Grupa ośmiu posłów, w tym poseł z Przemyśla Wojciech Bakun (Kukiz’15), złożyła interpelację do ministra infrastruktury i budownictwa oraz ministra spraw wewnętrznych i administracji w sprawie... odpraw rolkarzy na przejściach granicznych z Ukrainą.
– Temat może się wydawać egzotyczny, ale chodzi o odczarowanie granicy wschodniej, która niekoniecznie musi być nieprzyjazna i zakorkowana. Mogłaby służyć też osobom na urządzeniach sportowych, które chciałyby wyskoczyć na kilka godzin na sąsiednią Ukrainę na rolkach czy nartach biegowych – uważa Jakub Łoginow z internetowego portalu o Europie środkowej „Port Europa”[paywall].
Wspomnianej ósemce posłów marzy się powstanie transgranicznej trasy rolkarskiej Przemyśl – Malhowice – Niżankowice. Pomoc w tej sprawie zadeklarował polski ambasador na Ukrainie Jan Piekło. Przypomnijmy, że przejście graniczne Malhowice – Niżankowice miało być pierwszym, w którym od początku miał funkcjonować także terminal odpraw pieszych i rowerzystów. Decyzję tę podjęto już w 2013 roku, pozostawało jedynie zaktualizować notę dyplomatyczną określającą charakter przejścia, poprzez dopisanie do niej czterech słów: „oraz pieszych i rowerzystów”. Mimo że MSZ miało na to trzy lata, zadanie okazało się dla polskich i ukraińskich dyplomatów za trudne.
– Powstanie tej trasy byłoby pozytywnym ewenementem na skalę europejską i niewątpliwą atrakcją turystyczną, która posłużyłaby rozwojowi tych terenów po obu stronach granicy. Aby jednak samorządy mogły w ogóle myśleć o tego typu projektach, potrzebują oficjalnego zapewnienia, że rolkarze zostaną bez przeszkód odprawieni zarówno w istniejących, jak i w planowanych przejściach granicznych, bez zmuszania ich do zmiany obuwia na czas odprawy – powiedział W. Bakun.
W ostatnich latach rolkarstwo zyskuje na popularności. Rolki mają wiele zalet, których nie posiada np. rower. Zajmują mało miejsca, a po przejechaniu kilkunastu, kilkudziesięciu kilometrów można schować je do plecaka i założyć buty, by kontynuować podróż komunikacją publiczną lub pieszo. Z tego względu warto wspierać rozwój turystyki rolkarskiej na pograniczu Polski z krajami ościennymi, z którymi chcemy rozwijać dobrosąsiedzkie relacje. Dotyczy to zwłaszcza aktywnej turystyki transgranicznej w regionie Karpat, a więc na pograniczu ze Słowacją i Ukrainą.
– Doskonałym przykładem jest pogranicze polsko-słowackie. Wśród rolkarzy z całej Polski i Słowacji ogromną popularnością cieszy się 36-kilometrowa asfaltowa „rolkostrada” z Nowego Targu do Trsteny na Orawie. Chociaż zbudowano ją z myślą o rowerzystach, najbardziej zadowoleni z jej istnienia są właśnie rolkarze, dla których jest to idealne miejsce dla realizacji swojej pasji, czyli jazdy na rolkach na długich dystansach. Istnienie tej trasy bardzo istotnie przyczyniło się do intensyfikacji dobrosąsiedzkich kontaktów między Polakami a Słowakami – wyjaśnił poseł W. Bakun.
W złożonej interpelacji czytamy m.in.: „(...) Lokalizację dla takich przejść obsługujących rolkarzy widzimy w czterech miejscach: Medyka, Dołhobyczów, Hrebenne i Malhowice. A zwłaszcza w tym ostatnim, które jest dopiero w planach i w związku z tym można je zaprojektować tak, aby było pierwszym przejściem granicznym na polskiej granicy wschodniej, w pełni przystosowanym dla potrzeb rolkarzy. Oczywiście należy zdać sobie sprawę z tego, że ich funkcjonalność w pełni zależy od tego, czy będzie się dało do takiego przejścia dojechać na rolkach. Na Podkarpaciu obecnie funkcjonuje jedno piesze przejście graniczne w Medyce. Rolkarze nie korzystają z niego z prostego powodu: nie da się do niego dojechać na rolkach. Nie ma też pewności, czy rolkarz zostałby na takim przejściu odprawiony – chociaż co do zasady rolkarz jest pieszym, więc formalnie nie powinno być w tym zakresie wątpliwości (...)”.
– Zapytaliśmy panów ministrów między innymi o to, czy osoba poruszająca się na rolkach zostałby odprawiona na pieszym przejściu granicznym w Medyce bez zmuszenia jej do zdjęcia rolek na czas odprawy granicznej i paszportowej i czy przejście graniczne Malhowice – Niżankowice będzie dostępne dla pieszych, rowerzystów oraz osób chcących przekroczyć granicę na urządzeniach transportu osobistego, w tym na rolkach. Czekamy na odpowiedź – podsumował W. Bakun.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.tak jest, rolkarze przyczynią się do rozwoju "tych terenów"... śmigając z wódeczką i fajeczkami...
Hahaha dobre. Zgadzam się już widzę jak SG goni takiego za pomocą deskorolki
jestem za, i rowerzyści się zmieszczą, i spacerujący z wózkami, z psami a co, i miejsca pracy powstaną- budki serwisowe, rolki, wózki, smycze a jak
Przejście piesze w Malhowicach powinno być.I dobrze że Pan Bakun o to zabiega. Im szybciej powstanie tym lepiej dla Przemyśla.
sprane berety maja co niektórzy pomysłodawcy
Posłowie nie mają lepszych pomysłów tylko otworzyć granice dla uciśnionych rolkarzy . To ani to piesze przejście ani samochodowe , rollmops
A hulajnogi? A łyżwy? A szczudła? A biegający w workach? To jawna dyskryminacja. Może dla odczarowania zaproście wróżbitę Macieja. On wam pokaże jak to robić. Szykujcie grube portfele.
Żadnego przejścia pieszego! Już jedno w Medyce wystarczy- totalna patologia, chamstwo i buractwo! 99% "podróżnych" jest naje..na, robi oborę, że normalny turysta patrzy na to wszystko z obrzydzeniem i strachem. Przemytole, zarówno polscy jaki i ukraińscy, doprowadzili do tego, że normalny turysta po pierwszym kontakcie omija Medykę szerokim łukiem.
Panie Wojciechu Bakun ...............................? Czas się zastanowić. Może banderę na wrotkach przewieść przez granicę.
tak jest, rolkarze przyczynią się do rozwoju "tych terenów"... śmigając z wódeczką i fajeczkami...
Hahaha dobre. Zgadzam się już widzę jak SG goni takiego za pomocą deskorolki
jestem za, i rowerzyści się zmieszczą, i spacerujący z wózkami, z psami a co, i miejsca pracy powstaną- budki serwisowe, rolki, wózki, smycze a jak