcze że "prawo" PISoBOLSZEWICKIE najbardziej mściwej sekty w tej części świata.POra na dobrą zmianę dla bicykli.