– Zmniejszyłem liczbę członków rad nadzorczych, obniżyłem im pensje, a znaczą część osób wymieniłem, gdyż dochodziło do sytuacji, że przedstawicie rad wzajemnie się kontrolowali w różnych spółkach, a do tego byli powiązani rodzinnie – informuje burmistrz Jarosławia Waldemar Paluch.
Na czystki w radach nadzorczych Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej, Miejskiego Zakładu Komunikacji, Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji oraz Jarosławskiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego mieszkańcy czekali od dawna. – Stworzyli towarzystwa wzajemnej adoracji, za nic nieodpowiadające, złożone ze znajomych i pociotków. Rada nadzorcza, zamiast kontrolować działalność miejskich firm, istniała tylko po to, by być. Brali pieniądze za nic albo mieli podwójnie płacone za to samo – narzekali mieszkańcy. Złe opinie o składzie rad potwierdzała rzeczywistość. Przykładem może być pełnienie przez skarbnika miasta funkcji przewodniczącej rady nadzorczej Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji. Ciekawa sytuacja była pomiędzy Przedsiębiorstwem Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej i Jarosławskim Towarzystwem Budownictwa Społecznego. Szefowie obu spółek wymieniali się funkcjami. Prezes jednej był przewodniczącym rady nadzorczej w drugiej i odwrotnie.
Ich miejsce zajęli: Ryszard Łubyk – jako przewodniczący oraz Wojciech Trawnicki i Paweł Roga. Barbara Maziarka, skarbnik miasta, przestała być szefową radny nadzorczej PWiK. Zwolnieni zostali również Ryszard Konarski, Jerzy Wołoszyn i Hubert Łoziński. Nowej radzie przewodniczy Piotr Kalisz, a członkami zostali: Joanna Litwin i Szymon Mróz. Szefem Miejskiego Zakładu Komunikacji przestał też być Andrzej Majcher. Odwołany został ponadto Marian Muzyczka. Nowa rada składa się z przewodniczącego Tomasza Szala oraz Łukasza Rogi. Andrzej Majcher, Krzysztof Sopel i Bogumiła Skiba pożegnali się z zasiadaniem w radzie nadzorczej JTBS. Ich miejsce zajęli: Marcin Zipper, Andrzej Kozak i Maria Drabik.
Zmiany dotyczyły też wynagrodzenia członków rad. Wcześniej przewodniczący dostawał 1000 zł netto co miesiąc. Jego zastępca 800 zł, a członek 600. Obecnie każdy, niezależnie od pełnionej funkcji, otrzyma 600 zł. Biorąc pod uwagę, że burmistrz zlikwidował funkcję wiceprzewodniczącego, zmniejszył ilość osób zasiadających w radach oraz obciął im pobory, można mówić, że zaczyna wprowadzać w życie zapowiedzi oszczędności w gospodarzeniu pieniędzmi mieszkańców. Odwołania zlikwidowały bolączkę, na którą zwracali uwagę jarosławianie, czyli dorabianie sobie w radach nadzorczych przez osoby pełniące dobrze płatne funkcje oraz nieformalne powiązania zapewniające miejsce w tych organach. Teraz przyszedł czas na analizę działalności miejskich zakładów w minionym roku. Zobaczymy, czy prześwietlenie ich funkcjonowania spowoduje zmiany w zarządach.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Brawo ...Gdyby tak nasz rząd wziął przykład z pana burmistrza i zrobił czystki we wszystkich urzędach państwowych włączając sejm i senat gdzie w europie mamy ich chyba najwięcej , zmniejszył wysokość wynagrodzeń, zwłaszcza urzędników zarabiających najwięcej dług publiczny zmniejszył by się znacznie. Do tego zmniejszyć ZUS o połowę to wiele firm zostało by otwartych, rozwijały by się i płaciły podatki a nie jak teraz trzeba kombinować żeby utrzymać firmę i zus jej nie zniszczył
Panie Burmistrzu wietrzenie ratusza pobory w dół ping pong cięcie
Zbyszek na zastępcędać mu trochę władzy a czysto będzie zakupy po 15.30
a w TBS wietrzenie to kiedy tam jest kasa
ZUS musi istnieć . Jest jedyne zabezpieczenie na przyszłość dla pracowników. Tzw ." biznesmen" - na którego pracują pracownicy , zawsze może na starość sprzedać firmę i będzie miał z czego żyć .Ale o pracowniku , tego powiedzieć się nie da.
No cóż , obiecana praca dla swoich musi być, nawet za tak małą kasę
mks może parafialny miasto przeleje 100.000.000zl.ten w kasku na magazynten z górki na szefa i sam miodzik
nic sie nie martw, już się robi miejsce w ratuszu, tam są dużo wyższe wynagrodzenia
brawo słowik dawaj w p......bo ten z tps to niezły agent
Nie chodzi o nic innego jak tylko o to by burmistrz wsadził na stołki swoich ludzi. Dzięki kilku biznesmenom dostał ten stołek więc teraz musi się odwdzięczyć.
zenon on był w tbs
Brawo ...Gdyby tak nasz rząd wziął przykład z pana burmistrza i zrobił czystki we wszystkich urzędach państwowych włączając sejm i senat gdzie w europie mamy ich chyba najwięcej , zmniejszył wysokość wynagrodzeń, zwłaszcza urzędników zarabiających najwięcej dług publiczny zmniejszył by się znacznie. Do tego zmniejszyć ZUS o połowę to wiele firm zostało by otwartych, rozwijały by się i płaciły podatki a nie jak teraz trzeba kombinować żeby utrzymać firmę i zus jej nie zniszczył
Panie Burmistrzu wietrzenie ratusza pobory w dół ping pong cięcie