Przeprowadzone w ostatnim czasie kontrole NIK wykazały, że system opieki w wielu domach dziecka na Podkarpaciu niestety zawodzi. W wielu ze skontrolowanych placówek brakowało terapii, rzetelnych diagnoz i wsparcia psychologicznego. Nie zawsze weryfikowano też, czy personalia osób pracujących z dziećmi nie widnieją w rejestrach karnych.
NIK pod lupę wziął 18 domów dziecka na Podkarpaciu oraz jedno starostwo powiatowe, sprawujące nadzór nad taką placówką. Była to tzw. kontrola problemowa, obejmująca m.in. sprawdzenie realizacji wniosków pokontrolnych, jakie sformułowano po przeprowadzonych w całej Polsce kontrolach w 2021 roku. Do 31 grudnia 2020 r. domy dziecka miały się bowiem dostosować do wymogu określającego liczbę dzieci przebywających w placówce maksymalnie na 14. Nad ich przekształceniem czuwać miały prowadzące placówki samorządy. Intencją zmian zapisanych w ustawie było przede wszystkim wprowadzenie małych jednostek, w których warunki życia byłyby zbliżone do tych panujących w domu. W wyniku kontroli z 2021 r. stwierdzono szereg problemów i nieprawidłowości.
„Placówki skupiały się głównie na zaspokojeniu podstawowych potrzeb życiowych wychowanków. Większość domów dziecka nie dostosowało się do nowych wymogów ustawowych: przekraczane były limity liczbowe i niedotrzymywane progi wiekowe przyjmowanych wychowanków (w placówce opiekuńczo-wychowawczej typu socjalizacyjnego, interwencyjnego lub specjalistyczno-terapeutycznego, co do zasady, powinny zgodnie z ustawą przebywać wyłącznie dzieci powyżej 10 roku życia – przyp.), brakowało wychowawców, w nieprzygotowanych placówkach socjalizacyjnych umieszczano dzieci z niepełnosprawnościami, co w efekcie niekorzystnie wpływało na poziom udzielanych świadczeń” – czytamy w raporcie NIK.
Reklama
Jak wspomnieliśmy wcześniej, kontrola problemowa przeprowadzona na Podkarpaciu miała się skupić przede wszystkim na tym, czy z należytą starannością zrealizowano zalecenia pokontrolne. Niestety nie obyło się bez uchybień i niedociągnięć. Kontrolowane placówki wprawdzie zapewniały dzieciom właściwe warunki, a zakres realizowanych zadań opiekuńczo-wychowawczych był odpowiedni w stosunku do zdiagnozowanych potrzeb dzieci, jednak okazało się, że część rzeczy wymaga poprawy. Aż w 13 placówkach, czyli prawie w trzech czwartych kontrolowanych, stwierdzono istotne nieprawidłowości. Czego zabrakło? Między innymi rzetelnych diagnoz psychofizycznych (te nie były sporządzane albo robiono to niezgodnie z przepisami), terapii, stałego kontaktu z...
Przeczytałeś tylko fragment tekstu. Chcesz przeczytać całość i inne artykuły premium? Nieograniczony dostęp do pełnych tekstów od 19 groszy dziennie! Masz już wykupiony dostęp? Zaloguj się
Pozostało 37% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze