Sekretarz miasta Przemyśla Dariusz Łapa od 1 czerwca br. pełni obowiązki naczelnika Wydziału Komunikacji, Transportu i Dróg UM w Przemyślu. Taką decyzję, na czas urlopowania przez prezydenta obecnego naczelnika Andrzeja Stasickiego, podjął Robert Choma.
O tym fakcie informowaliśmy w poprzednim numerze. Decyzję o urlopowaniu A. Stasickiego prezydent miasta podjął 26 maja br. Jednocześnie – jak poinformował wówczas rzecznik prasowy magistratu Witold Wołczyk – wszczęte zostało przeciwko niemu postępowanie dyscyplinarne, które prowadzi specjalnie powołana komisja dyscyplinarna. Do czasu zakończenia postępowania władze miasta kategorycznie odmówiły jakiegokolwiek komentarza w tej sprawie[paywall]. W czasie nieobecności naczelnika jego obowiązki przejęła Bożena Dobiszewska.
Wspomniana komisja dyscyplinarna już rozpoczęła przesłuchania świadków. Pracownicy Wydziału Komunikacji, Transportu i Dróg Urzędu Miejskiego w Przemyślu mają kategoryczny zakaz kontaktowania się z 48-letnim naczelnikiem i odwrotnie. Jeśli ewentualnie doszłoby do tego, pracownicy mają natychmiast poinformować o tym prezydenta miasta. Sprawa wciąż jest w toku, bo komisja prac nie zakończyła. Nie zakończyła, bo nie został przesłuchany najważniejszy świadek, czyli sam naczelnik A. Stasicki. Obecnie przebywa na zwolnieniu chorobowym.
Aby oczyścić atmosferę, uporządkować sprawy i aby wydział normalnie pracował, od 1 czerwca p.o. naczelnika został sekretarz miasta Dariusza Łapa. 5 czerwca br. odbył się – planowany już od dawna – konkurs na stanowisko zastępcy naczelnika tegoż wydziału.
Jeśli komisja zakończy pracę, pozostaną dwa rozwiązania. Albo Andrzej Stasicki powróci z urlopu na swoje dotychczasowe stanowisko, albo zostanie z niego usunięty przez prezydenta Chomę. A wówczas albo odbędzie się konkurs na to stanowisko, albo powołany zostanie na nie ktoś z wydziału.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.hmmm... źle się dzieje w Ratuszu i co tu kryć.
Jakby tak jeszcze pan prezydent urlopował pozostałych swoich przyjaciół i na ich miejsce nieskażone osoby wstawił byłoby idealnie... np. szefów jednostek organizacyjnych miasta.. nikt nie popatrzy na to że w straży miejskiej pod dowództwem pana komendanta jeden z naczelników z powodu niesprzyjającej atmosfery popełnia samobójstwo.. dlaczego pan prezydent to lekceważy? Miastu najwidoczniej potrzeba większych tragedii i większych blamaży... co tam mobbing, molestowanie, korupcje za przyjęcia do pracy.. urzędników trzeba niszczyć psychicznie...
Zamienił stryjek siekierkę na kijek...
hmmm... źle się dzieje w Ratuszu i co tu kryć.
Jakby tak jeszcze pan prezydent urlopował pozostałych swoich przyjaciół i na ich miejsce nieskażone osoby wstawił byłoby idealnie... np. szefów jednostek organizacyjnych miasta.. nikt nie popatrzy na to że w straży miejskiej pod dowództwem pana komendanta jeden z naczelników z powodu niesprzyjającej atmosfery popełnia samobójstwo.. dlaczego pan prezydent to lekceważy? Miastu najwidoczniej potrzeba większych tragedii i większych blamaży... co tam mobbing, molestowanie, korupcje za przyjęcia do pracy.. urzędników trzeba niszczyć psychicznie...
Zamienił stryjek siekierkę na kijek...