Gorące emocje na sesji rady miejskiej wywołał temat przebiegu obwodnicy Lubaczowa. – Nie pchajmy ludziom tego, czego nie chcą. Mieszkańcy mają prawo decydować o tym, co trzeba zrobić, żeby było dla nich dobre i wygodne – apelował radny Józef Kołodziej.
– W 1998 roku ówczesny burmistrz powiedział krótko: tam nigdy drogi powiatowej, wojewódzkiej ani krajowej nie będzie, bo nikt nie wyłoży wielu milionów na budowę tak długiego mostu w tak trudnym terenie. Mieszkańcy kupili działki, wybudowali domy i teraz się słyszy, że będzie tam obwodnica, która nie ma nic wspólnego z obwodnicą. Jest to droga przez środek osiedla – przedstawił sytuację osiedla Mazury radny Ryszard Hulak. Dlatego zawnioskował, aby umożliwić zmiany w studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego, które pozwoli na wskazanie innego jej przebiegu.
fot.Paweł Bugira
– To nie jest obwodnica, to jest droga przez środek osiedla – mówił Ryszard Hulak.

fot.Paweł Bugira
Wypowiedzi Józefa Kołodzieja były pełne ekspresji. – Trzeba odciąć miasto od tej ciasnoty, która jest. Nie mówmy, że się nie da – mówił.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Kupując działkę wiedzieli że w planie zagospodarowania przestrzennego jest przewidziana droga to o co chodzi? ? Chcieli budowali to mają
Kupując działkę wiedzieli że w planie zagospodarowania przestrzennego jest przewidziana droga to o co chodzi? ? Chcieli budowali to mają