Reklama

Dlaczego Przemyśl nie reklamuje się przy autostradzie?

Tereny wzdłuż autostrady A4, wiodącej do przejścia granicznego w Korczowej, znakomicie nadają się do reklamy. Także tej, prezentującej potencjał turystyczny okolicznych miast. Przemyśla na ok. 80-kilometrowym odcinku z Rzeszowa nie ma. Dlaczego?

Podczas niedawnej konferencji prasowej przewodnicząca Rady Miejskiej w Przemyślu Lucyna Podhalicz poinformowała, że dzięki staraniom władz wojewódzkich na tablicach informacyjnych wzdłuż odcinka autostrady A4 z Rzeszowa ma się znaleźć także nazwa „Przemyśl”[paywall].

Dzięki zaangażowaniu wicewojewody podkarpackiego, przemyślanina Piotr Pilcha, już wymieniono kilka tablic. – Na zjeździe z autostrady na Przemyśl tablice informacyjne wprowadzały kierowców w błąd. Były niejednoznaczne. Najpierw była informacja o Jarosławiu, który jest ponad 30 kilometrów wcześniej, a dopiero potem o Przemyślu. Wystosowałem w tej sprawie pismo do rzeszowskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Dwie tablice zostały już wymienione, na wysokości 1500 i 500 metrów od zjazdu na Przemyśl. Dodana została także Medyka, jako największe przejście graniczne w naszym regionie. Trzecia tablica jest w trakcie wymiany, bo chodzi o tę większą, na stelażach. Zmiana nastąpiła także od strony Korczowej. Tam także na dwóch tablicach dopisana została nazwa Medyka – poinformował P. Pilch.

Reklama

Może billboardy?

To jednak z kilku pomysłów na to, by zachęcić podróżujących autostradą do odwiedzenia Przemyśla. Innym jest ustawienie kilku billboardów na odcinku Rzeszów – Przemyśl. Z taką inicjatywą wyszedł mieszkaniec... Skołoszowa Stanisław Sawa. – Od Rzeszowa nie ma ani słowa o Przemyślu. A przecież to takie piękne, zabytkowe miasto. Szkoda, że nie reklamuje się przy autostradzie. Razu pewnego odwiedzili mnie koledzy z Opolszczyzny. Chcieli zobaczyć Przemyśl, ale nie wiedzieli, jak do niego trafić. Nie rozumiem, dlaczego nikomu na tym nie zależy – mówi S. Sawa. – Jestem właścicielem dwóch kilometrów gruntów tuż przy autostradzie. W zasadzie autostrada je przecina. Chętnie użyczyłbym trochę terenu na ustawienie jednego, dwóch billboardów. Był u mnie swego czasu ktoś z przemyskiego urzędu miasta, ale na jednej wizycie się skończyło – zadeklarował S. Sawa.


fot.Mariusz Godos
– Jestem właścicielem dwóch kilometrów gruntów tuż przy autostradzie. W zasadzie autostrada je przecina. Chętnie użyczyłbym trochę terenu na ustawienie jednego, dwóch billboardów – zapewnia Stanisław Sawa.

Reklama

To nie takie łatwe

Okazuje się, że władze miasta taki plan starały się już wdrożyć w życie. Uważają, że pomysł z umieszczeniem przy autostradzie tablic informujących o najciekawszych zabytkach miasta i zachęcających do ich odwiedzenia jest jak najbardziej wart realizacji. – Podjęliśmy takie starania jeszcze w 2016 roku. Zarząd Dróg Miejskich wystąpił do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Oddział w Rzeszowie z wnioskiem między innymi o umieszczenie na autostradzie, przed zjazdem do Przemyśla, znaku z napisem „Twierdza Przemyśl”. Niestety, w listopadzie zeszłego roku otrzymaliśmy odpowiedź, że nie jest to możliwe, bo liczba informacji podawanych na znakach drogowych musi być dostosowana do możliwości percepcyjnych kierowców, poruszających się z dużą prędkością. Wiąże się to z koniecznością ograniczenia rozmieszczania znaków niedotyczących bezpośrednio ruchu na autostradzie, w tym informacji o zabytkach i atrakcjach turystycznych – tłumaczy rzecznik prasowy UM w Przemyślu Witold Wołczyk. – W oznakowaniu autostrady wyjątkowo mogą być uwzględniane jedynie obiekty o szczególnym, międzynarodowym znaczeniu, czyli na przykład obiekty światowego dziedzictwa kulturowego UNESCO. Jak widać, ta odpowiedź nie zamyka całkowicie drogi do realizacji pomysłu. Zwłaszcza, że prezydent miasta podjął starania o wpisanie fortyfikacji Twierdzy Przemyśl i wybranych cmentarzy wojennych z I wojny światowej na listę UNESCO. Proces ustawiania takich informacyjnych znaków przy autostradach i drogach ekspresowych wynika z kilku przepisów Prawa o ruchu drogowym i rozporządzeń ministra infrastruktury. Zgodnie z nimi konieczne jest złożenie wniosku do Regionalnej Organizacji Turystycznej, następnie wydanie opinii przez kapitułę przy Polskiej Organizacji Turystycznej (złożonej z przedstawicieli POT, ROT, Ministerstwa Sportu i Turystyki, Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju i GDDKiA – przyp. aut.) i uzyskanie pozwolenia w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Jednak z całą pewnością będziemy ponawiać nasze starania – zakończył W. Wołczyk.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    dd - niezalogowany 2017-09-19 19:07:50

    wolą  reklamować STOK

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Darek - niezalogowany 2017-09-19 19:17:27

    Jedyna ,, inwestycja ,, to nie dokończony kibel na stoku .

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    qwr - niezalogowany 2017-09-19 20:43:44

    A gdzie ta nazwa, czy jedyne co zrobił PiS dla Przemyśla to ta mała tablica przy węźle z drogowskazem prawie niewidocznym na Przemyśl i Medykę, wstyd takim czymś to sołtys byle wsi nawet by się nie szczycił a oni na konferencjach prasowych to rozpowiadają!!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama