Władze miasta wpuściły słonia do składu porcelany i umyły ręce. Tak można opisać to, co się stało w miejskim parku w Jarosławiu. Odnowienie parku rozpoczęto od przygotowania sieci pod monitoring. Zamiast wykonać odwiert, jak było w planie, na teren parku wpuszczono koparkę, która wyryła głębokie rowy przy pniach zabytkowych drzew.
Podkarpacki Wojewódzki Konserwator Zabytków wstrzymał roboty. Istnienie kilkudziesięciu starych drzew jest zagrożone, a burmistrz zwala winę na wykonawcę.
– Proszę zobaczyć. System korzeniowy został zniszczony w takim stopniu, że te drzewa już się nie odrodzą. Cała aleja lip może uschnąć. Podkopane mogą się poprzewracać. Co za głupek to robił? – zastanawia się[paywall] mężczyzna spotkany przy ogrodzeniu Parku Miejskiego im. Bohaterów Monte Cassino w Jarosławiu.
Na jego teren wejść nie można. Zabraniają tego tablice ostrzegające, kłódki na wejściach i pozatykane dziury w ogrodzeniu. Wystarczy jednak rzucić okiem z zewnątrz. Od ul. Bandurskiego i Konfederackiej pogrom rzuca się w oczy. Biegnące w różne strony głębokie rowy i nasypy. Często tuż przy pniach drzew. Sterczą z nich korzenie. Nie trzeba być specjalistą, by stwierdzić, że zabytkowe drzewa doznały poważnych uszkodzeń. Trudno powiedzieć, jak sobie z nimi poradzą.
– Były wykonywane niezgodnie z pozwoleniem konserwatorskim. Miały być prowadzone metodą podwiertu. Wykonano je koparką. Mamy uzasadnione przypuszczenie, że drzewa objęte ochroną zostały uszkodzone – wyjaśnia Beata Kot, Podkarpacki Wojewódzki Konserwator Zabytków.
– Zleciliśmy opracowanie ekspertyzy, która oceni stan drzew oraz określi postępowanie, jak je ratować. Dalsze kroki podejmiemy pod jej otrzymaniu– dodaje. B. Kot zaznacza, że nie chodzi jej o blokowanie inwestycji. Dba tylko o drzewa, które są pod konserwatorską ochroną.

fot.Roman Kijanka
Do jarosławskiego parku lepiej nie wchodzić. Nie tylko z powodu zakazu, ale też z obawy, że podkopane drzewa mogą się przewrócić.
„Gmina Miejska Jarosław, w trosce o prowadzenie inwestycji w Parku Miejskim im. Bohaterów Monte Cassino pod ścisłym nadzorem specjalistów, w sposób zgodny zarówno z obowiązującymi przepisami prawa, jak i zaleceniami Podkarpackiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków zawartymi w decyzji z dnia 14 czerwca 2017 r., wyłoniła w przetargu nieograniczonym inspektora nadzoru, firmę z Jarosławia, która dysponuje zespołem osób wykazujących się uprawnieniami z zakresu branży budowlanej, elektroenergetycznej, teletechnicznej, sanitarnej, a co najważniejsze branży ogrodniczej, uprawniającej do kierowania m.in. pracami w zabytkowych parkach. Oprócz wsparcia ww. specjalistów, którzy zostali powołani do udziału na każdym etapie inwestycji, podlega ona stałemu nadzorowi konserwatorskiemu” – odpowiada Waldemar Paluch burmistrz Jarosławia w długim oświadczeniu dotyczącym sytuacji w parku.
Konserwator wstrzymał pracę pod koniec grudnia, a 10 stycznia br. burmistrz porosił inspektora nadzoru o wyjaśnienia. Zwołano też radę budowy. „Ze wstępnych ustaleń wynika, że wykonawca przystąpił do prac ziemnych bez poinformowania nadzoru inwestorskiego o ich rozpoczęciu” – czytamy w oświadczeniu. Burmistrz zapewnia, że po ekspertyzie dendrologicznej specjaliści podejmą decyzję o dalszym postępowaniu, którego celem będzie zminimalizowanie niekorzystnych skutków dla drzew. Niezależnie od tego, na wniosek burmistrza, inspektor nadzoru opracował odpowiednie zalecenia naprawcze.
Tak wynika z oświadczenia burmistrza. Gdyby do tego nie doszło, nie trzeba byłoby minimalizować niekorzystnych skutków i opracowywać działań naprawczych. Skutki zniszczonego po części systemu korzeniowego starych drzew mogą być jednak nie do naprawienia. Podkopane drzewa nie mają już dobrego oparcia w gruncie i nawet jeśli się rozwiną, to trudno zakładać, że będą stabilne.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.DRZEWA W MIEŚCIE. PO CO DRZEWA W MIEŚCIE? - EKOLOGIA.PL
Będą bujniej rosnąć . Korzenie nawet w 1/5 nie zostały uszkodzone. Człowiek gdy straci kończyny lub nerkę to nadal żyje. I to jest nieodnawialne. Natomiast korzenie odrosną tak samo jak gałęzie gdy są przycinane .
Co za ignorant napisał ten artykuł???
czy w tym zabytkowym pięknym mieście jest jeszcze czynne "prewentorium" na ul. Kościuszki,???, jeśli tak to może specjaliści przebadają przy pomocy elektrowstrząsów decydentów tego pozostawionego "burdelu" w Parku Miejskim ???
Niczym nieuzasadnione jest porównywanie organizmu człowieka do rośliny. Pogląd taki prezentowano w latach 60 czy 70 i jest on błędny. A propos korzeni, to te najważniejsze, szkieletowe już nigdy nie odrosną, a usunięte tuż przy pniu grożą wywróceniem drzewa. Ponadto korony drzew zaczną usychać i trzeba je będzie już regularnie przycinać. Drzewa na zdjęciu to jeszcze małe piwko, przy granicy południowej działki, tam jest dopiero ciekawie.
proszę o dane firmy inspektora nadzorui osoby z Ratusza odpowiedzialnych za to świństwo
drzewa przetrwały tyle lat nawet komunęa brak nadzoru ze strony Ratusza ......
Brawo Panie Redaktorzeniech Pan patrzy im w łapybo Nasz Jarosław r...........
tak stoły zastawione zabawy wyjazdyWysoka Rado jaką kwotę przeznaczyliściew tym roku na zabawy i wyjazdy na pierogi
jak to park zakrytoto a czasie okupacji był czynnyw czasie wron pron bez kasku mogli obywatele (stan wojennyprzetrwał wacek w kasku nie dał mu rady)tam wejść
mamy chyba vice specjalistę od inwestycji
DRZEWA W MIEŚCIE. PO CO DRZEWA W MIEŚCIE? - EKOLOGIA.PL
Będą bujniej rosnąć . Korzenie nawet w 1/5 nie zostały uszkodzone. Człowiek gdy straci kończyny lub nerkę to nadal żyje. I to jest nieodnawialne. Natomiast korzenie odrosną tak samo jak gałęzie gdy są przycinane .
Co za ignorant napisał ten artykuł???