– Nie zazdrośćcie mi – mówi Agnieszka Czajka, która witała Jana Pawła II podczas jego wizyty w Przemyślu przed laty.
Była wiosna 1991 r. Mijał właśnie pierwszy rok funkcjonowania samorządów w Polsce, a Przemyśl już stanął przed nie lada wyzwaniem ugoszczenia jednej z najważniejszych osób na świecie. Na 2 czerwca zaplanowana była wizyta Jana Pawła II w tym mieście. – Wspólnie z ówczesnym wojewodą przemyskim Janem Musiałem rada miasta i prezydent Mieczysław Napolski przygotowaliśmy to spotkanie pod względem organizacyjno-logistycznym – wspomina Andrzej Matusiewicz, pierwszy przewodniczący Rady Miejskiej w Przemyślu.
Miasto mogło liczyć na pomoc specjalistycznych służb oraz na pieniądze, za które zostały wyremontowane ulice, którymi miał jechać papież. – Również wtedy został wyremontowany most Orląt Przemyskich oraz poprawione elewacje niektórych kamienic na szlaku papieskiej wizyty – mówi A. Matusiewicz.
Czas oczekiwania wydłużał się coraz bardziej. – Spoglądaliśmy w niebo, wypatrując helikoptera. W końcu jest! Przyleciał! Ale nie ląduje na płycie, tylko obok. Czyli to nie ten... Patrzymy nadal. Leci kolejny! Ale to znowu nie ten – wspomina dłużące się chwile na stadionie Polnej.
Na przemyskim niebie pojawia się kolejny helikopter. Okrąża miasto i podchodzi do lądowania. To już na pewno ten. – Otwierają się drzwi i wychodzi uśmiechnięty Ojciec Święty. Podchodzi do nas pełen radości, energii i ciepła. I wtedy coś w nas pęka. To było uczucie, jakbyśmy spotkali starego, dobrego przyjaciela, który wita się z nami, podając swoją ciepłą, aksamitną dłoń. To był ten moment, który osobiście pamiętam do dzisiaj i nadal czuję ciepło jego dłoni – opowiada przemyślanka.
Choć nie bezpośrednio, to młodzież towarzyszyła papieżowi podczas całej jego wizyty w Przemyślu. Jechali w jednym z samochodów w kordonie wraz z papieżem. Wszędzie tłumy. Przy katedrze papież wysiadł z papamobile. To była okazja, żeby go dotknąć, uścisnąć, otrzymać błogosławieństwo. Jan Paweł II wcale się przed tym nie bronił. Podobnie było wtedy, gdy wychodził z kościoła Najświętszego Serca Pana Jezusa, który przekazał na katedrę greckokatolicką. Nie udał się do papamobile, ale podszedł jeszcze do stojących obok świątyni wiernych. Widać, że chce być blisko ludzi. – Ostatnie nasze bliskie spotkanie było wtedy, gdy Ojciec Święty, wychodząc z katedry, przechodził do pałacu biskupiego. Obrócił się do nas i czułym gestem pomachał. Żegnał się z nami tak, jakby był pewny, że zna nas bardzo dobrze – wspomina A. Czajka.
To spotkanie pozostanie w niej na zawsze. – Do Świętego Jana Pawła II nie modlę się jak do osoby mi nieznanej, ale jak do przyjaciela, dobrego znajomego. Może mi zazdrościcie, ale nie zazdrośćcie. Naprawdę. Bo ten helikopter może wylądować przy każdym z was i możecie mówić do niego tak, jak ja – jest przekonana.Trzy dni trwały obchody 25. rocznicy wizyty Jana Pawła II w Przemyślu. Rozpoczęły się 1 czerwca rano od spotkania z dziećmi przy pomniku św. Jana Pawła II. W tym samym miejscu wieczorem odbył się wieczór chwały. Wcześniej natomiast uczestnicy Biegu Papieskiego przebiegli ulicami miasta trasę, jaką pokonał papież podczas pobytu w Przemyślu. Na program kolejnego dnia złożyły się: godzina świadectw, modlitwa w archikatedrze greckokatolickiej, msza św. w bazylice archikatedralnej rzymskokatolickiej oraz otwarcie wystawy Chrześcijański Przemyśl w Muzeum Archidiecezjalnym.
3 czerwca prof. Krzysztof Ożóg z Uniwersytetu Jagiellońskiego wygłosił wykład „Drogi przenikania chrześcijaństwa na ziemie polskie”, połączony z prezentacją książki pt. 966. Chrzest Polski oraz promocją nowego wydawnictwa pt. Przemyśl. Tysiąc lat na styku zachodniego i wschodniego chrześcijaństwa. Przewodnik. Ostatnim punktem obchodów był koncert na Zamku Kazimierzowskim „Myśleć sercem. Papieskie inspiracje” w wykonaniu Katarzyny Thomas, Dariusza Jakubowskiego i Piotra Szafrańca.
W ramach obchodów zorganizowano również konkursy dla uczniów szkół podstawowych, gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Wyrazy współczucia dla przedstawionej w artykule Pani w związku z praniem mózgu jakiemu została Pani poddana. Naprawdę, szczerze współczuję.
Wyrazy współczucia dla przedstawionej w artykule Pani w związku z praniem mózgu jakiemu została Pani poddana. Naprawdę, szczerze współczuję.