Przystanki w centrum miasta sprzątane są codziennie, ale i tak jest na nich brudno. Dlaczego? Bo ludzie nie wyrzucają śmieci do koszy. Ale również dlatego, że sprzątanie, nie oznacza ich mycia.
Sprawa czystości w mieście jest ostatnio jedną z najczęściej komentowanych. Poruszana była nawet na sesji rady miejskiej. W redakcji regularnie odbieramy sygnały na temat porządku na chodnikach, ale też na przystankach autobusowych.
W całym Przemyślu znajdują się 154 przystanki autobusowe, za które – co należy zaznaczyć – odpowiada urząd miejski, a nie Miejski Zakład Komunikacji. MZK – podobnie jak inni przewoźnicy – płacą gminie miejskiej za każdorazowe zatrzymanie się na przystankach. Dla potrzeb określenia częstotliwości oczyszczania[paywall] zostały one podzielone na trzy kategorie. Przystanki znajdujące się w ścisłym centrum miasta (m.in. na ul. Jagiellońskiej), zaliczone zostały do kategorii pierwszej i sprzątane są codziennie. Zaszeregowane w kategorii drugiej sprzątane są dwa razy w tygodniu, a te w kategorii trzeciej – raz w tygodniu.
– Zapewne zdarza się czasem, że przystanek, który został około godziny 6 rano gruntownie uprzątnięty, tuż po godzinie 10 jest znów w fatalnym stanie. Z takimi sytuacjami, w których obok pustego kosza na śmieci leżą góry nieczystości, miejskie służby porządkowe stykają się niemal każdego dnia. I jest to bardzo przykre, bo niestety to przede wszystkim od nas, mieszkańców, zależy to, jak wygląda nasze otoczenie – zwraca uwagę Agata Czereba, rzecznik urzędu miejskiego w Przemyślu.
Trudno odmówić racji pani rzecznik. Sfotografowaliśmy przystanek na ul. Jagiellońskiej. Przy wiacie stoi prawie pusty kosz na śmieci, a wokół leży pełno petów po papierosach. To jednak nie jest jedyny powód. Codzienne sprzątanie nie oznacza codziennego mycia. Ono jest wykonywane dwa razy do roku. Tymczasem przystanek jest brudny z ptasich odchodów, widać ślady po tym, jak ktoś zwymiotował. To, co dało się zamieść, zostało zmiecione, jednak bez myjki ciśnieniowej nie da się doprowadzić tego miejsca do blasku. Nieprzypadkowo piszę o blasku – Jagiellońska to ścisłe centrum miasta i miejsce, w pobliżu którego zatrzymują się autobusy z turystami. Porządek tego rejonu powinien być priorytetem.
– W ostatnim czasie znacznie zwiększono środki na utrzymanie czystości w mieście. Władze miasta widzą, iż jest to element, który wymaga ulepszenia. Aktualnie dopracowywane są procedury dotyczące działań interwencyjnych w mieście. Jednak mimo ogromnych środków przekazywanych na ten cel, niestety, nie jesteśmy w stanie postawić przy przystankach całodobowych wart pracowników PGK. Możemy natomiast apelować, co też po raz kolejny czynimy, do mieszkańców i pasażerów o dbanie o naszą wspólną przestrzeń – mówi A. Czereba.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.W Przemyślu brudno jest wszędzie za wyjatkiem Franciszkańskiej, Kazimierzowskiej, Katedralnej gdzie jest systematyczne sprzątanie w postaci pozbierania papierków czy fruwających reklamówek. A reszta, jak popadnie, od czasu do czasu, np. Sportowa czy moja Kopernika od lat siedlisko syfu i brudu przypominam że w bezpośrednim sąsiedztwie dworce PKP i PKS. Czy nie wstyd nowa kukizowska "wadzo". Na resztę szkoda czasu i słów, każdy kto chodzi po Przemyślu i ma oczy otwarte to widzi.
Dziś po raz pierwszy od dłuższego czasu widziałem jak sprzątano przystanki na Jagielońskiej,dotychczas sprzatanie polegało na opróżnianiu koszy,tyle w tym temacie,jesli moge dodać coś od siebie,przystanki przemyskie to relikt PRLu,każdy kto jeżdzi po Kraju to WIE,czas na zmiane!czas na oswietlenie!!
Jest brdno poniewz brud jest naszym żywiołem.Niestety ale mieszkańcy naszego miasta a szczególnie starsze pokolenie nie ma nawyku zachowania czystości w swoim otoczeniu.Zostali tak wychowani i besz brudu czuli by się jak nadzy.Wystarczy rano wsiąść do autobusu kiedy kierowca zapomni włączyć intensywna wentylację.Sami zobaczmy co czynią pasażerowie po wyjściu z autobusu gdzie grzebali w swoich reklamówkach.Wyrzucają pod nogo to co było w tych reklamówkach zbedne.A swoją droga to wstyd,ze miasto nie posiada mobilnego agregatu do mycia i sprzątania przystanków i wiat.Najbliższe sa w Rzeszowie i nie kosztuja fortuny.Może warto kupić albo wydzierżawic ,bo i taka możliwość istnieje.Wystarczy tylko chcieć.Można tez powołać pełnomocnika Prezydenta Miasta d/s syfu miejskiego
Już nie raz widziałem jak panowie myli przystanki za pomocą myjki. Także sprzęt jest na miejscu.
A dlaczego straz miejska się nie zajmie syfem w mieście terenami miejskimi tylko jedzą po mieście i karaja kierowców .
bez mycia nie da sie posprzatac. Bez odnowienia nie bedą wyglądać ładnie, te przystanki są brudne, obskurne , olane , oplute , po jakiś klejach z ogłoszeń . WYSTACZY TROCHE FARBY KILKA DEKORACJI , WIELKICH NAKŁADÓW NIE POTRZEBA, ALE ZNAJAC ZYCIE JAK TO BY BYŁO ROBIONE PRZEZ PRZETARG TO PUSZKA FARBY Z 12 ZŁ WZROSNIE DO 120ZŁ. I kasy brak
Skoro UM jest odpowiedzialny za przystanki to jest zapewne jakiś dyrektor (naczelnik) wydziału, który w zakresie obowiązków ma wpisaną tę odpowiedzialność. My mu za to płacimy, więc należy tylko Panie Prezydencie wyegzekwować należyte wywiązywanie się z obowiązków. To on ma płacone za to żeby myślał jak tak prostą czynność (sprzątanie przystanków) urządzić aby zawsze było na nich czysto. Jeżeli nie potrafi, to wymienić w trybie pilnym na takiego co będzie wiedział jak to zrobić.
W uzupełnieniu, ta kolejna dziadowska "wadza" chce przebudowę placu rybiego, rynku, rewitalizację bulwarów i inne i realizować inne fantazyine pomysły a nie pofrafi od początku swoich rządów dzięki decyzji wyborczej suwerena posprzątać, pozamiatać, wyczyścić, odkurzyć, wymyć, wykosić, po prostu w tłumaczeniu na prosty, ludzki język doprowadzić do porządnego wyglądu, estetyki i porządku przynajmniej w centrum mieściny. Naprawdę, wystarczy miotła, woda, szczotki, szmaty, preparaty do odkażania, naprawdę Przemyśl, najbrudniejszy województwie odżyje stanie się wzorem porządku i co ważne czystości. Ale oni "wadza" wpadli wręcz w euforię że pojawiły l się pierwszy od 30 lat inwestor i to zewnętrzny który ma zatrudnić az 100 pracowników, więc co tam sprzątanie, porządek, najważniejsze że mamy inwestora którym będa się chwalić przez kolejne 10 lat, jak Choma chwalił się nieustannie obwodnicą, w rzeczywistości wewnętrzną drogą obwodową.
Kto by nie rządził, nie ma wpływu na nawyki nas samych, mieszkańców.
Jak ktoś może myśleć skoro ma załatwioną pracę czyli nie trzeba kwalifikacji,i tyle w temacie.
jest czysto na tych ulicach bo właściciele muszą sami sprzątać po innych którzy syfią.Zobacz podcienia po piatkowej lub sobotniej nocy to się zrzygasz ,ale sprzata ten syf właściciel budynku ,klienci pobliskiego pubu najpierw ładują na szybko flaszkę z gwinta a później idą brylować ,wracając, szczają i rzygają gdzie popadnie ,pod okiem kamer ale nawet nimi się nie przejmują ,dopiero jak komuś pijany durny łeb rozbija to policja korzysta z prywatnych nagrań aby debili rozpoznać ,,a kto sprząta ...właściciele nieruchomości ...
Dlaczego jest brudno bo więzniowie i urzędnicy tam jeszcze nie sprzątali
Jest brudno bo coraz to więcej brudasów się kręci po mieście i świecie! Jednemu z drugimi ciężko wyrzucić papierek do kosza tylko jeb###nie na ziemię. Dlatego wzywam do jak największego wystawiania mandatów w tej materii i to tych jak najwyższych. Niech się brudasy uczą kultury. Żadnych taryf ulgowych. Chamstwo i prostactwo trzeba zabić w zarodku.
Zapraszam na spacer do byłej przychodni przy ulicy Słowackiego!Zapraszam na spacer na ulicę Mickiewicza 35 /sklep meblowy pana Golby /od torów/ tam dopiero śmietnik...
W Przemyślu brudno jest wszędzie za wyjatkiem Franciszkańskiej, Kazimierzowskiej, Katedralnej gdzie jest systematyczne sprzątanie w postaci pozbierania papierków czy fruwających reklamówek. A reszta, jak popadnie, od czasu do czasu, np. Sportowa czy moja Kopernika od lat siedlisko syfu i brudu przypominam że w bezpośrednim sąsiedztwie dworce PKP i PKS. Czy nie wstyd nowa kukizowska "wadzo". Na resztę szkoda czasu i słów, każdy kto chodzi po Przemyślu i ma oczy otwarte to widzi.
Dziś po raz pierwszy od dłuższego czasu widziałem jak sprzątano przystanki na Jagielońskiej,dotychczas sprzatanie polegało na opróżnianiu koszy,tyle w tym temacie,jesli moge dodać coś od siebie,przystanki przemyskie to relikt PRLu,każdy kto jeżdzi po Kraju to WIE,czas na zmiane!czas na oswietlenie!!
Jest brdno poniewz brud jest naszym żywiołem.Niestety ale mieszkańcy naszego miasta a szczególnie starsze pokolenie nie ma nawyku zachowania czystości w swoim otoczeniu.Zostali tak wychowani i besz brudu czuli by się jak nadzy.Wystarczy rano wsiąść do autobusu kiedy kierowca zapomni włączyć intensywna wentylację.Sami zobaczmy co czynią pasażerowie po wyjściu z autobusu gdzie grzebali w swoich reklamówkach.Wyrzucają pod nogo to co było w tych reklamówkach zbedne.A swoją droga to wstyd,ze miasto nie posiada mobilnego agregatu do mycia i sprzątania przystanków i wiat.Najbliższe sa w Rzeszowie i nie kosztuja fortuny.Może warto kupić albo wydzierżawic ,bo i taka możliwość istnieje.Wystarczy tylko chcieć.Można tez powołać pełnomocnika Prezydenta Miasta d/s syfu miejskiego