Faktem jest, że w ostatnim czasie wzrosła liczba zachorowań na Covid-19. Zaczęły się więc pojawiać informacje, że może dojść do powrotu noszenia maseczek. Ile w tym prawdy, a ile sensacji?
W codziennym raporcie resortu zdrowia wzrost liczby zakażeń wirusem SARS-CoV-2 widoczny jest od początku lipca br., kiedy dziennie przybywało ok. 60 przypadków zakażenia. Pod koniec lipca było to już ponad 200 przypadków. Na początku sierpnia br. liczby te się podwoiły – do ponad 400 dziennie, a 13 sierpnia br. nastąpił kolejny gwałtowny skok, do 820 nowych zakażeń i w sumie 1189 wszystkich aktualnych przypadków zakażenia odnotowanych w systemie. Są to jednak liczby dotyczące wyłącznie testów zleconych w szpitalach i przez lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej. Nie ma rejestru, który gromadziłby wyniki testów kupowanych przez pacjentów w aptekach i przeprowadzanych przez nich na własną rękę.
W ogólnopolskich mediach pojawiła się dość sensacyjna informacja, że Główny Inspektor Sanitarny Paweł Grzesiowski miał zalecać powrót do powszechnego noszenia maseczek, o których – na szczęście – zdążyliśmy już zapomnieć. Podobno taka deklaracja miała paść w Ministerstwie Zdrowia podczas spotkania dotyczącego m.in. zachorowań na Covid-19. Oprócz szefa GIS wziął w nim udział konsultant krajowy do spraw chorób zakaźnych prof. Miłosz Parczewski, przedstawiciele Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego-Państwowego Zakładu Higieny i Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych[paywall].
„Potwierdzamy, że narasta fala zachorowań. Trudno jest policzyć, ilu jest chorych, ponieważ nie robimy już masowo testów, ale na pewno trend jest rosnący”
– stwierdził P. Grzesiowski.
Główny Inspektor Sanitarny zaznaczył, że rośnie także liczba pacjentów, którzy trafiają do szpitali. Podkreślił jednak, że nie są to pacjenci z chorobą o tak ciężkim przebiegu, jak podczas epidemii Covid-19. Zaznaczył, że szczyt zachorowań spodziewany jest w drugiej połowie października, czyli w momencie rozpoczęcia nauki w szkołach i na uczelniach. Tyle, że fala zachorowań w tym czasie nie jest niczym nowym ani wyjątkowym. To okres sprzyjający szerzeniu się różnych infekcji, przede wszystkim grypy. Tak jest od wielu lat...
„Żeby zapobiegać rozprzestrzenianiu się Covid-19, ale też grypy czy RSV, będziemy zalecać noszenie maseczek i zwiększenie uważności, jeśli chodzi o higienę rąk czy dezynfekcję powierzchni. Będziemy bardzo mocno namawiać do tego, żeby testować szerzej, by osoby chore były wykrywane, diagnozowane i miały również zalecenia domowej izolacji, po prostu pozostania w domu”
– podsumował spotkanie P. Grzesiowski.
21 sierpnia br. – w odpowiedzi na niepotwierdzone doniesienia medialne – Główny Inspektor Sanitarny wydał specjalny komunikat. Poinformował w nim, że w najbliższym czasie nie są planowane żadne nowe ograniczenia ani obowiązkowe działania prewencyjne.
– można przeczytać we wspomnianym komunikacie.
Można się z komunikatu także dowiedzieć, że minister zdrowia, Główny Inspektor Sanitarny, konsultanci krajowi i inni eksperci oraz instytuty naukowo-badawcze aktywnie monitorują bieżącą sytuację i pracują nad wspólnymi zaleceniami. Autorzy przypomnieli, że dotychczasowe zalecenia i rekomendacje działań o udowodnionej skuteczności w zakresie ograniczania transmisji wirusów przenoszonych drogą oddechową (m.in. koronawirusy, grypa, RSV) nie zmieniły się i obejmują: szczepienia w grupach ryzyka dostępnymi szczepionkami, izolację domową osób z potwierdzonym zakażeniem przez okres utrzymywania się objawów, o ile nie wymagają pomocy medycznej, możliwość konsultacji lekarskiej w formie teleporady, wykonanie szybkiego testu diagnostycznego (test antygenowy) w warunkach domowych albo podczas konsultacji lekarskiej, zachowanie dystansu w kontakcie z osobą chorą, zakrywanie ust i nosa podczas kaszlu i kichania chusteczką jednorazową, ewentualnie w zgięcie łokcia, ochronę nosa i ust maseczką medyczną przez osoby zakażone, które przebywają w zamkniętych pomieszczeniach z innymi osobami bez możliwości zachowania dystansu (np. poczekalnia w przychodni, apteka), ochronę nosa i ust maseczką medyczną przez osoby niezakażone przebywające w zamkniętych pomieszczeniach, w których istnieje ryzyko bliskiego kontaktu z osobą zakażoną czy częstszą higienę rąk, w szczególności po kontakcie z powierzchniami, które mogły być skażone materiałem zakaźnym (np. poręcze, włączniki, klamki, uchwyty koszyków).
– podsumowali autorzy komunikatu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze