Czy rondo przy placu Konstytucji miałoby szansę zwiększyć przepustowość ruchu w tej lokalizacji i poprawić bezpieczeństwo i komfort kierowców. Wielu jest zdania, że tak. Pomysł nie jest nowy, co więcej takie rozwiązanie funkcjonowało w tym miejscu w czasach minionych. O tym, że warto do tematu wrócić, mówi się w mieście od dawna, ale jak dotąd, przez lata, żadne konkretne działania nie zostały podjęte. Czy obecne władze zechcą zmierzyć się z wyzwaniem?
Decyzja o budowie ronda każdorazowo poprzedzona jest analizą przepustowości, bezpieczeństwa i dostępnego budżetu. Aby ocenić szanse na realizację takiej inwestycji, samorządy biorą pod uwagę liczbę kolizji, koszty zadania i wpływ ronda na płynność ruchu. To przedsięwzięcie kosztowne, ale niosące ze sobą wiele korzyści. O powrót do tematu budowy ronda przy placu Konstytucji upomniał się w ostatnim czasie radny miejski Ryszard Kulej. Zresztą wraca on jak bumerang w rozmowach mieszkańców, widzących taką potrzebę. Plac Konstytucji to newralgiczny punkt w mieście. Krzyżują się tu główne ulice, w godzinach szczytu mocno oblegane przez zmotoryzowanych, co przekłada się na trudności komunikacyjne. Korek ciągnący się do skrzyżowania od strony Krasińskiego po godzinie 15 jest nie do uniknięcia. Korkują się także 3 Maja i Grunwaldzka. Rondo przy placu Konstytucji mogłoby te problemy rozwiązać, zapewniając bardziej płynny ruch i większą przepustowość i zmniejszając ryzyko kolizji. Problem ten dostrzegano już wcześniej. Jeszcze w 2017 roku, z inicjatywy radnej Ewy Sawickiej, do ówczesnych władz miasta wpłynął obywatelski projekt w sprawie budowy ronda. Projekt uchwały w tej sprawie trafił nawet na sesję i został przegłosowany, obligując władze do zlecenia analiz związanych z przyszłą inwestycją. Jednak sprawa rozbiła się o finanse. Nie znaleziono funduszy w projekcie miejskiego budżetu na 2018 r. Wówczas szacowano, że budowa ronda pochłonie jakieś 4,5 mln zł. Na dziś koszty te byłyby z pewnością o wiele wyższe. Pytanie jakie?
Czy obecne władze analizowały koncepcję budowy ronda na placu Konstytucji, oceniły zasadność takiej inwestycji i dokonały wstępnych szacunków jej kosztów? – pyta w złożonej w tej sprawie interpelacji radny R. Kulej. Pytań w tej sprawie jest o wiele więcej i wszystkie wydają się zasadne, biorąc pod uwagę fakt, że temat wciąż jest dyskutowany przez Przemyślan, którzy dostrzegają potrzebę takiej inwestycji w kluczowym pod względem komunikacyjnym punkcie miasta.

Miasto na razie chce ocenić zasadność inwestycji, natomiast na tym etapie konsultacji społecznych w tej sprawie nie planuje. Jak wyjaśnia zastępca prezydenta Przemyśla Bartłomiej Barszczak, kwestia budowy ronda przy pl. Konstytucji od dawna pozostaje przedmiotem analiz, ale trzeba ja rozpatrywać w szerszym kontekście, w szczególności w powiązaniu z mostem Orląt Przemyskich i układem drogowym po obu stronach Sanu.
– Pomimo iż dostępna przestrzeń skrzyżowania oraz przyległych terenów stwarza potencjalne możliwości budowy ronda, specyficzny układ geometryczny poszczególnych wlotów, w szczególności ulic 3 Maja i Krasińskiego, wymaga przeprowadzenia szczegółowych opracowań projektowych i symulacji ruchu – odniósł się wiceprezydent.
Reklama
Zaznaczył, że obecnie prowadzone prace obejmują nie tylko samo skrzyżowanie na pl. Konstytucji, ale też ocenę ruchu na prawobrzeżu i Zasaniu oraz ich wzajemnych powiązań i że dopiero szczegółowe...
Przeczytałeś tylko fragment tekstu. Chcesz przeczytać całość i inne artykuły premium? Nieograniczony dostęp do pełnych tekstów od 19 groszy dziennie! Masz już wykupiony dostęp? Zaloguj się
Pozostało 36% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze