Precyzyjniejsza diagnoza, szybsze wykrycie choroby we wczesnej fazie, a co zatem idzie większe szanse na wyleczenie – to podstawowe korzyści biopsji fuzyjnej prostaty, która od teraz wchodzi na stałe do wachlarza świadczeń Wojewódzkiego Szpitala im. Św. Ojca Pio w Przemyślu. Zabieg wykonywany będzie systematycznie, przy użyciu zakupionego w tym celu specjalnego urządzenia.
W środę, 26 października, na oddziale urologii przemyskiego szpitala przeprowadzona została biopsja fuzyjna gruczołu krokowego.
Do tej pory badanie było wykonywane w przemyskim szpitalu jedynie w ramach warsztatów. Odbyły się one jesienią ubiegłego roku, tyle że wtedy cała procedura wykonana została w znieczuleniu ogólnym na sali operacyjnej.
Od teraz wspomniana metoda wchodzi do standardowego wachlarza szpitalnych świadczeń i będzie wykonywana w gabinecie zabiegowym, z zastosowaniem znieczulenia miejscowego.
To bardzo dobra wiadomość dla pacjentów urologicznych, u których zachodzi podejrzenie nowotworu prostaty. Nowoczesna biopsja fuzyjna jest bowiem[paywall] dużo dokładniejsza niż klasyczna, nie bez powodu nazywana „ślepą”.
Pozwala z dużo większą precyzją zdiagnozować raka gruczołu krokowego, a co za tym idzie – podjąć szybkie i skuteczne leczenie. Warsztaty dla lekarzy przemyskiego szpitala w zakresie przeprowadzania biopsji fuzyjnej prowadził dr n med. Andrzej Lewicki z Kliniki Urologii Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego – Szpital Orłowskiego w Warszawie.
– Klasyczne badanie polegało na pobieraniu określonej liczby wycinków z prawego i lewego płata prostaty. Trochę na oślep szukaliśmy tego nowotworu – wyjaśnia.
To powodowało, że biopsję tradycyjną, odbywającą się pod kontrolą obrazu USG, musiano niekiedy kilkukrotnie powtarzać, zanim udało się potwierdzić lub wykluczyć chorobę. Biopsja fuzujna, dużo bardziej dokładna od klasycznej, pozwala na połączenie dwóch obrazów z badania ultrasonograficznego i rezonansu magnetycznego i stanowi jedno z najnowocześniejszych narzędzi diagnostycznych w nowoczesnej urologii.
Zalety metody, możliwej do stosowania dzięki zakupionemu przez szpital specjalnemu urządzeniu jej dedykowanemu, wyjaśnia dr n. med. A. Lewicki:
– Rezonans magnetyczny umożliwia znalezienie nowotworu prostaty z czułością bliską 90 procent. Problem w tym, że w rezonansie trudno jest wykonać biopsję. To urządzenie umożliwia nałożenie obrazu rezonansu magnetycznego na obraz USG. A to wszystko sprawia, że jeżeli istnieje podejrzana zmiana, to ją sprawdzimy i znajdziemy nowotwór, a jeśli nie ma, to możemy z dużym prawdopodobieństwem wykluczyć jego istnienie.
Podsumowując, biopsja fuzyjna daje możliwości szybszego wykrycia choroby we wczesnej fazie, co zwiększa szanse pacjenta na wyleczenie.
Potwierdza to kierownik Oddziału Urologii z Pododdziałem Urologii Onkologicznej Wojewódzkiego Szpitala w Przemyślu dr n. med. Rafał Walczak.
Wymienia też inne zalety zabiegu, takie jak: większa precyzja, większe bezpieczeństwo dla pacjenta i mniejszy dyskomfort (badanie odbywa się w czystym polu operacyjnym, a nie przezodbytniczo – jak w przypadku metody klasycznej).
Zakup urządzenia do przeprowadzania zabiegu pochłonął kwotę 700 tys. zł. Wzbogacenie szpitala o nowy sprzęt nie byłoby możliwe, gdyby nie dofinansowanie z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podkarpackiego.

fot.WSZwP
Biopsja fuzujna, dużo bardziej dokładna od klasycznej, pozwala na połączenie dwóch obrazów z badania ultrasonograficznego i rezonansu magnetycznego i stanowi jedno z najnowocześniejszych narzędzi diagnostycznych w nowoczesnej urologii.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
kmujkujk