Komunikaty o niebezpieczeństwie umieszczane są w internecie, ale nie wszyscy z niego korzystają. Miasto rozważa system powiadamiania za pomocą sms-ów, ale nie ma na to pieniędzy.
Tegoroczny sezon burzowy możemy uznać za rozpoczęty. Mocne gradobicie sprzed kilkunastu dni przypomniało wszystkim, że są to zdarzenia, które mogą wyrządzić niekiedy poważne szkody materialne[paywall].
„System powiadamiania mieszkańców Przemyśla o zagrożeniach istnieje tylko na papierze. W czasie pokoju Urząd Miasta nie potrafi ostrzec obywateli o zbliżającej się nawałnicy chociaż z map radarowych pogody było doskonale widać, gdzie po Krośnie przyjdzie gradobicie. Jak w takim razie, ci co w UM biorą pieniądze za nicnierobienie w tej kwestii mają nas ostrzec na wypadek innych klęsk czy nie daj boże wojny?” – pisze jeden z naszych internautów.
Jego zdaniem jest to narażenie mieszkańców na niebezpieczeństwo i straty finansowe.
– Miejskie Centrum Zarządzania Kryzysowego działa obecnie przy Straży Miejskiej w Przemyślu i to tam trafiają wszelkie komunikaty o zagrożeniach, także tych pogodowych. Ostrzeżenia są rozsyłane do najważniejszych instytucji w mieście m.in. policji, Urzędu Miejskiego, straży pożarnej, w przypadku szczególnie niebezpiecznych zjawisk, na przykład długotrwałych upałów, taka informacja pojawia się na naszej, miejskiej stronie internetowej – wyjaśnia Witold Wołczyk, rzecznik Urzędu Miejskiego w Przemyślu.
– Zdajemy sobie sprawę, że informacja przekazywana tą drogą może nie trafić do wszystkich i rozważamy, kiedy pozwolą na to możliwości finansowe, wprowadzenie innego systemu powiadamiania, np. sms-owego. W przypadku nagłej potrzeby zawiadomienia mieszkańców o szczególnych zagrożeniach, możliwe jest także bardziej tradycyjne przekazywanie tej informacji przez samochód z nagłośnieniem, który posiada Straż Miejska – dodaje.
Warto zauważyć, że systemu powiadamiania alarmowego za pomocą sms-ów nie posiada żadne z największych miast Podkarpacia. Posiadacze smartfonów mogą korzystać z bezpłatnej aplikacji RSO. Do otrzymywania powiadomień konieczny jest jednak ciągły dostęp do internetu.
Na podstawie porozumienia Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji z czterema największymi operatorami telefonii komórkowej działającymi w Polsce: Orange, Play, Plus i T-Mobile o najpoważniejszych zagrożeniach, w których liczy się czas reakcji, np. o intensywnych opadach deszczu, huraganach lub powodziach powinniśmy być informowani za pomocą systemu RSO-SMS. Jak zadziałał podczas ostatniego gradobicia wszyscy się przekonaliśmy.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.>>Miasto rozważa system powiadamiania za pomocą sms-ów, ale nie ma na to pieniędzy<<Proszę nie mieć ludzi za idiotów.Takie samo gradobicie miało miejsce w Krośnie niecałe dwie godziny wcześniej.Na radarowej mapie pogody z łatwością można było przewidzieć kierunek i czas z dokładnością do prawie minuty - za ile ta chmura gradowa będzie nad Przemyślem.Po raz trzeci stawiam tu na Forum pytanie - dlaczego nie zadziałały służby Pana Prezydenta Miasta Przemyśla odpowiedzialne za ostrzeganie ludności przed niebezpieczeństwami?Jak mają one ostrzegać w czasie wojny czy innej zawieruchy jeżeli w czasie pokoju mając odpowiednie wyprzedzenie a więc czas na zadziałanie nie potrafiły zadziałać narażając mieszkańców na niebezpieczeństwo i straty materialne???Na system ostrzegania nie potrzeba wielkich pieniędzy. Możliwości jest kilkanaście. Wystarczy obniżyć sobie i urzędnikom pensje (jeżeli ludzie zarabiają po 1500 zł dlaczego urzędnicy mają mieć po 15 000 zł ???) o np. 30% i wynająć pięć taksówek z megafonem i jednego dyżurnego przed monitorem.
Co taka cisza jak na pogrzebie organisty panowie dziennikarze?Nie pytaliście się u źródła?Nie dostaliście odpowiedzi?To opisać gamoni tak że im w pięty pójdzie, rypnąć tu po nazwiskach - otwartość ma być, demokracja jest (podobno) lud (Naród) rządzi i chce wiedzieć dlaczego "jego słudzy nawalają".
>>Miasto rozważa system powiadamiania za pomocą sms-ów, ale nie ma na to pieniędzy<<Proszę nie mieć ludzi za idiotów.Takie samo gradobicie miało miejsce w Krośnie niecałe dwie godziny wcześniej.Na radarowej mapie pogody z łatwością można było przewidzieć kierunek i czas z dokładnością do prawie minuty - za ile ta chmura gradowa będzie nad Przemyślem.Po raz trzeci stawiam tu na Forum pytanie - dlaczego nie zadziałały służby Pana Prezydenta Miasta Przemyśla odpowiedzialne za ostrzeganie ludności przed niebezpieczeństwami?Jak mają one ostrzegać w czasie wojny czy innej zawieruchy jeżeli w czasie pokoju mając odpowiednie wyprzedzenie a więc czas na zadziałanie nie potrafiły zadziałać narażając mieszkańców na niebezpieczeństwo i straty materialne???Na system ostrzegania nie potrzeba wielkich pieniędzy. Możliwości jest kilkanaście. Wystarczy obniżyć sobie i urzędnikom pensje (jeżeli ludzie zarabiają po 1500 zł dlaczego urzędnicy mają mieć po 15 000 zł ???) o np. 30% i wynająć pięć taksówek z megafonem i jednego dyżurnego przed monitorem.
Co taka cisza jak na pogrzebie organisty panowie dziennikarze?Nie pytaliście się u źródła?Nie dostaliście odpowiedzi?To opisać gamoni tak że im w pięty pójdzie, rypnąć tu po nazwiskach - otwartość ma być, demokracja jest (podobno) lud (Naród) rządzi i chce wiedzieć dlaczego "jego słudzy nawalają".